reklama baner reklama

Nowe Teksty

Za stówę, za trzy - maj 2017
Chmielewski typuje majowe zakupy komiksów
Fragment wstępu do „Fistaszki zebrane 1981-1982”
Kołodziejczak o 16. tomie "Fistaszków"
Jeszcze więcej literatów
Bungou. Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #02
(nie)Oczekiwana zmiana miejsc
Chew #06: Babeczki nie z tej ziemi

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Redaktorzy

Marcin Kamiński

Czytać nauczyłem się na „Tytusie, Romku i A’Tomku”, którego poznałem dzięki swojemu ojcu. Przedstawiając mi twórczość Papcia Chmiela staruszek nie przewidywał, jaki los go czeka. Przez długie miesiące po dziesiątki razy czytał mi kolejne księgi „Tytusa”, aż w końcu zmęczony powiedział „dość”. Chcąc nie chcąc musiałem wziąć sprawy w swoje ręce A, że w komiksach litery były drukowane, a nie „pisane”, to szybko poszło. Miałem wtedy 5 lat. Od tego czasu, komiksy są stale obecne w moim życiu. Od blisko dekady również w zawodowym. Współpracuję, albo współpracowałem z Onetem.pl, magazynem Allegro, „Machiną”, „Hiro”, „Logo”, a nawet tak egzotycznymi przedsięwzięciami jak plejada.pl, która przed laty miała bardzo prężny dział kulturalny.

Prowadzę bloga kamienzserca.pl, który ma być miejscem, w którym będę pisał właśnie o komiksach, filmach, książkach, wspólnych lekturach z panną dziedziczką, ale nie tylko. Krótko mówiąc, o wszystkim, co mi leży na sercu.

Z oczywistych powodów, na tym blogu sporo miejsca poświęcał będę komiksom. Jednak nie tylko im. Tak się bowiem złożyło, że miłość do sztuki rysunkowej przez lata rywalizowała u mnie (i wciąż rywalizuje) z miłością do kina. A kiedy byłem redaktorem naczelnym portalu Filmweb.pl (przez długich siedem lat), to – przyznaję z ręką na sercu – więcej oglądałem niż czytałem. Teraz staram się godzić obie te dziedziny, co wymaga trudnych, niekiedy, kompromisów. Szczególnie, kiedy swoje pasje i zainteresowania łączy się z obowiązkami rodzicielskimi.