reklama baner reklama

Nowe Teksty

Kosmos to za mało
Chmielewski o filmie "Valerian i Miasto Tysiąca Planet"
Nowa z czystą duszą
Chmielewski o 1. tomie "Inspektor Akane Tsunemori"
Albo czytasz komiks, albo oglądasz serial telewizyjny
Gierszewski o 2. tomie "Outcast. Opętanie"
Ostateczny krach idei
Kleszcz o 4. tomie "Uncanny Avengers"
Rewolucja na emeryturze
Zimiński o "Lone Sloane"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Piękna, zimna i zabójcza

Marcin Kamiński recenzuje Czarna Wdowa. Powrót do domu
7/10
Piękna, zimna i zabójcza
7/10
Dzięki disneyowskim superprodukcjom Czarna Wdowa stała się w ciągu ostatnich lat jedną z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek Marvela. Mimo to w naszym kraju do tej pory ukazały się tylko dwa poświęcone jej komiksy. Ostatni z nich zatytułowany „Czarna Wdowa: Powrót do domu” właśnie wylądował na księgarnianych półkach.

Postać Czarnej Wdowy, czyli rosyjskiej agentki Nataszy Romanowej jest doskonale znana nie tylko fanom historii obrazkowych. Piękna i zabójczo niebezpieczna członkini drużyny Avengers o twarzy Scarlett Johansson pojawiła się już w pięciu filmach spod szyldu Marvel Cinematic Universe, a w przyszłym roku będziemy mogli ją podziwiać w kolejnym zatytułowanym „Avengers: Infinity War”. Jednak historia Czarnej Wdowy jest znacznie bardziej skomplikowana, niż ta, którą znamy z dużego ekranu.

W komiksowych kadrach Czarna Wdowa zadebiutowała w 1964 roku jako czarny charakter. Przez kilka lat walczyła z Iron Manem i jego towarzyszami, by ostatecznie przejść na stronę Amerykanów i na długi czas stać się członkinią drużyny Avengers. Wspominam o tym dlatego, że „Czarna Wdowa: Powrót do domu”, miniseria stworzona w latach 2004-2005, jest również opowieścią o narodzinach superbohaterki.

Akcja komiksu rozpoczyna się kilka lat po upadku Związku Radzieckiego. Natasza Romanowa, która w czasie Zimnej Wojny walczyła po obu stronach konfliktu, jest już zmęczona zabijaniem. Niestety, jej przeszłość wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Kiedy Natasza staje się celem płatnych zabójców, musi wrócić do świata, który miała nadzieję porzucić na zawsze. Trop prowadzi ją do Rosji, miejsca w którym przyszła na świat i gdzie stała się Czarną Wdową .

Od strony fabularnej „Czarna Wdowa: Powrót do domu” jest dziełem Richarda K. Morgana, cenionego brytyjskiego pisarza, któremu popularność przyniósł fantastyczny cykl o przygodach Takeshiego Kovacsa. Pierwsza z zawartych w tomie historii (której album zawdzięcza również tytuł) jest realistyczną opowieścią o walce wywiadów, polityce i pochodzeniu Czarnej Wdowy. Choć rzecz dzieje się w uniwersum Marvela, to nie uświadczymy w niej supermocy. Mnóstwo jest w niej za to płatnych zabójców, wpływowych biznesmenów, skorumpowanych polityków oraz gotowych na wszystko agentów tajnych służb. Intryga trzyma w napięciu od początku do końca, a Morgan sprawnie odświeża w niej genezę pochodzenia Czarnej Wdowy.

Druga z zawartych w albumie opowieści zatytułowana „Czego to o niej nie mówią”, będąca bezpośrednią kontynuacją „Powrotu do domu”, jest już znacznie słabsza. Choć również napisana przez Morgana i pojawiają się w niej Daradevil oraz Nick Fury, to scenariuszowo jest mocno chaotyczna. W „Powrocie do domu” wiedzieliśmy dokładnie, o jaką stawkę toczy się gra. Natasza walczyła o życie, przy okazji poznając sekrety swojego pochodzenia, a czytelnik kibicował jej od pierwszych stron. W „Czego to o niej nie mówią” Czarna Wdowa stawia czoła konsekwencjom swoich czynów, ale motywy, jakie nią kierują oraz jej przeciwnikami, są bardzo naiwne. W rezultacie historia szybko staje się męcząca i nieprzekonująca, choć same dialogi wciąż są znakomite.

Za stronę graficzną „Czarnej Wdowy: Powrotu do domu” odpowiedzialni są Bill Sienkiewicz i Goran Parlov (część pierwsza) oraz Sean Phillips i Bill Sienkiewicz (część druga). W komiksie nie znajdziemy jednak kreski znanej z „Elektra Assassin”, jednego z najsłynniejszych dzieł Sienkiewicza. Rysunki w „Czarnej Wdowie” są bardzo surowe i nie wszystkim muszą przypaść do gustu. Z obu historii bardziej graficznie podobała mi się „Czego to o niej nie mówią”, gdzie rysunki Seana Phillipsa zostały pokolorowane przez Sienkiewicza. Wyraziste, stylistycznie chropowate doskonale współgrały z mroczną historią i jej podejrzanymi bohaterami.

„Czarna Wdowa: Powrót do domu” nie jest dziełem przełomowym. Jest jednak solidnym rozrywkowym czytadłem z galerią charakterystycznych bohaterów, wpadającymi w ucho dialogami i niezłymi rysunkami. Przeczytać warto, ale w dzisiejszych czasach są na naszym komiksowym rynku znacznie lepsze rzeczy niż ta.

Opublikowano:



Czarna Wdowa. Powrót do domu

Czarna Wdowa. Powrót do domu

Scenariusz: Richard Morgan
Rysunki: Greg Land, Bill Sienkiewicz, Sean Phillips
Wydanie: I
Data wydania: Czerwiec 2017
Seria: Czarna Wdowa, Marvel Classic
Tłumaczenie: Piotr Krasnowolski
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 170x260 mm
Stron: 288
Cena: 89,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328118591
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Piękna, zimna i zabójcza Piękna, zimna i zabójcza Piękna, zimna i zabójcza

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-