reklama baner reklama

Nowe Teksty

Co przyniesie przyszłość?
Gierszewski o 1. tomie "Pożogi"
Większy świat
Tymczyński o 2. tomie "Amuletu"
Oddział miernot
Kleszcz o 1. tomie "Oddziału Samobójców" (Odrodzenie)
Zielono mi
Kleszcz o 1. tomie "Green Arrow" (Odrodzenie)
Za 100, za 300 - październik 2017
Chmielewski typuje październikowe zakupy komiksów

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Ta historia jest prawdziwa

Marcin Kamiński recenzuje Faks z Sarajewa
8/10
Ta historia jest prawdziwa
8/10
Premiera „Faksu z Sarajewa” w 1996 roku była wydarzeniem. Komiks opowiadający o wojnie w byłej Jugosławii z perspektywy walczącego o przetrwanie zwykłego człowieka, zdobył nagrody Eisnera i Harveya, a dziennik „The Washinton Times” przyznał mu miano powieści graficznej roku. Arcydzieło Joe Kuberta, jednego z amerykańskich mistrzów opowieści obrazkowych, doczekało się wreszcie polskiego wydania. I wciąż, mimo upływu lat, robi wrażenie na czytelnikach.

„Faks z Sarajewa” to oparta na faktach historia Ervina Rustemagicia, bośniackiego wydawcy komiksowego współpracującego między innymi z Joe Kubertem i Hermannem, który w 1992 roku wraca wraz z żoną do rodzinnego Sarajewa. W kraju trwa wojna, ale w mieście jest jeszcze spokojnie. W kwietniu wojska serbskie blokują wszystkie drogi prowadzące do Sarajewa i rozpoczynają jego oblężenie. Ani atakujący, ani obrońcy nie wiedzą jeszcze, że potrwa 1452 dni i przejdzie do historii jako jedno z najdłuższych w historii. W mieście zostają uwięzieni Ervin, jego żona Edina oraz dwójka dzieci: córka Maja i syn Edvin. Początkowo wszyscy łudzą się, iż w wyniku interwencji innych krajów konflikt zaraz się skończy, ale czeka ich rozczarowanie. Sytuacja w Sarajewie pogarsza się z tygodnia na tydzień. Ervin robi wszystko, by wraz z rodziną opuścić miasto. O swoim dramacie opowiada w faksach wymienianych z przyjaciółmi i współpracownikami. Ich treść, stała się podstawą scenariusza komiksu.

Wojna w byłej Jugosławii trwała trzy lata, pochłonęła ponad 100 000 istnień i przeszła do historii jako najkrwawszy konflikt w Europie od czasu zakończenia II Wojny Światowej. Walkom towarzyszyły etniczne czystki, gwałty i rabunki, a wszystko to przy bierności „cywilizowanego” świata. Konfliktowi poświęcono tysiące książek, opracowań, filmów oraz komiksów. O wojnie z perspektywy Serbów pisał Alexandar Zograf w wydanym przez Centralę komiksie „Pozdrowienia z Serbii. Dziennik komiksowy z czasów konfliktu w Serbii”. Obrazkowy reportaż zatytułowany „Strefa bezpieczeństwa Gorażde” poświęcił mu również Joe Sacco.

„Faks z Sarajewa” nie był też pierwszym komiksem opowiadającym o wojnie. Rok przed jego premierą Hermann opublikował swoje „Sarajevo Tango”, kryminalną opowieść rozgrywającą się w oblężonym mieście będącą jednocześnie ostrą krytyką międzynarodowych organizacji, które podczas konfliktu okazały się niezdolne do działania. Album uznawany przez krytyków za jeden z najlepszych w dorobku belgijskiego autora, był dedykowany niewinnym ofiarom wojny, młodemu fotografowi Karimowi Zaimoviciowi zabitemu w czasie oblężenia oraz właśnie Ervinowi Rustemagiciowi.

Zaimoviciowi jest również dedykowany „Faks z Sarajewa”, powieść graficzna Joe Kuberta będącą wiernym przełożeniem dramatycznej historii rodziny Rustemagiciów na komiksowe kadry. „Ta historia jest prawdziwa. Postaci są rzeczywiste. (…) Jeśli po przeczytaniu uznacie, że ta historia jest wytworem wyobraźni, że nie mogła wydarzyć się naprawdę, w pełni zrozumiem taką reakcję. Czytają po raz wtóry faksy od Ervina (setki faksów), czułem się tak samo. Niemniej jest to historia prawdziwa” – pisze w posłowiu swojego albumu Joe Kubert.

O wojnie w byłej Jugosławii przeczytałem naprawdę dużo. Zabierając się za liczący sobie ponad 20 lat „Faks z Sarajewa” nie spodziewałem się, że komiks ten mnie czymś zaskoczy. Kiedy jednak zacząłem go czytać, nie przestałem aż dotarłem do ostatniej strony.

Siłą dzieła Joe Kuberta, podobnie jak wspomnianego wcześniej reportażu Joe Sacco, jest to, że koncentruje się na zwykłych ludziach. Bratobójczą wojnę przedstawia z perspektywy zwykłego człowieka walczącego o przetrwanie. Człowieka, który nie nosi broni, nie chce brać udziału w wojnie i jedyne czego pragnie, to przeżyć. Kubert nie odkrywa w swoim dziele niczego nowego, ale znakomicie oddaje przerażenie, rozpacz i determinację swoich bohaterów, dzięki czemu ich dramat udziela się również czytelnikom.

Jednocześnie „Faks z Sarajewa” jest zjadliwą krytyką na nieudolnych oraz bezwolnych polityków oraz bezduszną biurokrację. Mieszkańcy Sarajewa cierpią i umierają przy obojętności świata, o czym Rustemagić przekonuje się wielokrotnie na własnej skórze. Siły pokojowe ONZ, co prawda, patrolują ulice Sarajewa, ale nikt się z nimi nie liczy, a w niektórych przypadkach zamiast pomagać jedynie utrudniają życie oblężonym. Dziś, ponad 20 lat po wojnie, te informacje nie robią już takiego wrażenia jak kiedyś, ale wciąż nie da się czytać o nich obojętnie.

Historię Ervina Rustemagicia poznajemy w charakterystycznych dla Joe Kuberta surowych rysunkach, które dobrze znamy z jego dzieł o przygodach sierżanta Rocka czy Hawkmana. W połączeniu z realistyczną historią nie wszystkim muszą przypaść do gustu, choć zderzenie kreski typowej dla „mainstreamowego” komiksu z autentyczną historią daje intrygujący efekt.

Kubert nie ustrzegł się w swoim dziele kilku drobnych błędów, z których najbardziej rażącym jest przypisanie zniszczenia mostu na Mostarze Serbom, gdy w rzeczywistości za jego zburzenie odpowiedzialna była armia chorwacka. W porównaniu do „Strefy bezpieczeństwa Gorażde” komiks Kuberta przedstawia również znacznie uproszczoną wersję wojny na zasadzie „źli Serbowie, dobrzy Bośniacy”, co niektórym może przeszkadzać.

Za tłumaczenie albumu odpowiedzialny jest Krzysztof Uliszewski, który kilka razy „potknął” się w swojej pracy. Najbardziej tłumacząc pojęcie „soldier of fortune” - czyli najemnika, jako „żołnierza szczęścia”, co, przyznaję, na dłuższą chwilę wybiło mnie z rytmu podczas lektury.

„Faks z Sarajewa” to zdecydowanie jeden z komiksów, które trzeba znać. Pełna emocji, wzruszająca i przerażająca opowieść o wojnie z perspektywy bezbronnej ofiary, mimo upływu lat niewiele straciła ze swojej mocy.

Opublikowano:



Faks z Sarajewa

Faks z Sarajewa

Scenariusz: Joe Kubert
Rysunki: Joe Kubert
Wydanie: I
Data wydania: Maj 2017
Tytuł oryginału: Fax from Sarajevo: A Story of Survival
Rok wydania oryginału: 1996
Wydawca oryginału: Dark Horse Comics
Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 225x298 mm
Stron: 178
Cena: 89,90 zł
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN: 9788380970496
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-