reklama baner reklama

Nowe Teksty

Za stówę, za trzy - czerwiec 2017
Chmielewski typuje czerwcowe zakupy komiksów
Piękna, zimna i zabójcza
Kamiński o "Czarna Wdowa. Powrót do domu"
Zabawa kryształkami czasu
Gierszewski o 19. tomie "Armady"
Niewolnica w Indiach
Tymczyński o 3. tomie "Rani"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Artykuł

Podsumowanie 2016 roku - najlepsze okładki

Łukasz Chmielewski, Karol Wiśniewski, Jacek Jastrzębski, Paweł Panic, Maciej Gierszewski, Przemysław Pawełek, Karol Sus, Tomasz Kleszcz, Marcin Kamiński
10. Black Kiss autor: Howard Chaykin

Niby niewiele się na okładce dzieje, ale jest bardzo seksowna. I ja to kupuję. [Karol Sus]

9. Malutki Lisek i Wielki Dzik #2: Najdalej autor: Berenika Kołomycka

Komiksy Kołomyckiej to chyba najsmaczniejszy owoc konkursu im. Janusza Christy, a ich okładki są najlepszą reklamą zawartości, przecząc zasadzie nieoceniania książki po okładce. Sylwetki zwierzaków odcinają się na tle akwarelowego nieba, subtelnie melancholijnego tak jak ten album. [Przemysław Pawełek]

8. Outcast #01: Opętanie autor: Paul Azaceta, Elizabeth Breitweiser

Mam absurdalne skojarzenie, gdy patrzę na okładkę pierwszego tomu „Outcast”. Proszę się nie śmiać, ale przypominają mi się słowa Juliusza Słowackiego: „Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy”. Oczywiście jest ono całkowicie mylne, to tylko łuna zachodzącego słońca, a nie płonące miasteczko Rome.
Dlaczego ta okładka mi się tak podoba? Może dlatego, że niejako myli tropy. Odsyła czytelnika w inne miejsce. Nakazuje mu myśleć o samotności i rozpaczy mężczyzny ukazanego po prawej stronie. To na nim wzrok skupia się najpierw. On jest tu najważniejszy. I nie inaczej jest w komiksie Kirkmana i Azaceta. [Maciej Gierszewski]

7. Ksionz #2: Era Muriel autor: Marcin Rustecki

Dojrzała i wbrew pozorom dopracowana technika Rusteckiego wymiata każdy underground, a mocno stonowana barwa tylko potęguje wrażenie. [Tomasz Kleszcz]

6. Bresslau. Triangle autor: Filip Wiśniowski

Styl Fila jest niepodrabialny - cartoonowe ludziki, landrynkowe kolory - tu w wersji nieco przybrudzonej, zabawa motywami kultury popularnej. To okładka według sprawdzonej recepty, ale po co zmieniać coś, co dobrze działa? [Przemysław Pawełek]

5. Nieskończoność autor: Adam Kubert

Dynamika Thanosa bijąca z projektu okładki wbija się w mózg, a on sam każe sięgnąć po album. [Tomasz Kleszcz]

4. RanX autor: Gaetano Liberatore

Jak opisać tę okładkę jednym słowem? Wściekłość. Ranx zrywa się z łańcucha i sieje zniszczenie. Jest moc. [Karol Sus]

3. Kot #2: Strzały na Służewcu autor: Leszek Wicherek

Duży Fiat kilkukrotnie pojawiał się na frontach "Kapitana Żbika", zatem nie mogło zabraknąć go w tytule nawiązującego do tej peerelowskiej serii. Dobra kompozycja, zimna paleta barw i minimalistyczne tło wystarczyły, aby stworzyć wyróżniającą się okładkę. Kult motoryzacyjnych reliktów Polski Ludowej nie słabnie, a Leszek Wicherek dał jego wyznawcom kolejną ikonę. [Paweł Panic]

2. Tutaj autor: Richard McGuire

Okładka albumu Richarda McGuire przywodzi mi na myśl skrzyżowanie obrazów Marka Rothko i Edward Hoppera. Jednak moje malarskie skojarzenia nie są ważne. Znaczenie ma fakt, że ascetyczna okładka jest w głównej mierze zaproszeniem, abyśmy weszli do środka. Okno, przez które czytelnik może podglądać. Idealnie się wpasowuje w sposób wyprodukowania tej pozycji przez Wydawnictwo Komiksowe, bo pamiętajmy, że polska edycja to pudełko zawierające ryzę luźnych plansz, które czytelnik musi sam sobie złożyć, a przy okazji ułożyć (opowieść). [Maciej Gierszewski]


1. Opowieści niestworzone #1,5: Domek w środku lasu żywych trupów autor: Łukasz Mazur

Na czwartej stronie okładki znajduje się informacja „Faworyt do tytułu polskiej okładki roku 2016”, a pamiętajmy, że komiks ukazał się w maju. Dlatego już za samą bezczelność i profetyczny charakter wpisu wyróżnienie Łazurowi należy się.
Na poważnie jednak należy docenić świetną kompozycję całości. I chociaż wydawać się może, że umieszczenie tak wielu elementów na niewielkiej przestrzeni spowoduje niejaki chaos, to jest to jedynie złudzenie. Wszystkie detale znajdują się na swoim miejscu, a centralna konstrukcja (wyrastające z ziemi dłonie, które przypominają poskręcane pniaki starych dębów) przykuwa wzrok i działa na mocno wyobraźnię. [Maciej Gierszewski]


Każdy z typujących wskazał 10 okładek, które uszeregował, przyznając im punkty od 10 do 1. O miejscach decydowało w kolejności:
1. liczba punktów,
2. ilość wskazań recenzentów,
3. najwyższa z ocen.

Opublikowano:



Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-