Obaner

Komiks

Niebo nad Brukselą

Niebo nad Brukselą

Scenariusz: Bernard Yslaire
Rysunki: Bernard Yslaire
Data wydania: Marzec 2009
Seria: XX wiek, wiek XXI
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 260 x 190 mm
Stron: 168
Cena: 49 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 978-83-237-2546-6
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
17 marca 2003 roku. Bruksela. Kilka dni przed wybuchem drugiej wojny w Iraku. Świat żyje rezolucją ONZ, zezwalającą na zbrojną interwencję USA na Bliskim Wschodzie. Terroryści przygotowują się do nowych zamachów, przeciwnicy wojny demonstrują, policja kontroluje wszystkich podejrzanych o sympatie promuzułmańskie. Panuje chaos i strach. Na brukselskim dworcu spotyka się dwoje młodych ludzi. On jest Chazarem, ona muzułmańską terrorystką, która za chwilę ma dokonać samobójczego zamachu. On, wiedziony tajemniczym instynktem, postanawia uświadomić jej bezsens wydarzeń, których są świadkami. Ona – wystraszona, podporządkowana doktrynie religijnej ulega mu, choć nie potrafi zrozumieć dlaczego. Wkrótce zostają kochankami.

Yslaire zbudował niezwykłą opowieść, w której historia miłosna staje się przeciwwagą dla pokazywanych przez wszystkie stacje telewizyjne nalotów na Bagdad. Namiętność i zmysłowość przeplatają się ze scenami bombardowań, śmiercią i atakami terroru. Podobnie jak w 1969 roku John Lennon i Yoko Ono happeningiem bed-in przeciwstawiali się wojnie w Wietnamie, Yslaire buntuje się przeciw wojnie w Iraku
i zdecydowanie odpowiada na pytanie, co jest bardziej szokujące i obsceniczne – akt miłosny dwojga ludzi czy zabicie człowieka…

Kontrowersyjny, poruszający i znakomicie narysowany album twórcy serii Sambre, wydanej w kolekcji Mistrzowie Komiksu.

[Egmont]

Komiks wydany w ramach serii "XX WIEK/WIEK XXI"

Recenzja

Niebo nad Brukselą, Tadeusz Fułek

Galerie

Niebo nad Brukselą Niebo nad Brukselą Niebo nad Brukselą

Tagi

XX wiek, wiek XXI

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

MORT -

Mocny komiks, ślący znane, być może oklepane, ale jakże ważne przesłanie. Make Love, Not War. A wszystko w takt piosenki Johna Lennona Imagine (Polecam ten utwór w szczególności w wykonaniu A Perfect Circle ;) ).



Autorowi udało się płynnie przechodzić między pięknem miłości, a ohydą wojny wykorzystując obsceniczność obu.