reklama baner reklama
baner

Komiks

Transmetropolitan. Tom 5

Transmetropolitan. Tom 5

Scenariusz: Warren Ellis
Rysunki: Darick Robertson
Wydanie: I zbiorcze
Data wydania: Sierpień 2019
Seria: Transmetropolitan
Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski
Druk: kolor, kreda
Oprawa: twarda
Format: 170x260 mm
Stron: 384
Cena: 109,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328141261
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Pająk Jeruzalem stracił pracę, mieszkanie i ubezpieczenie. Co więcej, właśnie zdiagnozowano u niego nieuleczalne zakażenie mózgu, które najpewniej w ciągu roku zmieni go w śliniące się warzywo. Asystentki szczerze go nienawidzą, a płatni zabójcy wynajęci przez prezydenta Stanów Zjednoczonych zaraz go dopadną. Lecz mimo bólu Pająk ma uśmiech na twarzy. Dlaczego? Bo czuje, że luźne wątki morderstwa i korupcji wkrótce się ze sobą splotą i że Prawda jest po jego stronie. Ostatni tom przebojowej serii Warrena Ellisa i Daricka Robertsona zawiera materiały pierwotnie opublikowane w zeszytach Transmetropolitan #49–60, Transmetropolitan: I Hate It Here i Transmetropolitan: Filth Of The City, a później zebrane w albumach Transmetropolitan: The Cure i Transmetropolitan: One More Time oraz Transmetropolitan: Tales Of Human Waste.

Recenzja

Ostatnie ukąszenie Pająka, Krzysztof Zimiński

Galerie

Transmetropolitan. Tom 5 Transmetropolitan. Tom 5 Transmetropolitan. Tom 5

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

KONIEC PRAWDY?



Kiedy „Transmetropolitana” wydawała Mandragora, seria szybko została przerwana – tak samo zresztą, jak istnienie wydawnictwa. Kiedy wziął się za niego Egmont, w ciągu niespełna półtora roku w ręce polskich czytelników trafiło pięć zbiorczych tomów, w których znalazła się cała seria. Najnowszy z nich, piąty, trafił właśnie na sklepowe półki i chyba nie trzeba mówić, że ci, którym podobały się poprzednie odsłony, koniecznie powinni poznać i zakończenie. Nie dość bowiem, że autor utrzymuje świetny poziom, do jakiego zdążył nas przyzwyczaić, to jeszcze w naprawdę świetnym stylu kończy całość, dostarczając nam rewelacyjnej i jakże ciętej satyry, która z roku na rok staje się chyba tylko bardziej aktualna.



Pająk Jeruzalem nigdy nie mógł narzekać na szczególnie udane życie. Tak to bywa, kiedy przyciąga się kłopoty, jak magnes, a jednocześnie pakuje się w nie na własne życzenie. Teraz jednak w jego życiu dzieje się gorzej, niż mógłby wyśnić w swoich koszmarach. Oto bowiem stracił pracę, czyhają na niego płatni mordercy wynajęci przez prezydenta, wszyscy, włącznie z jego własnymi asystentkami, szczerze go nienawidzą, a jakby tego było mało zdiagnozowano u niego zakażenie mózgu i w ciągu roku zostanie z niego śliniące się warzywo. Czemu więc Pająk się uśmiecha? Czy rzeczywiście uda mu się wybrnąć z tej sytuacji i ukazać związki pomiędzy dziwnymi sprawami, które na razie pozostają jedynie luźnymi przypadkami? I czy w końcu prawda, a właściwie Prawda, zatriumfuje, a on wraz z nią?



Spider-Man i jego „rodzina” to nie jedyne komiksowe Pająki, po przygody których warto sięgnąć. Pająk Jeruzalem to jednak zupełnie inny typ bohatera (choć podobnie, jak Pater Parker, też jest dziennikarzem): mamy tu bowiem do czynienia ze zgorzkniałym cynikiem, chamem. Kimś, kogo trudno jest polubić, częściej denerwuje i drażni, niż budzi cień sympatii, ale w jego wrednym stylu bycia, poglądach i wypowiedziach tkwi siła, prawda i głębia. Bo „Transmetropolitan” to seria, która daleko wykracza poza tylko rozrywkę spod szyldu science fiction, serwując nam rzecz skłaniającą do zastanowienia i przy okazji czerpiącą z najlepszych gatunkowych wzorców.



Seria Warrena Ellisa bowiem to rzecz pełnymi garściami czerpiąca z najróżniejszych fantastycznych źródeł, ale wszystkie z nich łączy jeden cel – nieważne, jak bardzo oderwane od ziemi by nie były, zawsze bliskie są człowiekowi jako takiemu. I przyglądają mu się jakże krytycznym okiem. Jedynie polityce, w każdej jej formie i odsłonie, obrywa się mocniej, niż nam samym, kierującymi nami trendami i idiotycznemu pędowi za tym, za czym tak bezmyślnie gonią wszyscy. Fakt, że Pająk wcale nie jest lepszy od ludzi, których krytykuje, staje się jakże wymowny, tym bardziej, że jest on poniekąd naszym głosem sumienia i łącznikiem z przyszłością, w której żyje.



Dodajcie do tego humor, świetne rysunki, świetny klimat, dobrze poprowdzoną akcję, krwiste, cięte dialogi i znakomicie skrojone postacie i dostaniecie coś, co powinien poznać każdy dorosły miłośnik ambitnych komiksów. Nie jest to seria dla każdego (ale fani prozy Huntera S. Thompsona na pewno będą zachwyceni), niemniej każdy powinien jej spróbować i przekonać się, co ma do zaoferowania. Dlatego polecam gorąco i równie gorąco zachęcam, a gdyby było Wam mało, sięgnijcie po pierwszy tom innej serii Ellisa, „Planetary”, gdzie Pająk ma swój mały epizodzik, który jednak wywraca do góry nogami nasze postrzeganie o nim.