reklama baner reklama

Nowe Teksty

Coś się kończy, coś się zaczyna
Panic o 7. tomie "Superior Spider-Mana"
Mój ziomek, mój ziomek...
Kleszcz o 3. tomie "Thora Gromowładnego"
Kto wrobił Velvet Templeton?
Gierszewski o 3. tomie "Velvet"
Florian Ferrier: Kaki, Marietta, Pan Leclair i cała reszta…
Wywiad ze współscenarzystą "Hotelu Dziwnego"
Banda Robinów kontra Sowy
Gierszewski o "Wojnie Robinów"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Komiks

Quantum and Woody #01: Najgorsi superbohaterowie na świecie

Quantum and Woody #01: Najgorsi superbohaterowie na świecie

Scenariusz: James Asmus
Rysunki: Tom Fowler
Wydanie: I
Data wydania: Maj 2017
Tytuł oryginału: Quantum and Woody 1: The World’s Worst Superhero Team
Rok wydania oryginału: 2013
Wydawca oryginału: Valiant
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 170×260 mm
Stron: 124
Cena: 37,90 zł
Wydawnictwo: Fantasmagorie
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Dawno, dawno temu, Eric i Woody Hendersonowie byli nierozłączni. Byli adoptowanymi braćmi. Najlepszymi przyjaciółmi. Błyskotliwymi umysłami. Po latach oddalili się od siebie, stali się rywalami. Za sprawą splotu pewnych okoliczności, takich jak śmierć ich ojca oraz niefortunny eksperyment naukowy, zyskali nowe moce, a także doskonały powód do noszenia kostiumów i walki ze zbrodnią. Przygotujcie się, ludzie! Quantum i Woody nadchodzą! (wraz z kozą).

[opis wydawcy]

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

O DWÓCH TAKICH, CO NIE POWINNI BYĆ BOHATERAMI



Może i Quantum i Woody są najgorszymi bohaterami na świecie, ale na pewno album o ich przygodach nie jest najgorszym superbohaterskim komiksem. Właściwie pierwsza część ich przygód to naprawdę dobre, zabawne dzieło dla starszych odbiorców, żartujące sobie ze schematów podobnych opowieści, a jednocześnie nieźle się w nie wpasowujące.



Wolverine był najlepszy w tym, co robił, Quantum i Woody są najgorsi w swoim „zawodzie”. No bo jaki władający mocami superheros, spadając z budynku, wrzeszczy do znajdujących się poniżej przypadków osób, żeby go złapały? Właśnie. W przypadku tej dwójki nawet media wolałyby, żeby byli jedynie komiksowym wymysłem. Jak się więc stało, że osobniki tego typu stały się zamaskowanymi mścicielami? Cofnijmy się nieco w czasie. Quantum i Woody, a właściwie Eric i Woody Hendersonowie, przyrodni bracia, nigdy nie darzyli się sympatią. Łagodnie powiedziawszy. A jednocześni byli dla siebie najlepszymi, nierozłącznymi przyjaciółmi. Do czasu, oczywiście. Ich drogi schodzą się po latach, kiedy zamordowany zostaje ich ojciec, który prowadził pewne ściśle tajne doświadczenia z energią. Jako, że obaj są podejrzewani przez policję, postanawiają, mimo wzajemnej niechęci, połączyć siły. Włamanie do firmy, w której pracował pan Henderson nie przebiega jednak tak, jak powinno. Przypadkiem zamknięci w eksperymentalnej komorze, skazani na pewną śmierć cudem uchodzą z życiem i zyskują supermoce. Od tego momentu zaczyna się ich szalona przygoda!



Seria „Quantum & Woody”, zainspirowana filmem z 1992 roku „Biali nie potrafią skakać” (a dokładniej odtwarzającym główne role duetem Woody Harrelson/Wesley Snipes), to przyjemna, niezobowiązująca pozycja dla osób szukających komiksu na jedno popołudnie. Akcja pędzi bez chwili przerwy, żartów nie brakuje, podobnie zresztą jak ostrego słownictwa, a bohaterowie ciągle się kłócą, walczą ze sobą i bardziej przeszkadzają, niż pomagają. Zagrożenie, z jakim przyjdzie im się zmierzyć, też jest absurdalne, a obecność kozy… Cóż, przekonajcie się sami, co to zwierzę tutaj robi i co właściwie wyniknie z tej szalonej farsy.



Graficznie „Quantum & Woody” to typowy współczesny (ok, w miarę współczesny – od jego zeszytowej publikacji trochę lat już minęło) komiks środka. Dobrze i czysto narysowany, pokolorowany bez zbędnych komputerowych fajerwerków, prezentuje się przyjemnie dla oka. Szczególnie, że mimika bohaterów dobrze oddaje ich komiczne emocje, a niektóre kadry („Jestę rasom panów”) potrafią rozbroić.



Czy trzeba dodawać coś jeszcze? „Q&W” to lekki, prosty i przyjemny komiks z gatunku komedii akcji. Dobra baza pod kinowy hit i początek niezłej, zamkniętej (na 22 zeszytach) serii. Kto lubi się pośmiać w towarzystwie superherosów będzie zadowolony.