Nowe Teksty

Zbiry z ferajny
Słoński o "The Goon. Tom 2"
Stara, lepsza Liga
Kleszcz o "Liga Sprawiedliwości. Bez Sprawiedliwości"
Nowy, stary Superman
Kleszcz o "Superman. Action Comics #01: Niewidzialna mafia"
Okładka miesiąca: grudzień 2019
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
To nie jest kraj dla pechowych złodziejaszków
Pawełek o "Criminal #01: Tchórz. Lawless"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Recenzja

Blaski i cienie wielkiego miasta

Łukasz Słoński recenzuje Ex machina #03
7/10
Blaski i cienie wielkiego miasta
7/10
Brian K. Vaughan w trzecim tomie „Ex Machiny” zrzuca na barki burmistrza Hundreda nowe problemy. Owe kłopoty w ciekawy sposób rozkładane są na osoby z najbliższego otoczenia bohatera. Decyzje, które podejmuje Hundred, nie zawsze są na rękę jego współpracownikom. I w tym przypadku potwierdza się stara prawda, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Tyczy się to także „politycznej” rodziny, której w niesmak mogą być pewne decyzje i przekonania. Właśnie na owych, nie zawsze łatwych, prostych i przyjemnych wyborach zbudowany jest trzeci tom „Ex Machiny”. Polityka nie jest tutaj deserem – jest głównym daniem, które powinno nasycić głodnych czytelników.

W pierwszej części trzeciego tomu pojawia się kwestia polityki narkotykowej. Zagadnienie to – podobnie jak w rzeczywistości – budzi skrajne emocje, które potrafią podzielić społeczeństwo. Narkotyki są tylko jednym z tematów przewijających się w kilkusetstronicowym tomie. Podobnie jak w przypadku poprzedniej części, również trzeci tom wprowadza do nowojorskiego ratusza wątki superbohaterskie. Autorowi w umiejętny sposób udaje się połączyć superhero z problemami burmistrza Hundreda.

„Ex Machina” to nie tylko historia o wielkiej polityce i działaniach Wielkiej Maszyny. To także prywatne życie drugoplanowych bohaterów. Między codziennymi obowiązkami mierzą się z własnym, czasem mocno skomplikowanym, losem. W tym kontekście interesująca wydaje się historia związana z pomocnikiem Hundreda – Bradburym. W części tej scenarzysta skupił się na tym, by pokazać, że przeszłość składa się z pewnych, często niezwiązanych ze sobą fragmentów. Te zaś w jakimś stopniu kształtują teraźniejszość, której złożoność utrudnia wyciągnie ważnych dla nas wniosków.

Prace Tony'ego Harrisa dodają miejskiej opowieści realistycznego sznytu. Artysta, niczym telewizyjny reporter, rejestruje życie Hundreda i osób z jego najbliższego otoczenia. Rysunki, w których dużą rolę odgrywają wizerunki postaci, wzmacniają przekaz historii, gdzie to dialogi stanowią o mocy opowieści. Zdarzają się jednak fragmenty wychodzące poza gmach ratusza, dzięki czemu możemy choć przez chwilę popatrzeć na Nowy Jork. I często jest to nostalgiczny obraz. Zwłaszcza we fragmentach z ocalałą wieżą WTC.

Jeśli obecność polityki w komiksie superbohaterskim was nie zniechęca, inaczej, cieszy was, to zdecydowanie warto żebyście sięgnęli po „Ex Machinę”. Jeśli zaś szukacie historii, w której główne skrzypce grają postacie w pelerynach, to początkowo możecie poczuć się rozczarowani. Kiedy jednak zagłębicie się w losy Hundreda, zobaczycie, że to historia, w której w ciekawy sposób spleciono losy superbohatera i polityka.

Opublikowano:



Ex machina #03

Ex machina #03

Scenariusz: Brian K. Vaughan
Rysunki: Tony Harris, Tom Feister
Wydanie: I
Data wydania: Styczeń 2019
Seria: Ex machina
Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 170x260 mm
Stron: 276
Cena: 89,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328141230
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Blaski i cienie wielkiego miasta Blaski i cienie wielkiego miasta Blaski i cienie wielkiego miasta

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-