baner

Recenzja

Kameralna impreza urodzinowa

Tomasz Kleszcz recenzuje Superman. Action Comics #1000
7/10
Kameralna impreza urodzinowa
7/10
1000 zeszytów i 80 lat to piękna i niesamowita rocznica, którą większość z nas przeżyje tylko raz. Superman zasłużył na fanfary i prawdziwą pompę. Tymczasem, przynajmniej u nas, obeszło się w zasadzie bez echa.

Na 1000 numer komiksu o człowieku ze stali składa się kilka krótkich, zamkniętych – z jednym wyjątkiem - historii, przygotowanych przez wielu twórców oraz obszerna galeria okładek, która zwiększa objętość dość skromnego wydania. Trzeba przyznać, że autorom pozostawiono do dyspozycji niespecjalnie dużo miejsca, zazwyczaj kilka stron. Mimo to wywiązali się oni ze swoich zadań nad zwyczaj dobrze. Nostalgiczne, pozytywnie zabarwione fabuły trzymają przyzwoity poziom, ich lektura sprawia prawdziwą przyjemność. Nowe i starsze pokolenie artystów pokazuje różne sposoby na tworzenie przygód jednej z najpopularniejszych postaci w historii komiksów. Wyjątkiem jest rozdział autorstwa Bendisa i Lee. Stanowi on wstęp do dłuższej historii, której publikacja dopiero przed nami. Jest to jednocześnie - poza tym, że średnio pasuje do całości - jeden ze słabszych elementów omawianego albumu. Natarczywa próba uczynienia żartu z klasycznego kostiumu nie bawi, a nowy superzłoczyńca, który może okazać się postacią ciekawą, jest na razie nijaki.

Oczywiście również nad oprawą wizualną pracowało wielu uznanych rysowników. Mnie szczególnie do gustu przypadł Ordway, chociaż ponad dwie dekady temu, kiedy zeszytówki spod jego ręki ukazywały się w ramach wydawnictwa TMSemic nie należał do najlepszych rysowników eSa. Żywe i pogodne kolory dominujące w palecie kolorystów potęgują wrażenie lekkości i sprawiają, że po ten album sięgnąć mogą wszyscy.

Obszerna galeria dodatkowych okładek synowi piękny, choć zdecydowanie niewystarczający przy okazji takiej rocznicy dodatek. Znajdziemy w niej różne, czasami stylizowane na konkretny okres prace naprawdę świetnych rysowników.

Action Comics #1000 to bardzo przyjemne, mające posmak dzieciństwa dla wielu z nas wydawnictwo. Niestety, szkoda że Egmont nie zdecydował się na odrobinę więcej. Chociażby fragment zestawienia okładek serii na wklejce domaga się pełnej publikacji na kilku dodatkowych stronach. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłości doczekamy się antologii na wzór Aquamana, w której znajdzie się miejsce na takie smaczki i wiele, wiele innych. Tymczasem, jubileuszowy numer serii Action Comics to najlepszy z dotychczasowych, wydanych w ramach Odrodzenia, po który warto sięgnąć nawet jeśli do tej pory nie czytaliście poprzednich odsłon.

Opublikowano:



Superman. Action Comics #1000
ZAPOWIEDŹ
WASZA OCENA
Brak głosów...

Galerie

Kameralna impreza urodzinowa Kameralna impreza urodzinowa Kameralna impreza urodzinowa

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-