reklama baner reklama
baner

Artykuł

Polecanki odlecanki: maj 2018

Łukasz Chmielewski
Największe zaskoczenia i równie spektakularne rozczarowania. Sprawdźcie, co trzeba przeczytać, a co omijać.

Maj: Aama #01: Zapach ciepłego pyłu / Eden

W maju ukazało się blisko 140 komiksów, z czego przynajmniej 1/5 warta jest uwagi. Kilka z nich wypadło poniżej oczekiwań, ale najbardziej rozczarował mnie pierwszy tom „Aamy”, nowej serii sci-fi Frederika Peetersa. Żeby była jasność: „Zapach ciepłego pyłu” nie jest złym komiksem, ale wynudziłem się, czytając go. Narracja jest przegadana, intryga nie porywa (choć rozpisana jest na konflikt rodzinny i aferę korporacyjną) i choć w sumie chciałbym wiedzieć, co będzie dalej, to nie wiem, czy dam szansę tej serii.

W przypadku debiutanckiego „Edenu” Tomka Woroniaka nie miałem żadnych oczekiwań, mało brakowało, żeby komiks przeleciał przez moje sito. A szkoda by było, bo to fajny album. Od razu uderza podobieństwo do Peetersa – nie tylko na poziomie stylu, a nawet konceptów bohaterów czy sposobu kadrowania. Miałem wręcz wrażenie, że czytam „Niebieskie pigułki bis”... Ale nie jest to zarzut. Komiks nie jest imitacją, to stylizowana, kompletnie inna opowieść o świecie, w którym separatyzm gatunkowy jest faktem. Równouprawnienie wszystkich zwierząt okazuje dość ciekawym kostiumem dla dzisiejszych, ludzkich problemów społecznych. Polecam.



Opublikowano:



Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-