reklama baner reklama

Nowe Teksty

Okładka miesiąca: listopad 2019
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
Who Watches the Series?
Pawełek o serialu "Strażnicy"
Udany powrót Godzilli
Pawełek o filmie "Godzilla II. Król Potworów"
Wizyta w Królestwie Traw
Słoński o "Grass Kings. Tom 3"
Swoboda idzie z duchem czasu
Sławiński o "Osiedle Swoboda. Centrum"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Obaner

Recenzja

Meksykańska ustawka

Przemysław Pawełek recenzuje Durango #06: Ostatni desperado
7/10
Meksykańska ustawka
7/10
Przed rozpoczęciem pisania recenzji bardzo brakowało mi polskiego odpowiednika sformułowania 'mexican standoff' - metafory sytuacji, gdy dwie strony wzajemnie przyciskają się do muru, choć wszyscy są świadomi, że na eskalacji napięcia ucierpi każdy. W bardziej dosłowny sposób sformułowanie to oznacza sytuację, gdy wszyscy wzajemnie mierzą do siebie z broni palnej i wystarczy, by jedna osoba pociągnęła za cyngiel, by rozpoczęła się strzelanina, gdzie trup ściele się gęsto. Na pewno pamiętacie takie sceny z westernów, filmów Johna Woo czy choćby kulminacji "Wściekłych psów" Tarantino. Żadne inne sformułowanie nie nadaje się do krótkiego scharakteryzowania szóstego tomu "Durango", który oczywiście rozgrywa się w Meksyku.

Swolfs zgrabnie wiąże wątki z kilku poprzednich tomów. Mieszają się tu echa wydarzeń jeszcze ze Stanów Zjednoczonych, konsekwencje wtrącenia się naszego bohatera w batalię meksykańskich partyzantów, czy wątek romantyczny, który zaczął się chwilę temu, ale nie miał czasu, by dojrzeć. Durango, pytany czy byłby gotów osiąść gdzieś, by żyć w spokoju, stwierdza że być może, ale na pewno jeszcze nie teraz - w końcu na uporządkowanie czeka sprawa starcia z federales, a zwłaszcza z tropiącym go łowcą nagród.

W albumie "Ostatni desperado" nie brakuje gonitw, ucieczek i strzelanin, a wszystko to prowadzi do finałowej konfrontacji w duchu 'meksykańskiej ustawki' i klimatycznego pojedynku na cmentarzu. Durango żegna się z Meksykiem, a Swolfs zadbał, by zamknięcie tego etapu jego przygód odbyło się z głośnym hukiem. Pada oczywiście sporo trupów i to po obu stronach, by samotny kowboj mógł w promieniach zachodzącego słońca odjechać na północ, zostawiając za sobą pogorzelisko. Szósty tom przygód Durango nie wybija się jakoś szczególnie, ale też nie schodzi poniżej dotychczasowego poziomu, bardzo dobrze też, że kończy epizod rewolucyjny. W trakcie lektury miałem uczucie, że dłuższe przeciąganie tego wątku zwyczajnie zaszkodziłoby serii, a tak - z ciekawością sięgnę po kolejny tomik, by dowiedzieć się, w którą stronę skręca cykl o rewolwerowcu, którego tropem podąża śmierć.

Opublikowano:



Durango #06: Ostatni desperado

Durango #06: Ostatni desperado

Scenariusz: Yves Swolfs
Rysunki: Yves Swolfs
Wydanie: I
Data wydania: Kwiecień 2015
Seria: Durango
Wydawca oryginału: Edition des Archers
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: A4
Stron: 48
Cena: 38,00 zł
Wydawnictwo: Elemental
ISBN: 978-83-93884-59-9
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Meksykańska ustawka Meksykańska ustawka

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-