reklama baner reklama
baner

Seria

Planetary

Zobacz okładki z tej serii
Krótki opis:
Elijah Snow to wyjątkowy człowiek. Urodził się pierwszego stycznia 1900 roku – podobnie jak znana z łamów „The Authority” Jenny Sparks. I podobnie jak kilkanaście innych osób, z których każda odznaczała się wyjątkowymi talentami. A teraz jego niezwykłe umiejętności służyć mają organizacji znanej... czy też – nie znanej... - jako „Planetary”. Powodem, dla którego powołano ją do życia jest odkrywanie tajemnic naszego świata, sekretów które nigdy nie ujrzały światła dziennego, i wykorzystywanie ich ku chwale ludzkości. W skład zespołu, w którym pracować będzie Elijah, wchodzą także dwie inne osoby: Jakita Wagner (niezwykła siła, szybkość i wytrzymałość zamknięte w ciele wartym grzechu) oraz The Drummer (potrafiący manipulować strumieniami...informacji. Dla ścisłości - nie tylko tymi pochodzącymi z komputerów). Brzmi jak klasyczna seria superbohaterska? Tylko do momentu rozpoczęcia lektury... Bo nie wszyscy są zainteresowani ujawnieniem tego, co przez stulecia skrywane było przed oczami ludzkości. Bo istnieje pewna grupa, która wiele czasu i wysiłku poświęciła, by tę niezwykłą wiedzę zagarnąć dla siebie, a to, że nikt do tej pory nie miał o ich istnieniu pojęcia najlepiej chyba świadczy o zdolnościach, jakimi dysponują. Bo w grze, która się rozpoczęła, wiele pozostaje ukryte przed oczami jej uczestników. I wreszcie – bo dzięki „Planetary” Warrena Ellisa („Transmetropolitan”, „The Authority”) i Johna Cassaday’a („Astonishing X-Men”) otrzymujemy niepowtarzalną okazję towarzyszyć Archeologom Niemożliwego. (Archaeologists of the Impossible – nie wiem, jak przetłumaczone to zostanie na polski, daję więc moją własną, najbardziej oczywistą wersję). W swoim dziele Warren Ellis wykorzystał wątki znane z klasycznych komiksów superbohaterskich (w tym i wariacje wybranych herosów), filmów rodem z Hong Kongu i literatury by...wywrócić je do góry nogami. Czytając „Planetary” łatwo zauważyć aluzje, które podsuwa nam autor, ale tym, w czym tkwi ich siła – jest ich wyjątkowa interpretacja. Z kolei operujący raz oszczędnym, kiedy indziej zaś przeładowanym detalami stylem John Cassaday jak nikt inny roztacza przed nami wizję świata pełnego tajemnic i niedomówień. Także jego dziełem są okładki – każda z nich to unikalna, zamknięta całość –na potrzeby „Planetary” Cassaday stworzył szereg artworków nie mających ze sobą nic wspólnego w kompozycji i stylu; co więcej – także samo logo serii z zeszytu na zeszyt przyjmuje inny wygląd... Akcja prowadzona jest dwubiegunowo – z jednej strony jesteśmy świadkami nieprawdopodobnych odkryć i ujawniania sekretów, które nigdy już nie miały ujrzeć światła dziennego, z drugiej – obserwujemy zmagania Planetary z ich potężnymi adwersarzami. To, co zaczyna się niewinnie, z czasem nabiera kształtów, zaś czytelnik zaczyna zdawać sobie sprawę, że historia „Planetary” jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.... [Manzoku]

Tagi

Planetary