reklama baner reklama
baner

NEWS

- Zapowiedzi

I wszystko jasne


bird1mmWydawnictwo Sutoris ma zamiar zaatakować WSK z trzema nowymi pozycjami. Będą to dwa kolejne (trzeci i czwarty) tomy Chicanos, oraz pierwszy tom serii "Bird" Carlosa Trillo i Juana Bobillo.
Tym samym potwierdziły sie domysły naszych Czytelników. Ponieważ to nowości ekscytują najmocniej, od prezentacji niespodzianki Sutoris zaczniemy.


Bird1newsOryginalna okładka "Bird" #1


Główną bohaterką thrillera "Bird" (obok okładka wydania oryginalnego) jest Jobeth Benton - młoda i piękną kobieta, która odziedziczyła właśnie wielomilionową fortunę i ma stanąć na czele potężnej rodzinnej firmy. Ma wszystko; pieniądze, władzę oraz miłość ukochanego. Wydaje się, że życie leży u jej stóp... Jednak nieprawdopodobne okoliczności, które następują wnet jedna po drugiej, niszczą cały jej świat. Zamknięta w szpitalu psychiatrycznym, zniewolona, narkotyzowana, stacza się na samo dno... Jednak pojawia się coś... ognisty ptak; jej zjawa, jej fantom. Czy dzięki niemu uda się nowonarodzonej Bird powrócić do świata żywych i odkryć otaczający ją zbrodniczy spisek?

Akcja znana Czytelnikom już z serii Largo Winch obrasta w mistykę - a efekt poznamy już wkrótce wraz z pierwszym tomem serii noszącym tytuł "Tatuaż".
Seria wydana została pierwotnie przez Strip Art Features. Komiks liczyć będzie 48 kolorowych stron w miękkiej oprawie, format A4. Przekładem zajmie się Bartek Sutor. Cenę ustalono na 29,90 zł. Uwaga, komiks dla czytelników którzy ukończyli 16 rok życia.

Przejdźmy zatem do kolejnej premiery WSK (przypominam że szczegółowa zapowiedź "Chicanos" #3 wraz z okładką i przykładowymi planszami opublikowana została na Alei Komiksu tutaj).
Zapowiadane na kwiecień "Chicanos" #4 będzie można przedpremierowo zakupić na warszawskiej imprezie.


chicanos4newsSzkic okładki "Autobusu mordercy"


W "Autobusie mordercy" - bo taki tytuł nosić będzie ostatni album serii Carlosa Trillo i Eduardo Risso - prywatny detektyw o pięknym wnętrzu i nieco mniej pięknej urodzie kontynuuje swą heroiczną walkę na ulicach Nowego Jorku o godność, miłość i sukces zawodowy. Czy los tym razem pozwoli jej osiągnąć pełnię szczęścia?

Podobnie jak w przypadku poprzednich albumów tak i tym razem w nasze ręce oddane zostanie 100 stron komiksu w czerni i bieli na offsecie. Tłumaczeniem zajmie się Magdalena Bujok. Cenę ustalono na 29,90 zł.

Mimo że komiksy Sutoris dostępne są w języku angielskim (Dark Horse wydało je na rynku amerykańskim) i tak bardziej opłaca się zainwestować w polskie wydanie niż sprowadzać album ze Stanów. Nie wspominając o czytaniu oryginałów - bariera językowa jest dla większości czytelników nie do pokonania.

[Yaqza]

Tagi

Sutoris


Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

lion -

Ludzie nie porównujcie molocha egmontu z wydawnictwem hobbystycznym o nazwie Sutoris :roll: . Już w innym temacie powiedziałem co myśle o Sutoris. Ja kibicuje Sutorowi i fajnie, że gość inwestuje swoją kasę w komiksy i w zasadzie sam jest sobie sterem, żeglarzem i okrętem, ale mam wrażenie, że tak się nie da na dłuższą metę. Poza tym Chicanos to nie jest tytuł, który mnie zachwycił i z tego co widze po empikowych półkach nie tylko mnie :roll: Już mandra, taurus, post pokazały, że maleńskie oficyny mają bardzo ciężko na naszym rynku :roll: .
Pomysł, że mały wydawca robi maleńskie kroczki i wydaje w całości pojedyncze serie ma sens, ale nie wiem czy takie Sutoris utrzyma sie na naszym rynku :roll: . Życzę tej inicjatywie jak najlepiej, ale sam nie wiem, czy Sutoris zdoła znaleźć swoje miejsce na polskiej scenie komiksowej
lion

praksa -

czytałem Spawna w jego tłumaczeniu. Chyba nic więcej nie robił dla Mandry, i chyba wiem, dlaczego ;) Sorki, ale nie każdy potrafi wszystko

anglofil -

jeśli Sutor to NIE jest orkanaugorze, to co wy chcecie? Komiksy Mandry były bardzo dobrze wydawane, także pod względem tłuamczeń, z wyjątkiem orkinaugorze, oczywiście, bo tamten gość ledwo po polsku składał zdania. Essy i niektóre zeszytówki było spoko. Zresztą, co za różnica jak będą wydawać Birda. Liczy się efekt

yurek1 -

"To Sutor tłumaczył dla Mandry? yhm... tego, no... to może lepiej żeby dał to jakimuś licealiście? Za friko też mu zrobi, a na pewno dużo lepiej ;)"

1. wiesz w ogóle, co tłumaczył?
2. jeśli było to takie złe, podaj może przykład, żebyśmy też się pośmiali.

turucorp -

praksa pisze:To Sutor tłumaczył dla Mandry? yhm... tego, no... to może lepiej żeby dał to jakimuś licealiście? Za friko też mu zrobi, a na pewno dużo lepiej ;)


to moze popros "jakiegos licealiste" zeby ci za friko posty pisal?
Moze nie bedzie lepiej, ale jest przynajmniej szansa, ze przy okazji najpierw przeczyta ze zrozumieniem cudze posty? :roll:

praksa -

To Sutor tłumaczył dla Mandry? yhm... tego, no... to może lepiej żeby dał to jakimuś licealiście? Za friko też mu zrobi, a na pewno dużo lepiej ;)

yurek1 -

"Ale skoro sam się bierze za tłumaczenia, to nie najlepiej o nich świadczy. Trochę to obciach, w końcu za każdy etap powinien odpowiadać profesjonalista. Skoro sami sobie tłumaczą, to pewnie i skład robią sami."

i co z tego? jeśli robią to dobrze, w czym problem? wolę, jeśli komiks wydadzą porządnie trzy osoby, niźli miało go spieprzyć osób dziesięć.

turucorp -

o rany, co Wy tu pitolicie? :shock:
Skoro Sutor tlumaczyl min. dla Mandragory to juz dla siebie nie moze bo jest teraz wydawca?
Jak np. Skladanek przygotowuje jakis material do druku w innym wydawnictwie to jest profesjonalista, a jak dla KG to jest amatorem, bo to jego wydawnictwo?
Co to za brednie? :roll:

izamara -

to, że sam sobie wydaje, to chyba dość oczywiste, od tego jest wydawcą ;)
Ale skoro sam się bierze za tłumaczenia, to nie najlepiej o nich świadczy. Trochę to obciach, w końcu za każdy etap powinien odpowiadać profesjonalista. Skoro sami sobie tłumaczą, to pewnie i skład robią sami. W Egmoncie, z tego co wiem, za każdy etap odpowiada konkretna firma/osoba, i jest na kogo zwalić odpowiedzialność, hehe ;)

yurek1 -

"wydawca sam sobie wydaje, składa"

a gdzie to jest, przepraszam, napisane?

praksa -

chyba jednak oryginał. No sorki, jak widzę info, że wydawca sam sobie wydaje, składa, i jeszcze tłumaczy, to znaczy, że to bida z nędzą. Może niech jeszcze zacznie sam rysować, i będzie git. Profesjonalny wydawca = dobrze wydany komiks. Tutaj widzę zabawę i cięcie kosztów. Żenua......

yurek1 -

no, chyba rzadko się zdarza, żeby zamawiać tam pojedynczy tytuł. a jeśli zamawiasz więcej, wtedy koszt przesyłki rozkłada się równo na wszystkie pozycje. zresztą, kurde, żartowałem przecież - "oszczędzanie" na wersji polskiej kilku złotych to jednak skąpstwo. :)

janostaw -

tylko trzeba zaznaczyć, że w Multiversum zapłacisz dodatkowo 10 zł za przesyłkę i dochodzi długi czas oczekiwania

"opłacalniej"!!! - :)

yurek1 -

"opłacalniej jest zainwestować w polskie wydanie niż sprowadzać album ze Stanów"

poważnie?
http://multiversum.abc24.pl/default.asp ... pro=168894 - dwa pierwsze tomy razem wzięte za 57,00, po polsku 2x29,90=59,80. a więc na wydaniu angielskim oszczędzamy 2,80 zł! (już pomijam poprawność stwierdzenia "opłacalniej"...)

a poważnie - akurat w Sutoris inwestuję, kupując ich komiksy, bo są jedynymi spośród grona tych mniejszych wydawców, którzy nie oznajmiają buńczucznie, czego to oni nie wydadzą, tylko solidnie wydają. oby tak dalej!