Nowe Teksty

Zbiry z ferajny
Słoński o "The Goon. Tom 2"
Stara, lepsza Liga
Kleszcz o "Liga Sprawiedliwości. Bez Sprawiedliwości"
Nowy, stary Superman
Kleszcz o "Superman. Action Comics #01: Niewidzialna mafia"
Okładka miesiąca: grudzień 2019
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
To nie jest kraj dla pechowych złodziejaszków
Pawełek o "Criminal #01: Tchórz. Lawless"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

NEWS

- Recenzje

Star Wars: Rycerze starej republiki #02: Flashpoint


Star Wars: Rycerze starej republiki #02: FlashpointGłówny bohater komiksu, Zayne Carrick, jest kiepskim Jedi. Jego umiejętności nie są w żaden sposób specjalne, a jego szanse na zostanie kimś więcej niż padawanem znikome. Tym bardziej, że jest niesłusznie ścigany przez pół galaktyki za mordowanie Jedi. Zresztą, jego kompani są niewiele lepsi. Gryph to przebiegły i chciwy handlarz, oskarżony o współudział w zabójstwach, a ich świetny mechanik - Camper - to po prostu wariat. Natomiast jedyna kobieta, która z nimi lata – Jarael – mimo że wydaje się najnormalniejsza z tej paczki, skrywa mroczną przeszłość i dużo lepiej radzi sobie w walce niż nasz biedny Jedi, Carrick. Jak by nie patrzeć, obserwowanie i czytanie przygód takiej załogi kosmicznych awanturników może sprawić naprawdę sporą przyjemność.

Tomasz Bednarz recenzuje komiks Star Wars: Rycerze starej republiki #02: Flashpoint.


Komentarze

Możliwość komentowania tego tekstu jest wyłączona