reklama baner reklama

Nowe Teksty

Okładka miesiąca: listopad 2020
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
Kosmiczne początki Toma Kinga
Sławinski o "Omega Men. To już koniec"
Wysyp Venomów
Panic o "Amazing Spider-Man. Globalna sieć #08: Venom Inc."
Mighty Mike
Kleszcz o "Uniwersum DC według Mike`a Mignoli"
Brzydki i słaby
Kleszcz o "Superman. Action Comics #03: Polowanie na Lewiatana"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

Maszin #02
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Okoliczności, jakie towarzyszyły powstawaniu nowego numeru Maszina są podobnie pogmatwane i zagadkowe, jak te które niosą ze sobą nierozwikłane sprawy z jakimi mierzą się najtęższe detektywistyczne umysły.
Kilka sław owej dziedziny spotykamy na kartach zina. Syn Poirota rozważa, na ile jest skoligacony z mitologicznym herosem. Nieślubne dziecko Raymonda Chandlera zagadki rozwiązuje od ręki, jednak jego nowy informator może okazać się mało pomocny. Drogi Watson i jego przyjaciel Holmes dostają srogą odprawę od psa Baskerville’ów. W innych opowieściach Sherlock solo odkrywa uroki innych trunków (i używek), poza znaną już gruntownie herbatką. Poznamy też skrywane dotychczas metody, jakimi Pierre Vurnax zmiękcza opornych świadków (doprawdy, nie przebiera w środkach !).
Niektóre zagadki pozostaną jednak nierozwikłane. Historia przedstawiona przez młodszego z braci Surma pozwala sobie uświadomić, jak często poszukiwaczom poszlak trudno jest ustalić prawdę na własny temat. W podobnie filozofizujących okolicach prowadza się bohater u Szawła. Detektyw wkracza w przestrzenie opowieści o Najwydestyluchniejszym - również on ma spore problemy z odnalezieniem ostatecznego sensu tego komiksu.
Chociaż nie wszystkie sprawy zostają rozwiązane, to lektura nowego numeru dostarcza wiele satysfakcji – 46 stron prac twórców, których działalność warto śledzić.[Mikołaj Tkacz]

Rzut okiem

Maszin #2, Glorfindel

Galerie

Maszin #02 Maszin #02 Maszin #02

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-