Nowe Teksty

Wszystko, co dobre...
Zimiński o "Hawkeye #04: Rio Bravo"
Ye ye ye
Zimiński o "Ye"
W rytmie bluesa
Wronka o "Blacksad #04: Piekło, spokój"
Świat zza krat
Słoński o "100 naboi. Tom 3"
Finał (nie)godny rozwinięcia
Kleszcz o "Liga Sprawiedliwości #04: Niekończąca się walka"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

  • Beton 2018
  • Miejsce: Szczecin, Domu Kultury 13 Muz, plac Żołnierza Polskiego 2
    Od: 2018-11-16
    Do: 2018-11-17

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

Maszin #02
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Okoliczności, jakie towarzyszyły powstawaniu nowego numeru Maszina są podobnie pogmatwane i zagadkowe, jak te które niosą ze sobą nierozwikłane sprawy z jakimi mierzą się najtęższe detektywistyczne umysły.
Kilka sław owej dziedziny spotykamy na kartach zina. Syn Poirota rozważa, na ile jest skoligacony z mitologicznym herosem. Nieślubne dziecko Raymonda Chandlera zagadki rozwiązuje od ręki, jednak jego nowy informator może okazać się mało pomocny. Drogi Watson i jego przyjaciel Holmes dostają srogą odprawę od psa Baskerville’ów. W innych opowieściach Sherlock solo odkrywa uroki innych trunków (i używek), poza znaną już gruntownie herbatką. Poznamy też skrywane dotychczas metody, jakimi Pierre Vurnax zmiękcza opornych świadków (doprawdy, nie przebiera w środkach !).
Niektóre zagadki pozostaną jednak nierozwikłane. Historia przedstawiona przez młodszego z braci Surma pozwala sobie uświadomić, jak często poszukiwaczom poszlak trudno jest ustalić prawdę na własny temat. W podobnie filozofizujących okolicach prowadza się bohater u Szawła. Detektyw wkracza w przestrzenie opowieści o Najwydestyluchniejszym - również on ma spore problemy z odnalezieniem ostatecznego sensu tego komiksu.
Chociaż nie wszystkie sprawy zostają rozwiązane, to lektura nowego numeru dostarcza wiele satysfakcji – 46 stron prac twórców, których działalność warto śledzić.[Mikołaj Tkacz]

Rzut okiem

Maszin #2, Glorfindel

Galerie

Maszin #02 Maszin #02 Maszin #02

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-