Nowe Teksty

Gert się (nie)zmienia
Wronka o "Nienawidzę Baśniowa #03: Grzeczna dziewczynka"
Batman i chaos
Kleszcz o "Batman Metal #03: Mroczny wczechświat"
Pozdrowienia z Rosji
Kleszcz o "Kapitan Ameryka. Zimowy żołnierz"
Pająk znowu kąsa
Zimiński o "Transmetropolitan. Tom 4"
Ponadczasowa siła magii
Pawełek o filmie "Shazam!"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

  • MFKiG 30
  • Miejsce: Łódź, Expo Łódź, aleja Politechniki 4
    Od: 2019-09-27
    Do: 2019-09-30

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

Artur i złoty sznur

Artur i złoty sznur

Scenariusz: Joe Todd Stanton
Rysunki: Joe Todd Stanton
Wydanie: I
Data wydania: Sierpień 2019
Seria: Krótkie Gatki
Wydawca oryginału: Flying Eye Books
Tłumaczenie: Szymon Holcman
Druk: kolorowy
Oprawa: twarda
Stron: 48
Cena: 44,90 zł
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
ISBN: 978-83-66128-19-4
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Wyobraźcie sobie skarbiec tak przepastny, że może pomieścić najwspanialsze skarby świata – od zmumifikowanych ciał starożytnych władców, po lśniące ostrza mieczy, którymi walczyli niegdyś legendarni wojownicy. Jak to się stało, że ktoś zgromadził taką kolekcję? Kim jest profesor Brownstone?

Poznajcie historię pierwszego eksponatu z jego zbiorów, wyruszcie z jej bohaterem w podróż do krainy Wikingów. Miejsca pełnego magicznych artefaktów, potężnych bogów i mitycznych bestii, którym trzeba stawić czoła!

„Artur i złoty sznur” to pierwszy tom przeznaczonej dla młodych czytelników serii „Kolekcja mitów profesora Brownstone’a”, autorstwa niezwykle utalentowanego brytyjskiego rysownika i pisarza Joe Tooda-Stantona. Prawa do ekranizacji serii kupiła amerykańska wytwórnia DreamWorks Animation znana z takich filmów, jak „Shrek”, „Kung Fu Pana”, „Madagaskar”, czy „Jak wytresować smoka”.

Galerie

Artur i złoty sznur Artur i złoty sznur Artur i złoty sznur Artur i złoty sznur Artur i złoty sznur

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

Artur i nordyckie mity



Czy Artur i Złoty Sznur to bardziej picture book czy komiks, to już kwestia tego, jak podchodzicie do tematu opowieści graficznych. Tak czy inaczej liczy się właściwie tylko jedna rzecz: jakość. Jak jest w tym przypadku? Cóż, nie wszystko do końca się udało – jak na familijną opowieść przystało, powinna mieć też więcej elementów atrakcyjnych dla dorosłych, tymczasem w tym przypadku dostajemy rzecz stricte dla młodych czytelników – ale to bardzo sympatyczna, choć prosta lektura, mocno czerpiąca z nordyckich mitów.