Nowe Teksty

Tęskniąc za Mary Jane
Panic o "Amazing Spider-Man: Globalna sieć #03: Demonstracja siły"
Daleko od domu, blisko serducha
Sławiński o filmie "Spider-Man: Daleko od domu"
Batman po europejsku
Kleszcz o "Batman. Mroczny książę z bajki"
Porzucony w lesie
Słoński o "Hrabstwo Harrow #05: Porzucony"
Kwiatki dziadka Clinta
Pawełek o filmie "Przemytnik"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

My Hero Academia. Akademia bohaterów #06

My Hero Academia. Akademia bohaterów #06

Scenariusz: Kohei Horikoshi
Rysunki: Kohei Horikoshi
Wydanie: I
Data wydania: Wrzesień 2018
Seria: My Hero Academia. Akademia bohaterów
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka, obwoluta
Cena: 21,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

WTÓRNOŚĆ PRZEKUTA W ZALETĘ



Można się zastanawiać, jakim cudem kolejna seria opata na tych samych schematach, powtarzająca gatunkowe motywy i nawet kopiująca cechy bohaterów może być taka dobra, ale jaki w tym sens? Ważne, że „My Hero Academia”, bo to o niej mowa, wciąga, intryguje i bawi naprawdę znakomicie. Ale dla tych dociekliwych, którzy chcieliby uzyskać odpowiedź na powyższe pytanie, powiem jedno: Koheiowi Horikoshiemu wtórność udało się przekuć w największą zaletę serii, która w stałych czytelnikach shounenów przywoła wiele pozytywnych skojarzeń, a w starszych obudzi niejeden sentyment.



Szkolny festiwal dobiegł końca, Midoriya niemal go wygrał i teraz stał się bardzo popularny. Jednakże szczęście przyćmiewa tragedia – brat Iidy został zaatakowany przez złoczyńcę. Chłopak co prawda stara się jakoś radzić sobie z tym faktem i ukrywać przed kolegami emocje, ale nie jest to łatwe. I tym bardziej nie wychodzi mu to najlepiej.

Ale to tylko jedna z wielu rzeczy, z którymi trzeba się uporać. Po powrocie do szkoły, na uczniów czekają nietypowe zajęcia. Po festiwalu Todoroki i Bakugo stali się faworytami do rekrutacji, która ma się dobyć za kilka lat, ale jednocześnie stawia ich to w sytuacji, w której oczekuje się od nich więcej, niż od innych. Do tego nadchodzi czas wybrania swoich superbohaterskich pseudonimów, a to prowadzi bezpośrednio do praktyk u prawdziwych, zawodowych herosów. Będzie się więc działo, tym bardziej, że wrogowie stanowiący śmiertelne zagrożenie czają się już na horyzoncie…



Szybka akcja, walki, nuta erotyki, dużo żartów i spektakularnych scen, ujmujący klimat i sympatyczni bohaterowie. „My Hero Academia” to seria niemal idealna dla wszystkich miłośników shounenów. Niemal, bo kilka klasycznych już tytułów, które pokochały świat, a także takie cykle jak „Bakuman”, które odświeżyły całość, nadal mocno trzymają się mojego prywatnego podium. Ale przygody Midoriyi nie pozostają zbyt daleko w tyle za nimi. Wszystko dzięki doskonałemu wykorzystaniu zgranych już motywów, których tu wręcz się wyczekuje.



Kohei Horikoshi wziął na warsztat wszystko to, co fani pokochali w shounenach i komiksach superhero, zmiksował z talentem i fanowską miłością i stworzył wciągającą i naprawdę urzekającą całość. „Academię” czyta się właściwie jednym tchem i z ochotą na więcej. Do tego całość ma znakomitą szatę graficzną, odpowiednio prostą, ale zarazem i pełną szczegółów, detali i mrocznych elementów. Jako całość, seria jest wzorcowym przykładem swojego gatunku, pod każdym względem pokazująca czemu zawdzięcza swoją popularność. Ja ze swej strony niezmiennie polecam gorąco.