reklama baner reklama
baner

Komiks

Wilczyca i Czarny Książę #09

Wilczyca i Czarny Książę #09

Scenariusz: Ayuko Hatta
Rysunki: Ayuko Hatta
Wydanie: I
Data wydania: Maj 2018
Seria: Wilczyca i Czarny Książę
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka, obwoluta
Cena: 19,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

KŁOPOTY (Z) SANUŚ



Nawet jeśli czytaliście już niezliczoną ilość mang typu szkolne życie, "Wilczyca i Czarny Książę" to tytuł, po który powinniście koniecznie sięgnąć. Pozornie nie ma w nim niczego świeżego, bo postacie są zrobione według wszystkim doskonale znanego schematu, a fabuła zawiera niemal wszystkie gatunkowe schematy i zagrania, a jednak seria Ayuko Hatty pokazała jak można wykorzystać to wszystko w tak znakomity sposób, że nie sposób nie zachwycać się tą mangą.



Akcja dziewiątego tomu „Wilczycy i Czarnego Księcia” kręci się wokół postaci Sanuś. Rozpoczyna się nowy rok, kończą się ferie, a Erika wciąż radośnie przeżywa czas spędzony z Kyouyą. Niestety pojawiają się problemy, z którymi trzeba się uporać. Sanuś pracuje w sklepie i właśnie zaczął naprzykrzać jej się pewien klient. Najpierw jedynie zaczepiał, zagadywał, podrywał, próbując jej wmówić, że jest w nim zakochana (co prawda trudno zaprzeczyć, że jest przystojny, ale Sanada nie jest nim zainteresowana), teraz jednak czeka na nią pod sklepem, a dziewczyna obawia się, co może mu przyjść do głowy. Jak poradzić sobie z czymś takim? I jakie intencje ma tajemniczy klient?

Jakby tego było mało, już wkrótce Kyouya zaprasza Erikę do parku rozrywki. To pierwsza taka okazja, ale ku jego zdziwieniu dziewczyna odmawia! Tłumaczy się tym, że zbliżają się urodziny Sanuś i chce z jej bratem wybrać prezent, ale czy aby na pewno? Jej dziwne zachowanie budzi w chłopaku niepokój, czy jednak słuszny?



Pisałem o tym wielokrotnie przy okazji omawiania poprzednich tomów, ale powtórzę się znowu: siłą serii Ayuko Hatty nie jest ani jej oryginalność, ani przełamywanie schematów, a właśnie wzięcie wszystkiego co najlepsze w mangach z gatunku szkolne życie i wrzucenie tego do jednego worka. Następnie autorka wymieszała to wszystko ze sobą i podkręciła tempo tak bardzo, jak to tylko możliwe. W konsekwencji jeden tom "Wilczycy" jest niczym trzy inne - i choć można by się obawiać, że pomysły szybko jej się wyczerpią, Hatta ani na chwilę nie zwalnia.



A co konkretnie znajdziemy na stronach mangi? Mamy niepasującą do siebie parę, która się kocha, ale... No właśnie. Mamy miłosne problemy, szkolne zmagania, humor, emocje... Czyta się to znakomicie, do tego świetna jest także szata graficzna. Znów powiem, że typowa dla tego gatunku, bo delikatna, pozbawiona czerni i lekka, ale doskonale pasująca do całej reszty. Zresztą dokładnie tego oczekują czytelnicz.... czytelnicy, prawda?



Kto lubi szkolne życie, dobre komedie romantyczne, którym daleko do kiczu kinowych hitów z tego gatunku albo po prostu dobre, lekkie mangi rozrywkowe niezależnie od ich typu, powinien "Wilczycę i Czarnego Księcia" poznać. Dobra zabawa gwarantowana. Szczególnie jeśli sami macie kilkanaście lat albo należycie do romantycznych dusz.