reklama baner reklama
baner

Komiks

Murcielago #07

Murcielago #07

Scenariusz: Kana Yoshimura
Rysunki: Kana Yoshimura
Wydanie: I
Data wydania: Sierpień 2018
Seria: Murcielago
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka, obwoluta
Cena: 21,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

MIEJSKA LEGENDA



W czytelniczym świecie czas leci strasznie szybko. Chociaż kolejne tomiki mang ukazują się na naszym rynku z mniej więcej dwumiesięczną częstotliwością, mam wrażenie, że ledwie zacząłem czytać "Murcielago", a tu proszę. W moich rękach jest już siódmy tomik, ja zżyłem się z bohaterami i światem, a seria całkiem dobrze zadomowiła się na półkach mojego regału. Wraz z upływem czasu nie zmieniło się jedno: dobra zabawa jaką oferuje. Oczywiście przeznaczona stricte dla dorosłego czytelnika.



Areszt R’Lyeh. Jeden z osadzonych w nim więźniów zaczyna nagle wymiotować krwią. Szybko zostaje zabrany i przetransportowany do szpitala. Jednak w trakcie jazdy karetka zostaje napadnięta przez nieznanego sprawcę, a więzień odbity. Policja jest zaniepokojona, bo skazaniec był dowódcą „Lwów otchłani”, organizacji bardziej uważanej już za legendę miejską, niż rzeczywistą grupę przestępczą. Założona została zaraz po drugiej wojnie światowej, nie powinna już istnieć, ale jeśli wciąż działa, nikt nie ma najmniejszego pojęcia co kieruje jej członkami, ani jakie mogą mieć cele. Zaczyna się śledztwo, ale i prawdziwa walka z czasem, bo przestępcy wypowiadają wojnę policji, a to najmniejsze z zagrożeń, jakie czeka na wszystkich z ich strony…



Czy "Murcielago" to najbardziej męska manga na rynku? Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ale nawet jeśli nie, to zdecydowanie należy do czołówki tego typu tytułów. Piękne i wiecznie napalone (na siebie nawzajem) bohaterki, dużo erotyki, dużo wielkich biustów, nagich pośladków i jeszcze więcej wilgotnych scen seksu. Do tego przemoc, lejąca się krew, fruwające wokoło fragmenty ciał i zbliżenia na wszelkiej maści okaleczenia i rany. A wszystko to zaprezentowane z realizmem, ale też i cartoonową słodyczą i podlane solidną dawką humoru - zarówno w warstwie fabularnej, jak i graficznej.



Tyle jeśli chodzi o wrażenia wizualne, przejdźmy zatem do scenariusza. "Murcielago" to w końcu połączenie thrillera i kryminału, a co za tym idzie jego treść musi być odpowiednio tajemnicza, klimatyczna i dobrze poprowadzona. I jest. Są zagadki, są tajemnice, jest szybka akcja i całkiem sporo emocji oraz duszny nastrój. Co w połączeniu z infantylnym zachowaniem jednej z bohaterek daje bardzo ciekawy efekt końcowy.



A że graficznie całość wygląda znakomicie - i same wydanie także nie pozostawia nic do życzenia, nie pozostaje mi nic innego, jak polecić tę serię Waszej uwadze. Oczywiście jeśli jesteście facetami i lubicie historie typu seks i przemoc. Chociaż zabawne ujęcie tematu gwarantuje, że również inni czytelnicy będą bawić się dobrze.