reklama baner reklama

Nowe Teksty

Bohater, na jakiego nie zasługujemy
Zimiński o 1.tomie "Transmetropolitana"
Obniżenie lotu
Kleszcz o "Superman. Action Comics #02: Powrót do „Daily Planet”
Śladów geniuszu brak
Kleszcz o "RAPP #01: Zaginione dzienniki Tesli"
Wino im starsze…
Kleszcz o "Hellboy. Tom 3: Zdobywca Czerw. Dziwne miejsca"
Jest źle, jest źle, jest źle, jest...
Kleszcz o "Liga Sprawiedliwości #03: Ponadczasowi"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

Tokyo Ghoul #09

Tokyo Ghoul #09

Scenariusz: Sui Ishida
Rysunki: Sui Ishida
Wydanie: I
Data wydania: Sierpień 2016
Seria: Tokyo Ghoul
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka, obwoluta
Cena: 19,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
ISBN: 9788364891595
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Od walk w jedenastej dzielnicy minęło pół roku. Operacja zlikwidowania Drzewa Aogiri przyśpieszyła awans wielu inspektorom. Koutarou Amon obejmuje stanowisko inspektora wyższej klasy, a jego nowym długo oczekiwanym partnerem zostaje córka byłego przełożonego - Akira Mado.
W tym samym czasie Kaneki odchodzi z Anteiku. Razem z Tsukiyamą i Banjou rusza do szóstej dzielnicy śladem Rize.
Gdzie skrzyżują się ich linie losy?

[opis wydawcy]

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

TOKYO BSG



Ten tom zamiast „Tokyo Ghoul” powinien się raczej nazywać „Tokyo BSG”. Przez połowę komiksu, czyli przez dobre sto stron nie pojawia się bowiem żaden z głównych bohaterów historii, a zamiast nich obserwujemy działania i losy funkcjonariuszy walczących z ghulami. Zaczyna się więc nowy etap całej opowieści, nieco inny charakterem, ale nadal udany.



Od wydarzeń opisanych w poprzedniej części serii minęło pół roku. Po walkach z drzewem Aogiri, zasługi wielu inspektorów na tym polu zostają docenione, wielu z nich awansuje, w tym także Amon, który dostaje nietypowego partnera – Akirę Mado, córkę swojego dawnego przełożonego i mentora. Ich wzajemne relacje układają się w dziwny sposób, ale wydają się mimo wszystko doskonale do siebie pasować. Juuzou również otrzymuje awans, a co za tym idzie wreszcie dostanie swoje własne quinque. Czyżby nastał czas spokoju? Nic bardziej mylnego. BSG prowadzi jednocześnie śledztwo w sprawie serii tajemniczych ataków na zgromadzenia ghuli. Ktoś poluje na nie i morduje, i na dodatek robi to jakiś ghul. Śledztwo zaprowadzi Amona do Cochlei, przerażającego więzienia dla ghuli, gdzie będzie musiał stawić czoła swojej własnej przeszłości…

Tymczasem Kaneki, który opuścił Anteiku razem z Tsukiyamą i Banjou prowadzi własne śledztwo. Chce się dowiedzieć wszystkiego o Rize i tym, co spotkało jego samego, bowiem jak się okazuje nic nie jest takim, jakim się wydawało. Jednocześnie zaczyna prywatną wendettę…



W dziewiątym tomie „Tokyo Ghoul” przez dobrą połowę opowieści nie widzimy żadnego z głównych bohaterów. Obserwujemy konsekwencje ich czynów, nie mniej Kaneki ani nikt inny nie pojawia się na stronach. Takie oczekiwanie, w towarzystwie agentów BSG, na powrót ulubionych postaci podsyca tylko naszą czytelniczą ciekawość. Co się z nimi dzieje? Jak się zmienili? To jednak nie jedyne pytania, jakie padają, a całość nie zapomina także o szybkiej, krwawej akcji i typowych dla siebie elementach grozy.



Dobrą fabułę zdobi oczywiście także znakomita szata graficzna. Może autor i jego asystenci nazbyt posiłkowali się komputerem, ale dzięki temu tła są bardzo realistyczne, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach i fotorealistyczne. Wszystko też jest odpowiednio brudne, choć bywa też urocze, a przede wszystkim bardzo klimatyczne. I dynamiczne. Mangę ogląda się z przyjemnością, znakomicie także się ją czyta. W skrócie, „Tkoyo Ghul” to dobry, lekki, wyładowany po brzegi akcją, krwawy horror opowiedziany z perspektywy potworów, choć, jak widać po tym tomie, nie tylko. Jeśli lubicie podobne klimaty, polecam gorąco.