reklama baner reklama
baner

Komiks

Lucyfer #01: Diabeł na progu

Lucyfer #01: Diabeł na progu

Scenariusz: Mike Carey
Rysunki: Scott Hampton, Chris Weston, James Hodgkins, Warren Pleece, Dean Ormston
Kolor: Daniel Vozzo
Okładka: Duncan Fegredo
Wydanie: II
Data wydania: Czerwiec 2012
Seria: Lucyfer
Tytuł oryginału: Devil in the Gateway
Rok wydania oryginału: 1999, 2000
Wydawca oryginału: Vertigo
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Druk: kolor, offset
Oprawa: miękka
Format: 17 x 26 cm
Stron: 160
Cena: 59,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 978-83-237-4782-6
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Lucyfer Mike’a Careya jest jeszcze bardziej uroczym i niebezpiecznym manipulatorem, niż mogłem marzyć. – Neil Gaiman

Kontynuacja serii SANDMAN Neila Gaimana. Lucyfer – najpiękniejszy i najbardziej wpływowy upadły anioł był w cyklu Gaimanowskim postacią drugoplanową. W nowej serii Mike'a Careya jest już głównym bohaterem. Gwiazda Zaranna porzucił swe piekielne królestwo i przeniósł się do ziemskiego świata. Jest teraz obywatelem Los Angeles, właścicielem modnej knajpy „Lux”. Żyje spokojnie, popija wino i podziwia piękne kobiety. Zmienia się to z chwilą, gdy w jego klubie pojawia się niespodziewany gość – jeden z najbardziej zaufanych aniołów Pana. Ma dla Lucyfera ofertę od samego Boga. A czego Gwiazda Zaranna żąda w zamian za wykonanie przysługi? Oczywiście – obietnicy nietykalności i umożliwienia powrotu do nieba. Bardziej intrygujące jednak pozostaje pytanie – co tak ważnego ma zrobić Lucyfer, że Pan jest gotów go ułaskawić?

Jeśli Lucyfer zgodzi się odwalić za niebo czarną robotę, może żądać, ile zechce – lecz zarówno zadanie, jak i nagroda są czymś więcej, niż się wydaje. W obliczu wielkiego zagrożenia i jeszcze większej szansy, Lucyfer wie, że odnalezienie drogi w tym labiryncie kłamstw będzie wymagać ofiar. Na szczęście dla Diabła to tylko kwestia tego, kto je złoży.

„Lucyferowi należała się własna opowieść – to wydawało się oczywiste, przynajmniej mnie. Był arogancki, zabawny, błyskotliwy, chłodny, potężny, manipulował wszystkimi i dawniej władał piekłem, po czym porzucił swoje królestwo, bo uznał, że ma dosyć. Niebo nie mogło mu zaufać, a piekło go znienawidziło. Lecz każdy, kto miałby do wykonania czarną robotę, zwróciłby się do Lucyfera (tak przynajmniej ja bym zrobił)”.

Ze Wstępu Neila Gaimana

Recenzja

Lucyfer: Diabeł na progu, Karol Sus

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-