baner

Recenzja

Ultimate Spiderman #7

Yaqza, Yaqza, Yoghurt recenzuje Ultimate Spider-Man #7 (1/2003): Bohater ostatniej akcji!
A jednak! Już myślałem, że nie dane mi będzie poznać dalszych losów Piotrusia w serii o jego początkach w roli Człowieka-Robala, a tu proszę- taka miła niespodziewajka!
Fabułą: w tym odcinku na scenę wkracza nasz stary ulubieniec- J. Jonah Jameson- któż z nas go nie kocha? Ponadto Piotruś wpadnie wreszcie na pomysł wyposażenia swego prześmiesznego kostiumu w miotacz sieci, A Zielony Goblin (fajna jest ta nowa wersja Bendisa!) odreaguje nienawiść do systemu szkolnictwa w Stanach atakując budynek szkoły, do której uczęszczają nasi bohaterowie. I tyle.
Komiks jak zwykle jest krótki, ale do tego się przyzwyczailiśmy. Teraz ma pojawiać się co miesiąc (zobaczymy czy Fun Media wywiąże się z obietnic...), będzie więc lepiej. Wspomnę teraz, co mi się w tej nowej wersji pajączka podoba. Po pierwsze- Bendis jak mało kto potrafi łączyć humor z patosem- poważne akcje w przeciągu kilku kadrów nabierają zabawnego charakteru (i na odwrót) a najlepsze jest to, że przejścia te absolutnie nie rażą ani nie denerwują! Z czymś takim spotkałem się tylko w „Evangelionie”, ale o tym już kiedyś pisałem. Świetne w komiksie są dialogi, monologi- uogólniając- wszystko, co składa się z literek i nie próbuje naśladować wybuchu. No i ten niepowtarzalny feeling...Świetnie się to czyta, może właśnie dlatego, że jest takie krótkie?
A teraz wady- niestety i one się pojawiły. Liternictwo- czasami słowa są strasznie dziwnie dzielone na sylaby. Tłumaczenie nie zawsze jest na miejscu. Może to tylko moje ważenie, ale zdarzają się pomyłki przy umieszczaniu tekstu w dymkach. Że nie wspomnę o błędach ortograficznych. A co się tyczy samego komiksu, to rysunki Bagley’a trochę odstają od poprzednich odcinków.
No niestety- jeżeli Fun Media wciąż będzie lekko podchodziło do strony edytorskiej, to długo się Pajączkiem nie nacieszymy- prawa rynku są bezlitosne. Ale ja jakoś jestem dobrej myśli. Odcinek słabszy niż poprzednie, jakby lżejszy (Piotruś nawija jak Ali G), ale i tak wart uwagi. Dobry komiks- oby tak dalej.


Yaqza: Ja osobiście do wydawnictwa FunMedia nadal przekonać się nie mogę... Przejęcie schedy po TM-Semic- wydawcy zarówno kochanym, jak i znienawidzonym w naszym kraju od początku jego istnienia łatwym zadaniem nie jest i zobowiązuje do kontynuowania semicowskich tradycji, przyznaję, ale nie znaczy to, że można się opierdzielać i popełniać błędy poprzednika: niewywiązywanie się z obiecanych terminów, słaba jakość tłumaczenia i druku, wydawanie czego innego niż zapowiadano lub niewydawanie w ogóle... Choć przyznaję- komiksem „JLA- Ziemia 2” zaskoczyli mnie mile, o czym zapewne napisze ja lub mości Yaqza recenzję :)
Ale ja tu biadolę o FM, a tu czas się zabrać za Ultimejta- komiksu, który z początku uznawałem jedynie za gadżet reklamujący popularny (tylko w USA, w Europie sukcesu kasowego to on nie odniósł) o pajęczaku z ludzką twarzą. Mimo mego nastawienia sięgnąłem po niego no i muszę przyznać, ze się miło rozczarowałem. Mimo że nie jest to arcydzieło, to nie można mu odmówić jakiegoś uroku- rozszerza pewne wątki o Spideyu, które znamy z jego oryginalnych przygód. Rysunek równie średni jak scenariusz- tyczy się to każdego odcinka nowych przygód Piotrusia Parkera. A całości dopełnia niezbyt porażająca objętość- w sam raz na piętnastominutowy przejazd środkami komunikacji miejskiej... No i to tłumaczenie na poziomie FunMedia....nie muszę chyba mówić, ze nie jest to najwyższy poziom?
Podsumowując- średni rysunek, średni scenariusz, słabe wydanie i tłumaczenie, a mimo to komiksik ma potencjał. Ocena ma 5+/10

Opublikowano:



Ultimate Spider-Man #7 (1/2003): Bohater ostatniej akcji!

Ultimate Spider-Man #7 (1/2003): Bohater ostatniej akcji!

Scenariusz: Bill Jemas, Brian Michael Bendis
Rysunki: Mark Bagley
Wydanie: I
Data wydania: Luty 2003
Seria: Ultimate Spider-Man
Tytuł oryginału: Ultimate Spiderman
Wydawca oryginału: Marvel
Druk: kolor, kreda
Oprawa: miękka
Format: 17x26 cm
Stron: 24
Cena: 5,90 zł
Wydawnictwo: Fun Media
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-