baner

Recenzja

Śmierć nie bez echa

Tomasz Kleszcz recenzuje Kapitan Ameryka. Śmierć Kapitana Ameryki
8/10
Śmierć nie bez echa
8/10
Szukając wciąż nowych ścieżek rozwoju, autorzy starają się przekraczać kolejne granice. Co prawda raczej żadna śmierć w komiksowym świecie nie będzie większym wydarzeniem, niż ta z udziałem Człowieka że Stali - do czego doszło już ćwierć wieku temu - niemniej uśmiercenie Kapitana Ameryki to porównywalnie duży kaliber. Dobrze, że odpowiada za to tak utalentowany i zasłużony twórca, jakim jest Ed Brubaker.

Dwa wcześniejsze tomy autorstwa tego scenarzysty były prawdziwą komiksową ucztą i perełką. Kapitan Ameryka to jedna z bardziej ikonicznych postaci wykreowana przez twórców Marvela (a dokładniej Jacka Kirby'ego i Joe Simona prawie 80 lat temu). Cieszy fakt, że doczekał się tak solidnych publikacji, z którymi może zapoznać się polski czytelnik. W "Śmierci " Brubaker kontynuuje opowieść w swoim stylu. Jest przekonująco, zagadkowo i zaskakująco. Steve Rogers ginie w zupełnie inny sposób, niż ma to zazwyczaj miejsce w przypadku superbohaterów. Zagmatwana sytuacja, łącząca Łukina, Red Skulla, Zimowego Żołnierza oraz pozostałe postaci dramatu rozpisana jest z rozmachem i drobiazgowo zaplanowana. Co prawda w moim odczuciu fabuła dostarcza nieco mniej emocji, niż miało to do tej pory miejsce. Paradoksalnie bowiem, koniec końców obserwujemy śmierć największego bohatera Ameryki. Ale została ona mało wyeksponowana i scenarzyście nie udało się osiągnąć wystarczającego poziomu napięcia. Wydaje się, jakby czegoś brakowało, by nadać odpowiednio dramatyczny ton. Nie zmienia to faktu, że wciąż mamy do czynienia z najlepszą serią z tą postacią w roli głównej.

Niezawodny Steve Epting tworzy jedno ze swoich najlepszych dzieł. O tym rysowniku pisałem już wielokrotnie, głównie w superlatywach i niewiele więcej nowego można tu powiedzieć. Nad albumem pracował również Mike Perkins. Można śmiało powiedzieć, że to nieco słabszy dubler Eptinga. Rysownik stara się posługiwać bardzo zbliżonym stylem. Kolory w całym albumie położył Frank d'Armata, niwelując różnicę w rysunkach w dużym stopniu. Ale odrobinę bardziej wprawione oko z łatwością wyłapie różnice, świadczące o przewadze Steve'ego.

Co tu dużo mówić. Brubaker, Epting i Kapitan Ameryka to komiksowe trio z najwyższej półki. Dobre dla dużych chłopców i dużych dziewcząt, którzy nie wyrośli z komiksów i kochają to medium, szukając czegoś poważnego i szanującego ich inteligencję oraz wrażliwość artystyczną.

Opublikowano:



Kapitan Ameryka. Śmierć Kapitana Ameryki

Kapitan Ameryka. Śmierć Kapitana Ameryki

Scenariusz: Ed Brubaker
Rysunki: Steve Epting, Stefano Gaudiano, Mike Perkins, Lee Weeks
Wydanie: I
Data wydania: Czerwiec 2020
Seria: Kapitan Ameryka, Marvel Classic
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 170x260 mm
Stron: 268
Cena: 89,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328196735
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Śmierć nie bez echa Śmierć nie bez echa Śmierć nie bez echa

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-