Nowe Teksty

Szaleniec z Oskarem
Pawełek o filmie "Joker"
Paulina Christa: Żeby pamięć o dziadku nie zaginęła
rozmowa z Pauliną Christą, prezesem Fundacji „Kreska” im. Janusza Christy
Coś się kończy, coś się zaczyna
Tymoteusz Wronka o "Łasuch #03"
Danie w sosie słodko-gorzkim
Wronka o "Chew #12: Czarna polewka"
Pewnego razu w kinie
Pawełek o filmie "Pewnego razu... w Hollywood"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Recenzja

Danie w sosie słodko-gorzkim

Tymoteusz Wronka recenzuje Chew #12: Czarna polewka
7/10
Danie w sosie słodko-gorzkim
7/10
I tak oto seria „Chew” dotarła do wielkiego finału. Wielkiego? Poniekąd tak, bo konsekwencje dylematów, przed którymi zostanie postawiony cybopata Tony Chew, bez wątpienia są z gatunku największych i najpoważniejszych. Nikt z nas nie chciałby przeżyć tego, co stało się udziałem głównego bohatera serii Johna Laymana i Roba Guillory’ego.

Scenarzyście udało się przede wszystkim jedno: historia, która przez mnóstwo stron przede wszystkim bawiła, w finale okazała się gorzka. Po różnych nieco absurdalnych przygodach, kiedy zdążyliśmy się zżyć z bohaterami i im kibicować, możemy w finale doznać lekkiego emocjonalnego wstrząsu. Zapowiedzi tego były już we wcześniejszych dwóch albumach, kiedy powoli kolejne postacie odchodziły, a Tony powoli pozostawał sam na placu boju, ale szczerze powiedziawszy nie spodziewałem się, że Layman posunie się w tym aż do tego stopnia, co w „Czarnej polewce”.

Znacznie poważniejszy wydźwięk historii widać także w rysunkach. Oczywiście Rob Guillory nie zrezygnował ze swojego nieco cartoonowego stylu, ale chociażby w dużej mierze zniknęły humorystyczne napisy (karteczki czy plakaty) w tle, które stanowiły mocny, dodatkowo żartobliwy akcent w serii.

Ostatni tom serii to czas podsumowań. Seria „Chew” miała sporo niezłych momentów, przyniosła mnóstwo śmiechu, ale też nie sposób oprzeć się wrażeniu, że była nadto rozciągnięcia. Z perspektywy finału widać, że Layman miał to wszystko zaplanowane i rozpracowane, ale do celu dążył nieco za długą ścieżką, zbyt wiele czasu poświęcając na poboczne, nic niewnoszące historie. Sam zamysł jest nawet interesujący, choć finałowa scena dość łatwa do przewidzenia. Niemniej ten epilog, dziejący się lata po wydarzeniach opisywanych w serii, stanowi niezłą puentę dla całości.

Czy warto było przebyć tę drogę? Poniekąd tak, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Na pewno nie jest to seria, którą chciałoby się przeczytać od deski do deski za jednym zamachem. Wskazane jest raczej sięganie po kolejne albumy od czasu do czasu. Nie sprawi to, że będzie się można pogubić w fabule, ale jednocześnie mniej korzystne cechy serii być może zatrą się w pamięci i będzie można cieszyć się przygodami postaci bez uczucia deja vu.

Opublikowano:



Chew #12: Czarna polewka

Chew #12: Czarna polewka

Scenariusz: John Layman
Rysunki: Rob Guillory
Data wydania: Październik 2019
Seria: Chew
Tłumaczenie: Robert Lipski
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 170x260 mm
Stron: 184
Cena: 75,00 zł
Wydawnictwo: Mucha Comics
ISBN: 978-83-65938-61-9
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Danie w sosie słodko-gorzkim Danie w sosie słodko-gorzkim Danie w sosie słodko-gorzkim

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-