Statyści z teczką - Recenzja - 100 naboi. Tom 1 - Aleja Komiksu
reklama baner reklama
baner

Recenzja

Statyści z teczką

Łukasz Słoński recenzuje 100 naboi. Tom 1
9/10
Statyści z teczką
9/10
Egmont – na fali zbiorczych wydań z Vertigo – postanowiło „wskrzesić” publikowane przed laty „100 naboi”. Dzięki tej decyzji dostaliśmy solidnie wydaną historię stworzoną przez Briana Azzarello oraz Eduarda Risso. Pierwszy tom to ponad 400 stron wciągającej fabuły, w której karty czy raczej teczki, rozdaje tajemniczy agent Graves.

Zalążkiem wielowątkowego scenariusza Azzarello jest wspomniana teczka, w której znajduje się pistolet oraz tytułowe 100 naboi. Ów neseser trafia do konkretnych osób, które przy pomocy nieoznakowanej broni mogą zemścić się na konkretnych osobach. Użycie pistoletu nie będzie wiązało się z żadnym śledztwem. Podjęcie decyzji pozornie nie jest więc obarczone ryzykiem. Owo zapewnienie nie sprawia jednak, że bohaterowie od razu podejmują się wymierzenia odwetu. Rodzą się wątpliwości i kolejne pytania.

Na samym początku lektury można pomyśleć, że będziemy mieli do czynienia z różnymi, niezwiązanymi ze sobą historiami, w których wspólnym elementem będzie postać Gravesa. Wraz z zagłębianiem się w ponurą rzeczywistość komiksu część bohaterów powraca, wydarzenia z drugiego planu w jednej z historii okazują się głównym motywem w kolejnej. W tworzeniu tej wielowątkowej gry, w którą zostają uwikłani czytelnicy, swój udział ma plejada raczej zwyczajnych postaci. Nie są herosami skąpanymi w promieniach kalifornijskiego słońca, raczej zgarbionymi i przytłoczonymi przez los jednostkami rzuconymi na żer wielkich miast.

Azzarello oraz Risso stworzyli ponury obraz Stanów Zjednoczonych, w którym amerykański sen okazuje się koszmarem. Z każdą kolejną stroną odczuwa się duszną atmosferę podrzędnych spelun, cyc barów, ulic pełnych zdesperowanych ludzi. Zbudowany na przemocy miejski pejzaż współtworzą narkotyki, zabójstwa i gwałty. W tym raczej nieprzyjaznym środowisku starają się odnaleźć bohaterowie. Owo poszukiwanie przypomina jednak wędrówkę po dżungli pełnej drapieżników.

Rysunki Eduardo Risso współgrają z zaskakującym scenariuszem Azzarello. Argentyński artysta odnajduje się w pełnej przemocy historii. Na ilustracjach nie brakuje dynamicznych strzelanin czy brutalnych bijatyk. Mocną stroną komiksu są przede wszystkim postacie, które zostają wciągnięte w tajemniczą grę. Na obliczach bohaterów odmalowują się strach, złość i zmęczenie codzienną egzystencją. Od tego spektrum emocji wyraźnie odcina się spokojna, niemal zimna twarz agenta Gravesa. „100 naboi” to także rozmowy, te mniej ważne o piciu, ale i bardziej istotne o rodzinie czy przyjaźni. Risso poprzez odpowiednią kompozycję kadrów potrafi oddać ów ciężar dialogów, jakie prowadzą między sobą bohaterowie. Rysunki stanowią doskonałą oprawę dla mrocznej podróży po miastach USA. Mimo iż Risso prezentuje zazwyczaj zapuszczone rejony wielkich metropolii, to czasami na dalszym planie można dostrzec bliźniacze wieże WTC czy charakterystyczną sylwetkę Flatiron Building.

„100 naboi” to doskonały komiks kryminalny, któremu nie zdarzają się gorsze momenty. Twórcy stworzyli ciekawą historię teczki odciskającej piętno na jej właścicielach. Pierwszy tom zostawia czytelnika z pytaniem, czy aby bohaterowie dokonujący zemsty nie są statystami w grze rozgrywanej przez zagadkowego Gravesa? W poszukiwaniu odpowiedzi z pewnością pomogą kolejne tomy.

Opublikowano:



100 naboi. Tom 1

100 naboi. Tom 1

Scenariusz: Brian Azzarello
Rysunki: Eduardo Risso
Kolor: Grant Goleash, Patricia Mulvihill
Okładka: Dave Johnson
Wydanie: I zbiorcze
Data wydania: Luty 2018
Seria: 100 naboi
Tytuł oryginału: 100 Bullets Book One
Rok wydania oryginału: 2014
Wydawca oryginału: DC
Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski
Druk: kolor, kreda
Oprawa: twarda
Format: 17x26 cm
Stron: 456
Cena: 119,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328126503
WASZA OCENA
9.00
Średnia z 1 głosów
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Statyści z teczką Statyści z teczką Statyści z teczką

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-