reklama baner reklama

Nowe Teksty

Prawie jak Spider-Man
Tymczyński o 3. tomie "Deadpool Classic"
Komiksy na święta #2017
Chmielewski o wymarzonych reedycjach
Zmierzch szlachetnego dzikusa
Zimiński o 4. tomie "Skalpu"
Królik ronin i zagadka przeklętej świątyni
Grygiel o 31. tomie "Usagi Yojimbo"
Luc Gordon
Kleszcz o 1. integralu "Luca Orienta"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Znienawidzony i skuteczny

Krzysztof Tymczyński recenzuje Jonah Hex #05: Garbate szczęście
5/10
Znienawidzony i skuteczny
5/10
Być może i ”Jonah Hex” jest serią publikowaną głównie dzięki skierowanej wobec niej sympatii Tomasza Kołodziejczaka, ale nie mam zamiaru narzekać. Komiks ten niezmiennie mi się bowiem podoba.

”Garbate szczęście” to piąty już tom serii przygód Jonah Hexa, którym uraczyło nas wydawnictwo Egmont. W przeciwieństwie do ”All-Star Western” z Nowego DC Comics, każda odsłona zawiera kilka krótkich historii, które łączy najczęściej jedynie postać głównego antagonisty. Jest zarazem to także tytuł, którego nie trzeba śledzić od samego początku z powodu ciągłości fabularnej i tom piąty, podobnie jak każdy z poprzednich, może być miejscem, od którego zaczniecie przygodę z tą serią. To, co w obecnym amerykańskim mainstreamie już w zasadzie nie istnieje, dla mnie było jednym z głównych powodów zainteresowania się serią ”Jonah Hex”. Nie żałowałem tego wówczas, nie żałuję i teraz, gdy seria ta pojawia się w ofercie Egmontu. Chociaż nie ukrywam zarazem, że dziś omawiany tom przypadł mi do gustu nieco mniej od poprzednich.

O fabule jak zwykle nie ma się co szczególnie mocno rozpisywać. Kolejny raz otrzymujemy sześć niezależnych od siebie historii, które rozpoczynają się najczęściej od wspólnego motywu – Hex przyjmuje zlecenie na złapanie konkretnego przestępcy i sprawy szybko się komplikują. Tym razem trafimy z nim między innymi na farmę prowadzoną przez bardzo niebezpieczne kobiety, poznamy mężczyznę kolekcjonującego gwiazdy szeryfów czy zobaczymy pojedynek o losy niemal wymarłego miasteczka.

Można zaryzykować stwierdzenie, że ”Garbate szczęście” w zasadzie niczym nie różni się swoją ogólną koncepcją od poprzednich tomów serii. Nie zamierzam się z tym kłócić, a nawet przyznam takim słowom rację. Zrozumiem zatem, jeśli komuś wyda się to na dłuższą metę nudne. Faktycznie podczas lektury omawianego właśnie tomu sam odczuwałem, że wszystko to już widziałem wcześniej. To, za co najmocniej ceniłem poprzednie tomy, to fajne rozpisywanie przez Graya i Palmiottiego postaci drugoplanowych, dzięki którym posępny świat Hexa wydawał mi się ciekawy, a kolejne jego przygody czytałem z niegasnącym zainteresowaniem. Tym razem i ja uważam, że czegoś tu zabrakło. ”Garbate szczęście” nie jest tak angażującą odsłoną, ponieważ Hex jest… po prostu sobą, a przeciwności losu, z jakimi przychodzi mu się zmierzyć, sprawiają głównie wrażenie powtórki z rozrywki. Chyba tylko rozdział zatytułowany ”Cztery małe świnki” wywołał we mnie szysze bicie serca, ale głównie dlatego, że zaoferowano nam tam kilka dość odważnych rozwiązań jak na komiks, który w USA ukazywał się z oznaczeniem ”Teen +” (dla czytelników powyżej piętnastu lat).

Na szczęście niedogodności związane z niedoskonałościami scenariuszy wynagrodziły mi rysunki w tomie. Za warstwę graficzną tomu odpowiedzialnych było łącznie pięciu artystów, którzy dysponują nieraz bardzo odmiennymi od siebie stylami. Obok Jordiego Berneta, który znany już jest czytelnikom wcześniejszych odsłon, chciałbym wyróżnić Johna Higginsa oraz Rafa Garresa. Ten drugi jak mało kto potrafił pokazać okrucieństwo i brzydotę świata, w którym funkcjonuje tytułowy bohater serii. Z pewnością zainteresuję się mocniej innymi dokonaniami tegoż artysty.

Chociaż był to moim zdaniem najsłabszy z dotychczasowych tomów serii ”Jonah Hex”, wciąż jest to seria, przy której można całkiem nieźle spędzić czas. Zarazem jednak nic wielkiego się nie stanie, jeśli ”Garbate szczęście” po prostu sobie odpuścicie. Brak numerku porządkowego na grzbiecie komiksu nie zawali Wam ”czystości” kolekcji, a unikniecie zakupu, którego potem możecie żałować. Na szczęście dobrze, przynajmniej pod kątem graficznym, zapowiada się kolejna odsłona serii – wśród autorów znaleźli się Darwyn Cooke czy J. H. Williams III.

Opublikowano:



Jonah Hex #05: Garbate szczęście

Jonah Hex #05: Garbate szczęście

Scenariusz: Jimmy Palmiotti, Justin Gray
Rysunki: Jordi Bernet, John Higgins, Russ Heath, Rafael Garres, Giuseppe Camuncoli
Tusz: Jordi Bernet, Stefano Landini, John Higgins, Russ Heath, Rafael Garres
Wydanie: I
Data wydania: Wrzesień 2017
Seria: Jonah Hex
Tytuł oryginału: Jonah Hex Vol. 6: Luck Runs Out
Rok wydania oryginału: 2008
Wydawca oryginału: DC
Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 165x255 mm
Stron: 144
Cena: 49,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328127104
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Znienawidzony i skuteczny Znienawidzony i skuteczny Znienawidzony i skuteczny

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-