reklama baner reklama

Nowe Teksty

Co przyniesie przyszłość?
Gierszewski o 1. tomie "Pożogi"
Większy świat
Tymczynski o 2. tomie "Amuletu"
Oddział miernot
Kleszcz o 1. tomie "Oddziału Samobójców" (Odrodzenie)
Zielono mi
Kleszcz o 1. tomie "Green Arrow" (Odrodzenie)
Za 100, za 300 - październik 2017
Chmielewski typuje październikowe zakupy komiksów

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Supehero bez „super”, ale z „hero”

Maciej Gierszewski recenzuje Jessica Jones: Alias #03
8/10
Supehero bez „super”, ale z „hero”
8/10
Jessica Jones chciałaby w końcu zapomnieć o czasie, gdy była pełnoetatową superbohaterką i oficjalną członkinią, jako Jewel, Avengersów. Niestety przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć i w najmniej oczekiwanych momentach wyłazi z ciemnej szafy. W trzecim tomie cyklu przybiera postać nastoletniej Spider-Woman, którą pani detektyw przyłapała pewnego wieczoru w swoim domu. Dziewczynie udało się uciec, ale Jessica podąży śladem jej problemów, które zaskoczą na kilku poziomach.

Historia może i nie jest tak spektakularna i oryginalna, jak uprzednie, ale ma w sobie duży potencjał społeczny. Bendis, pod płaszczykiem opowieści z udziałem młodocianych supehero, pokazuje uzależnionych od narkotyków młodych ludzi, którzy porzucili rodziny i ostatecznie „pogubili się w życiu”. Cały epizod za Spider-Woman, która została usidlona przez „kochającego, starszego" mężczyznę, ma wyraźnie feministyczny charakter.

Pisząc u dwóch poprzednich tomach, chwaliłem graficzne fajerwerki Michaela Gaydosa. W omawianej odsłonie styl ilustratora trochę się zmienia. Rysownik dostosował swoje prace do kameralnej opowieści. Wyraźnie mniej jest zabaw z kadrowaniem i budową planszy, jakby artyście (i redaktorom Marvela) zależało na tym, aby czytelnik się nie rozpraszał, aby skupił całą swoją uwagę się na fabule. Oczywiście, to nadal jest Gaydos jakiego znamy „jedynki” i „dwójki”, czyli silna i rozchwiana kreska konturu, dużo tuszu, operowanie światłocieniem przy przedstawianiu mimiki, zbliżania na twarze i fragmentaryczność prezentowania postaci.

Bendis napisał świetne, żywe i prawdziwe dialogi, które chce się czytać, bo są wielce prawdopodobne. Fabularnie rzecz jest spójna i konsekwentnie poprowadzona, a wymiarze społecznym – mroczna i przejmująca. „Jessica Jones: Alias” silnie kojarzy mi się z poczynaniami Alana Moore’a, który również robił komiksy supehero bez „super”, ale z „hero”. Wielka szkoda, że to już przedostatnia propozycja cyklu. Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji się zapoznać, to bardzo polecam.

Opublikowano:



Jessica Jones: Alias #03

Jessica Jones: Alias #03

Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Michael Gaydos
Kolor: Matt Hollingsworth
Okładka: David Mack
Wydanie: I
Data wydania: Lipiec 2017
Seria: Jessica Jones: Alias
Tytuł oryginału: Alias #16-21
Wydawca oryginału: Marvel MAX
Tłumaczenie: Marek Starosta
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 170x260 mm
Stron: 144
Cena: 59,00 zł
Wydawnictwo: Mucha Comics
ISBN: 978-83-61319-91-7
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Supehero bez „super”, ale z „hero” Supehero bez „super”, ale z „hero” Supehero bez „super”, ale z „hero”

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-