reklama baner reklama

Nowe Teksty

Rewolucja na emeryturze
Zimiński o "Lone Sloane"
Wszyscy dybią na biednego trenera
Gierszewski o 3. tomie "Bekartów z Południa"
Więcej, ale nie lepiej
Kleszcz o 2. tomie "Anihilacji"
Epilog
Sławiński o 2. tomie "Hellboya w piekle"
Za stówę, za trzy - lipiec 2017
Chmielewski typuje lipcowe zakupy komiksów

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Śląska masakra PRIMA APRILIS 2017

Jan Sławiński recenzuje Bler #6: Psie imperium
2/10
Śląska masakra PRIMA APRILIS 2017
2/10
Mimo mej wieloletniej sympatii do Rafała Szłapy, zarówno jako artysty, jak i kolegi-komiksiarza, trudno mi chwalić najnowszą odsłonę „Blera”. Gdy niespodziewanie na Krakowskim Festiwalu Komiksu Rafał zaczepił mnie, wręczając ukradkiem przepremierowe wydanie „Psiego imperium”, jeszcze ciepłe i pachnące drukarską farbą, moją twarz rozjaśnił niepewny uśmiech, a oczy rozszerzyły się z niedowierzania. Nowy „Bler”! Pierwsze trzy części darzę sporym sentymentem, nieco przejściowy epizod czwarty co prawda nie zaspokoił pokładanych w nim oczekiwań, ale postapokaliptyczna wizja zaprezentowana w „Człowieku ze światła” (recenzja) skutecznie przywróciła wiarę w serię. Nic jednak nie mogło mnie przygotować na „Psie imperium”.

Szósty tom „Blera” to jakaś masakra. Autor przenosi akcję z Krakowa na Śląsk, jednak spory potencjał tkwiący w opowieści drogi rozgrywającej się na tle postapokaliptycznego krajobrazu zostaje zaprzepaszczony – elipsa czasowa spycha podróż poza kadr. Szłapa niby stara się pogłębić relacje między swoim superbohaterem a dziewczynką, którą poznaliśmy w poprzednim tomie. Kolejny raz potencjał zostaje zmarnowany – zamiast pełnokrwistych postaci, które łączą prawdziwe relacje, dostajemy marną parodię przywodzącą na myśl brazylijską telenowelę w kopalnianej scenerii Górnego Śląska. Dałoby się na to przymknąć oko, gdyby nie towarzysząca lekturze wtórność – Szłapa korzysta z motywów i rozwiązań fabularnych, które na przestrzeni serii zdążyły już czytelnikom zbrzydnąć. Mamy więc więcej eksperymentów, więcej zmutowanych i cudownie ocalonych, więcej błagań o pomoc. Sam Bler – co chyba najgorsze – całkowicie mija się ze swoim charakterem. Nie jest to ten sam bohater, którego polubili czytelnicy w poprzednich tomach. Obsesyjnie dbający o dziewczynkę, podejmujący absurdalne decyzje, w wyniku których ciepią ludzie.

„Psie imperium” dobitnie pokazuje, że Rafał Szłapa odcina już tylko kupony od swojej najpopularniejszej serii. Szłapa się wypalił i powinien zakończyć przygody swego bohatera na trzecim tomie. Przebłysk geniuszu, jaki zaprezentował w tomie piątym, tylko dobitniej pokazuje porażkę, jaką jest jego kontynuacja. Lepiej dla wszystkich, żeby „Psie imperium” w ogóle nie powstało. Całości nie ratują nawet rysunki. Momentami zaskakująco ekspresyjne i dynamiczne nieudolnie ukrywają pośpiech i warsztatowe braki. Szłapa musi spojrzeć prawdzie w oczy – to nie Marvel ani DC, restart numeracji nic tu nie da. Właśnie pogrzebał swój najciekawszy projekt i to w iście spektakularny sposób.



Tekst powstał jako żart w porozumieniu z autorem komiksu.

Opublikowano:



Bler #6: Psie imperium

Bler #6: Psie imperium

Scenariusz: Rafał Szłapa
Rysunki: Rafał Szłapa
Wydanie: I
Data wydania: Październik 2017
Seria: Bler
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: A4
Cena: 38,00 zł
Wydawnictwo: Blik Studio
ZAPOWIEDŹ
WASZA OCENA
Brak głosów...

Galerie

Śląska masakra PRIMA APRILIS 2017 Śląska masakra PRIMA APRILIS 2017 Śląska masakra PRIMA APRILIS 2017

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Morano -

Bohater ktory z przewidywalnego samotnika zmienia swoje postepowanie by bronic malej dziewczynki czesto w obsesyjny i absurdalny sposob powodujac tym samym krzywdzenie innych ludzi? Brzmi jak historia pewnego Geralta :)

Autor recenzji powinien sie przerzucic na Smerfy - sa przewidywalne i stale przesiaduja w jednym miejscu

AnonimowyGrzybiarz -

Smerfy... Polecasz któryś tom na początek?

Łukasz Pawlak -

Ciekawe, jak będą się kształtować relacje pomiędzy recenzentem i autorem komiksu po takiej recenzji.

AnonimowyGrzybiarz -

Relacje w jak najlepszym porządku, bo recenzja była primaaprilisowym psikusem ;)