Nowe Teksty

Zbiry z ferajny
Słoński o "The Goon. Tom 2"
Stara, lepsza Liga
Kleszcz o "Liga Sprawiedliwości. Bez Sprawiedliwości"
Nowy, stary Superman
Kleszcz o "Superman. Action Comics #01: Niewidzialna mafia"
Okładka miesiąca: grudzień 2019
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
To nie jest kraj dla pechowych złodziejaszków
Pawełek o "Criminal #01: Tchórz. Lawless"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Recenzja

Być kobietą w Izraelu

Paweł Panic recenzuje Jamilti i inne historie
8/10
Być kobietą w Izraelu
8/10
Rutu Modan to autorka znana polskiemu czytelnikowi z dłuższych form. Teraz do sprzedaży trafił zbiór jej krótszych historii, które powstały na przestrzeni dziewięciu lat. Dopiero po ich lekturze można z czystym serem przyznać, że poznało się twórczość tej izraelskiej artystki.

Tytuł tej recenzji może być nieco mylący, bowiem w tomie zatytułowanym „Jamilti i inne historie” nie we wszystkich komiksach kobiety grają pierwsze skrzypce, podobnie zresztą jak akcja nie wszystkich z nich rozgrywa się w Izraelu. Jednak właśnie w opowieściach osadzonych we wspomnianym państwie niewiasty występują w pierwszoplanowych rolach. Tom otwiera krótki – nawet na tle innych – tytułowy komiks, w którym żydowska pielęgniarka towarzyszy arabskiemu zamachowcowi podczas ostatnich chwil jego życia. Sama historia stanowi głos w dyskusji na temat relacji palestyńsko-izraelskich. I chociaż takie głosy zawsze są ważne, to trzeba uczciwie przyznać, że Rutu Modan zdecydowanie lepiej wychodzi prezentowanie relacji bardziej intymnych, rodzinnych.

Właśnie tego typu relacjom poświęcone są dwie kolejne historie: „Energetyczna blokada” i „Było minęło”. Obie pokazują, jak zaradne potrafią być dzieci, kiedy zabraknie im rodziców (lub rodzice ci nie są w stanie spełniać swoich obowiązków). Bohaterki obu komiksów to rezolutne, młode dziewczyny, które gdy ich życie zostało wywrócone do góry nogami, nie poddały się i wzięły sprawy w swoje ręce. Fabularnie błyszczy „Było minęło”. Może to zasługa większej objętości, a może wyjątkowo ascetycznej formy graficznej, ale każda z postaci występujących w tym komiksie przykuwa uwagę, zaś łączące bohaterów relacje wypadają całkiem naturalnie (pomimo groteskowego charakteru opowieści). Na pewno duży wpływ na pozytywny odbiór tej historii ma rodzinna zagadka, której rozwiązanie jest naprawdę nieoczekiwane.

Zagadka stanowi istotny element także kolejnej opowieści, zatytułowanej „Majtkowy zabójca”. Jest to kryminał pełną gębą i mimo że dosyć szybko dowiadujemy się „kto zabił”, to dopiero z czasem autorka ujawnia nam „dlaczego”. Podobnie jak w dwóch opisanych wcześniej historiach, tak i w tej kluczową rolę odgrywa relacja matki z córką. Akcja wszystkich tych komiksów rozgrywa się w Izraelu, ale realia życia w państwie zagrożonym nieustannym konfliktem pojawiają się ponownie dopiero w „Powrocie do domu”. Jego bohaterką jest kobieta, która czekając na powrót męża z niewoli, nie jest w stanie ułożyć sobie życia.

Dwie ostatnie opowieści wykraczają poza Izrael. „Król wszystkich Lilly” to baśń o chirurgu plastycznym, który zatracił się w dążeniu do ideału w takim stopniu, iż ostatecznie nie był w stanie go rozpoznać, gdy ten pojawił się przed jego oczyma. Z kolei „Największa fanka” to opowieść o smutnym losie artysty, który nawet tworząc rzeczy ponadprzeciętne, nigdy nie będzie doceniony, a w pogoni za uznaniem dozna niejednego upokorzenia. W przeciwieństwie do „Króla wszystkich Lilly”, będącego oderwaną od rzeczywistości kostiumową opowieścią, „Największa fanka” sprawia wrażenie komiksu najbardziej w całym zbiorze realistycznego – zarówno fabularnie, jak i graficznie. Ale czy mocno osadzone w izraelskich realiach „Jamilti” i „Powrót do domu” nie są równie realistyczne?

„Jamilti i inne opowieści” to bardzo dobry zbiór. Różnorodny, zarówno jeśli chodzi o scenariusze, jak i ilustracje. Na pewno spodoba się każdemu, kto szuka w komiksie ciekawych postaci kobiecych. Izraelska autorka doskonale odnajduje się w groteskowych opowieściach, w których relacje pomiędzy poszczególnymi członkami rodziny (głównie kobietami) są niezwykle silne, ale opisywanym przez nią rodzinom daleko do normalności. To historie tak niezwykłe, że wydają się być miejskimi legendami – plotkami, które jakaś starsza kobieta roznosi przy okazji robienia zakupów w osiedlowym sklepiku. I my, czytelnicy, te legendo-plotki chłoniemy z prawdziwym zainteresowaniem.

Autorka w posłowiu ujawnia, że unikatowość izraelskiej rzeczywistości udało jej się wykorzystać dopiero w „Powrocie do domu”, „Jamilti” i wydanych w osobnym albumie „Ranach wylotowych”. Ciężko się z nią nie zgodzić. Jednocześnie trzeba jednak przyznać, że najlepiej radzi sobie w tych historiach, w których izraelska rzeczywistość stanowi jedynie rozmyte tło. Bo to bohaterowie – a konkretnie bohaterki – są w jej komiksach najciekawsi.

Opublikowano:



Jamilti i inne historie

Jamilti i inne historie

Scenariusz: Rutu Modan
Rysunki: Rutu Modan
Wydanie: I
Data wydania: Sierpień 2016
Tytuł oryginału: Jamilti and Other Stories
Tłumaczenie: Agata Napiórska
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: 165 × 235 mm
Stron: 176
Cena: 49,90 zł
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
ISBN: 978-83-64858-42-0
WASZA OCENA
5.00
Średnia z 1 głosów
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Być kobietą w Izraelu Być kobietą w Izraelu Być kobietą w Izraelu

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-