reklama baner reklama
baner

Recenzja

Dwaj koledzy z podwórka i klasy

Maciej Gierszewski recenzuje Wojtek i Rudy #01: W tarapatach
6/10
Dwaj koledzy z podwórka i klasy
6/10
W maju, podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa, swoją premierę miał kolejny zestaw komiksów nagrodzonych w konkursie imienia Janusza Christy. Łącznie wydano cztery albumy. Dwa z nich to kontynuacje, a dwa to premiery rzeczy nagrodzonych w 2015 roku. Wówczas trzecia nagroda przypadła Piotrowi Hołodowi za komiks „Wojtek i Rudy”, dziś możemy obcować z autorskim albumem. Zobaczmy, co ma do zaoferowania.

Bohaterami komiksu jest para tytułowych przyjaciół. Chłopcy chodzą do jednej klasy i kumplują także poza murami szkoły. Autor postawił na antropomorfizację swoich bohaterów - Wojtek jest nosorożcem, a Radek (zwanym Rudym) jest łosiem. Pozostałe postaci występujące w komiksie także są „uczłowieczonymi” zwierzętami. Podobny zabieg spotykamy w wielu albumach dla dzieci wydanych jako pokłosie konkursu, choćby w serii „Rysiek i Królik” produkowanej przez Łukasza Piotrkowicza (scenariusz) i Krzysztofa Budziejewskiego (rysunki).

Między omawianym albumem a wspomnianą powyżej serią zachodzi jeszcze kilka innych podobieństw. Całość również zbudowana jest z gagów, zwykle 1-, 2-stronicowych, łącznie 30 historyjek. Podobna jest również tematyka. Scenki dotykają szkolnych problemów, wspólnych zbaw na podwórku i w domu, spraw sercowych czy wizyt rodzinnych. W związku z taką budową nie uświadczymy jednej spójnej fabuły, nie zostaje utrzymany nawet cykl pór roku. Dla przykładu - w jednej historyjce koledzy bawią się na podwórku, gdy drzewa są jeszcze zielone („Najlepszy na osiedlu”), a w kolejnej jest już zima („Przesada”). Nie powiem, osobiście mi to przeszkadza, wolałbym, aby autor (lub redakcja) prowadziła jakiś element porządkujący.

Komiksy z parą bohaterów sprawdzają się, gdy są oni bardzo mocno skontrastowani. Nie widzę zasadniczych różnic między Wojtkiem a Rudym. Jakieś są, pierwszy ma większą wyobraźnię, drugi jest bardziej wyluzowany. Nie można odmówić Wojtkowi i Rudemu wyobraźni. I właśnie te opowieści, które dzieją się w swetrze nierzeczywistej, wypadają najlepiej, także pod względem rysunkowym. Mam na myśli takie historie: „Kraniec świata”, „Potwory” czy „Historia najnowsza”, w których dorysowywane zostały elementy i zdarzenia wyobrażone.

Myślę, że skecze wymyślone przez Piotra Hołoda świetnie by się sprawdziły w prasie dziecięcej, w takim „Świerszczyku” czy „Abecadle”. Natomiast zbiorczo nie funkcjonują dobrze, ciężko czyta się całość od deski do deski, ale lektura ograniczona do trzech, czterech historyjek może przynieść sporo satysfakcji młodym czytelnikom. Cartoonowa kreska, bardzo prosta może się podobać. Tła zostały ograniczone do barwnej plamy. I nie ma w tym nic złego, wszak chodzi o humor sytuacyjny i slapstickowy. Rzecz może się spodobać dzieciom, które są w wieku bohaterów (7-11 lat) i mają podobne przygody w domu, w szkole i na podwórku.

Opublikowano:



Wojtek i Rudy #01: W tarapatach

Wojtek i Rudy #01: W tarapatach

Scenariusz: Piotr Hołod
Rysunki: Piotr Hołod
Wydanie: I
Data wydania: Maj 2016
Seria: Wojtek i Rudy, Konkurs im. Janusza Christy
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: 215 x 290 mm
Stron: 40
Cena: 24,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328116900
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Dwaj koledzy z podwórka i klasy Dwaj koledzy z podwórka i klasy Dwaj koledzy z podwórka i klasy

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-