Nowe Teksty

Okładka miesiąca: listopad 2019
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
Who Watches the Series?
Pawełek o serialu "Strażnicy"
Udany powrót Godzilli
Pawełek o filmie "Godzilla II. Król Potworów"
Wizyta w Królestwie Traw
Słoński o "Grass Kings. Tom 3"
Swoboda idzie z duchem czasu
Sławiński o "Osiedle Swoboda. Centrum"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Obaner

Recenzja

Paradoksy życia na arabskiej ziemi

Krzysztof Tymczyński recenzuje Arab przyszłości #1: Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie (1978-1984)
7/10
Paradoksy życia na arabskiej ziemi
7/10
Już od momentu ogłoszenia zapowiedzi, byłem bardzo ciekawy pierwszego tomu ”Araba przyszłości”. Jednocześnie obawiałem się, że opublikowanie tego komiksu, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, wiązać może się w jakąś dziwną nagonką na wydawnictwo. Tego na szczęście udało się uniknąć. Gdy wreszcie otrzymałem ową pozycję, z ochotą zabrałem się za lekturę. Już teraz mogę powiedzieć, że było warto czekać, chociaż przyrównywanie komiksu do ”Mausa” wyszło trochę na wyrost.

Riad Sattouf tworzy autobiograficzny komiks, którego pierwszy tom skupia się na pierwszych sześciu latach jego życia. Autor pokazuje swoje losy, które ze względu na pochodzenie rodziców co rusz rzucały go do innych krajów. Miejsce akcji komiksu to zatem przede wszystkim Francja, Libia oraz Syria, a historia koncentruje się głównie na zderzeniu kultur oczami małego dziecka oraz jego trudnej relacji z ojcem – Abdelem-Razakiem.

Dlaczego napisałem wcześniej, że nie pasuje mi porównywanie tego komiksu do ”Mausa”? Otóż zarówno ten komiks, jak i przywołani we wstępniaku ”Rycerze Świętego Wita”, to dzieła bardzo mocno bawiące się konwencją. Spiegelman zaskoczył wszystkich, przedstawiając poszczególne postacie w wersji zwierzęcej, zaś David B. urzekał świetnym i naturalnym wręcz wymieszaniem świata realnego z tworami własnej wyobraźni, które składały się na fenomenalną historię. ”Arab przyszłości” znacznie różni się od tych dwóch komiksów. Riad Sattouf przelewa na papier swoje wspomnienia w taki sposób, jakie mógł zapamiętać, będąc dzieckiem. Komiks roi się od młodzieńczych spostrzeżeń, nieco uproszczonych, lecz szczerych, nie ma tu jednak czegoś, co stanowiłoby element zaskakujący w taki sposób, jak we wspomnianych wcześniej obu tytułach.

Nie oznacza to jednak w żaden sposób, że pierwszy tom ”Araba przyszłości” jest przez to komiksem słabym. Wręcz przeciwnie, bardzo urzekło mnie to, jak bardzo prawdziwa jest historia opowiedziana z takiej perspektywy. Riad Sattouf sprawnie i ciekawie opowiada o Bliskim Wschodzie, zarazem nie unikając delikatnego wartościowania tego, o czym pisze. W efekcie otrzymujemy historię pełną wskazywania absurdów, trudów oraz zakłamywania rzeczywistości życia codziennego, jednocześnie unikającą potępiania kultury arabskiej jako takiej. Tutaj wspomnę może o licznych scenach, które bardzo mocno przypadły mi do gustu. Mianowicie chodzi mi o sekwencje, w których widzimy rodzinę Riada przechadzającą się po zniszczonych, brudnych i zaśmieconych miastach Syrii, w trakcie których ojciec autora zachwyca się nad świetlaną przyszłością, która pod taką właśnie postacią powoli wkracza do jego kraju.

To jednak nie obraz Bliskiego Wschodu, a relacja syna z ojcem jest kluczową kwestia poruszaną w ”Arabie przyszłości”. Tutaj co prawda wkrada się pewien niuans – Abel-Razak w tym tomie nie jest jeszcze aż tak surowym, wymagającym czy fanatycznym rodzicem oraz mężem, jak sugerowałby to opis na tyle okładki, przez co czytelnik ma wszelkie powody poczuć się nieco zagubiony. Nie zmienia to faktu, że relacja ta rozpisana jest w sposób ciekawy, a niektóre sceny, w których ojciec wykłada Riadowi swoje poglądy czy życiowe mądrości, potrafią zaskoczyć. W tych miejscach rzuca się także w oczy zachowanie matki chłopaka, która przez niemal cały tom ukazywana jako osoba wręcz przerażona realiami Bliskiego Wschodu, a zarazem mocno podporządkowana mężowi i niepróbująca zbytnio przebić się ze swoimi argumentami.

Bardzo przypadła mi do gustu także warstwa graficzna komiksu. ”Arab przyszłości” rysowany jest mocno kreskówkowo, chociaż zdarzają się miejsca, w których kreska staje się bardziej realistyczna. Tak rysowani są zwłaszcza poszczególni dyktatorzy, przez co wydają się być oderwani od rzeczywistości i bardziej dostojni. Bardzo fajny i pomysłowy sposób. Podobać może się także sposób na wyraźne rozdzielenie miejsc akcji. Sattouf stosuje dla każdego kraju inny kolor i tak wydarzenia z Francji znajdują się na niebieskich i zielonych stronach, Libia to strony żółte, zaś Syria – różowe. Trudno się zatem pogubić, a zmiana kolorystyki w żaden sposób nie przeszkadza w lekturze.

Kultura Gniewu wydała komiks ten w miękkiej oprawie ze skrzydełkami. Egzemplarz, który otrzymałem, ma je trochę nierówno zgięte, lecz różnica wynosi dosłownie milimetr i w żaden sposób nie przeszkadza to umieścić komiks na półce.

”Arab przyszłości” to dobra pozycja, chociaż nie zaskakuje tak mocno, jak się spodziewałem. Otrzymujemy jednak kawałek porządnie opowiedzianej i bardzo dobrze narysowanej historii, która momentami bawi, momentami zadziwia, ale całość czyta się bez wytchnienia.

Opublikowano:



Arab przyszłości #1: Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie (1978-1984)

Arab przyszłości #1: Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie (1978-1984)

Scenariusz: Riad Sattouf
Rysunki: Riad Sattouf
Wydanie: I
Data wydania: Luty 2016
Seria: Arab przyszłości
Tytuł oryginału: L'arabe du futur: Une jeunesse au Moyen-Orient (1978-1984)
Rok wydania oryginału: 2014
Wydawca oryginału: Allary Éditions
Tłumaczenie: Olga Mysłowska
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: 170x240 mm
Stron: 160
Cena: 49,90 zł
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
ISBN: 978-83-64858-29-1
WASZA OCENA
10.00
Średnia z 1 głosów
TWOJA OCENA
10 /10
Zagłosuj!

Galerie

Paradoksy życia na arabskiej ziemi Paradoksy życia na arabskiej ziemi Paradoksy życia na arabskiej ziemi

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-