reklama baner reklama

Nowe Teksty

Cudowne chwile miłości
Kamiński o "Nie musisz się mnie bać" Sfara
Bez dymu, bez ognia
Kleszcz o 4. tomie "Thunderbolts"
Zwyczajne życie superherosa
o 1. tomie Hawkeye'a
Z sadystą ci do twarzy
Tymczyński o 2. tomie "Wiczycy i Czarnego Księcia"
Kijuc: Trzeba pokonać smoka
wywiad z Jakubem Kijucem, twórcą Jana Hardego i

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Doctor Who vs Rule 34

Maciej Pałka recenzuje Giacomo Supernova #01: Łóżkowe igraszki, szampan i menuet
3/10
Doctor Who vs Rule 34
3/10
Jeżeli coś istnieje w Internecie, to na pewno już przerobiono to na porno. Tak brzmi słynna zasada 34 wyjaśniająca istnienie sprośnych fanfików i parodii czego się tylko da (bez wyjątku!). Na początku roku światło dzienne ujrzał zinowy zeszycik, który śmiało można podciągnąć pod powyższą kategorię wykwitów artystycznej działalności.

Mowa o pierwszym numerze komiksu o przygodach Giacomo Supernovej autorstwa Jerzego Łanuszewskiego i Roberta Jacha. Wydrukowany w domowych warunkach w nakładzie stu egzemplarzy zgrzebny zeszyt opowiada o kilku frywolnych przygodach tytułowego największego kochanka kosmosu. Pierwsze skojarzenie to uniwersum Doctora Who, który zamiast sonicznego śrubokrętu dzierży w dłoni urządzenie do masażu (zapewne o napędzie jądrowym). Giacomo podobnie jak słynny Doktor (pasuje też kapitan Jack Harkness) jest doskonałym znawcą i miłośnikiem wszelkich gatunków zamieszkujących kosmiczne zakamarki. Nic co obce nie jest mu obce, zaś każdy problem można przezwyciężyć uśmiechem i pozytywnym nastawieniem. I wszystko jasne.

Niestety, o ile pomysł daje pole do kreatywnego pastiszu, zawodzi realizacja. Rysunki są sympatyczne, przypominają luzackie podejście Konrada Okońskiego lub cartoonową manierę Łukasza Okólskiego. Nieco rażą szarości, które uwypuklają braki rysunku, ale to kwestia do przepracowania. Oprawa graficzna nie jest najsłabszym ogniwem tego dziełka – leży historia. Nie mam na myśli formy scenariusza – widać, że jest to przyzwoite rzemiosło. Z tym, że sama opowiastka skłania raczej do wzruszenia ramionami niż do śmiechu. Wszystkie frywolne niedopowiedzenia i aluzje brytyjskiego pierwowzoru zyskały twarz (i narządy płciowe). Nie wiadomo jednak po co.

Ubiegły rok w alternatywnym polskim komiksie upłynął pod żartobliwym hasłem „roku komiksu głupiego”, czego wyrazem są splendory dla „Planety uciętych kończyn”, sukcesy Łukasza Kowalczuka, ekipy Bazgroli i niesłabnąca wena Ojca Rene. Giacomo Supernova jest rzutem na taśmę i próbą wpisania się w konwencję – niestety niezbyt udaną. Rok komiksu głupiego już się skończył, pora na nowe wyzwania. Oby w kolejnym zeszycie było lepiej.

Opublikowano:



Giacomo Supernova #01:  Łóżkowe igraszki, szampan i menuet

Giacomo Supernova #01: Łóżkowe igraszki, szampan i menuet

    Scenariusz: Jerzy Łanuszewski
    Rysunki: Robert Jach
    Wydanie: I
    Data wydania: Styczeń 2015
    Seria: Giacomo Supernova
    Druk: czarno-biały
    Oprawa: miękka
    Format: A5
    Stron: 24
    Cena: 7 zł
    Wydawnictwo: Niezależne
    Nakład: 100 egzemplarzy
    Komiks przeznaczony wyłącznie dla dorosłych czytelników – zawiera libertynizm.
JUŻ W SPRZEDAŻY
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Doctor Who vs Rule 34 Doctor Who vs Rule 34 Doctor Who vs Rule 34

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-