reklama baner reklama

Nowe Teksty

Pod piracką banderą
Sławiński o 3. tomie Ygreka
Batman wrogiem policji z Gotham
Gierszewski o 3. tomie "Gotham Central"
Wikingowie mangowym okiem
Tymczyński o 1. tomie "Sagi Winlandzkiej"
James Leski
Kleszcz o "Bradlu"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Artykuł

Podsumowanie 2013 roku - najlepsze komiksy

Aleja Komiksu
Po tekście o polskim rynku komiksowym i rankingu najlepszych okładek przyszedł czas na podsumowanie pokazujące najlepsze komiksy, jakie wydano w Polsce w 2013 roku.
Walka była zażarta. Zwycięski komiks wskazało trzech typujących i był u nich najwyżej. Co ciekawe, pozostali nie wskazali w swoich zestawieniach tego komiksu w ogóle. Do najlepszej dziesiątki załapały się cztery polskie komiksy, w tym aż dwa dla dzieci, choć Aleja Komiksu zajmuje się głównie komiksami dla dorosłego czytelnika. Sprawdźcie, jakie komiksy wskazaliśmy. A jakie są Wasze typy?



1. "Fotograf"
Rewelacyjne połączenie rysunków i fotografii, którymi opowiedziano smutną i zabawną, przerażającą i zachwycającą historię fotografa dokumentującego misję Lekarzy Bez Granic w Afganistanie lat 80. XX wieku. Od dawno nie wydano w Polsce komiksu o takiej sile rażenia. [Łukasz Chmielewski]

m_Fotograf.jpg


2. "Na własny koszt"
Jeden z dwóch najważniejszych "debiutów" na komiksowym rynku w 2013 roku (obok "Strefy Bezpieczeństwa Goražde" Joe Sacco). Chester Brown porusza niełatwy temat w bardzo przystępny sposób. Minimalistyczna kreska dopełnia wciągającej opowieści i daje czytelnikowi do myślenia nad rzeczami pozornie oczywistymi. [Jan Sławiński]

m_nawlasnykoszt.jpg


2. "Liga Niezwykłych Dżentelmenów #4: Czarne Akta"
Wreszcie wydane u nas brakujące ogniwo "Ligi Niezwykłych Dżentelmenów", genialnej serii Alana Moore'a. Polski czytelnik ma w końcu szansę przeczytać całość od początku do końca i zrozumieć niejasne do tej pory wątki. "Czarne Akta", wielokrotnie przekraczające granice komiksu, przerażają swoją złożonością, liczbą odniesień do literatury, popkultury i mnóstwa innych zjawisk oraz tym, w jak wielu stylach potrafi pisać scenarzysta. Standardowo dla tego cyklu, całość została świetnie zilustrowana, również ciesząc oko niejednostajną kreską. Rewelacyjna rzecz. [Michał Misztal]

m_LigaCzarneakta.jpg


4. "Kot rabina #1-5"
Ku uldze (nomen omen) wyposzczonych fanów „Kot Rabina” doczekał się wydania zbiorczego. Prawie 300 stron lektury nawet nie trzeba specjalnie polecać, bo ten komiks jest sprawdzoną marką. [Maciej Pałka]

m_kotrabina15.jpg


5. "Maczużnik"
Komiks, który nie dał mi zasnąć, zanim nie skończyłem lektury, a później zrujnował mój spokojny sen. Obyczajowy horror (Cronenberg się kłania) w realiach polskiej wsi. Wielkie pozytywne zaskoczenie odnośnie pisarstwa Michała Rzecznika, który chwilowo porzucił stripową niszę. Równie wielkie zachłyśnięcie się wspaniałym projektem graficznym i ilustracjami Daniela Gutowskiego, który w mojej opinii awansował do miana najlepszego rysownika komiksowego w Polsce. Świetnie przemyślany album i mocna historia. [Maciej Pałka]

m_maczuznik.jpg


6. "Portugalia"
Po baśniowych "Trzech Cieniach" przyszedł czas na równie baśniową, choć osadzoną w rzeczywistości historię o poszukiwaniu własnej tożsamości. Cudownie leniwy klimat, rodzinne anegdoty, podróż po świecie i moc wspomnień - to wszystko w mającej znamiona autobiografizmu opowieści Pedrosy sprawia potężne wrażenie. Przepiękne malarskie rysunki i oszczędna, tworząca niezwykłą atmosferę, paleta barw doskonale współgrają z tą ciepłą opowieścią. [Jan Sławiński]

m_portugaliapedroa.jpg


7. "Noir"
Wojciech Stefaniec przy wsparciu Łukasza Bogacza zrealizował fenomenalny Dyptyk Warszawski. Jest tam miejsce zarówno dla surowego realizmu, przerażających opowieści i odjechanych wizji inspirowanych malarstwem Luciana Freuda i Francisa Bacona. Stefaniec odstawił farby na rzecz tuszu i z niesamowitą precyzją i godną pozazdroszczenia szybkością rysuje kolejne komiksy. Przy okazji sukcesywnie publikuje nowelki z cyklu „Opowieści znad Bałtyku” w miesięczniku „Głos ma historia”. Czekam na więcej. [Maciej Pałka]


m_noir.jpg


8. "Batman: Długie Halloween"
Długo wyczekiwany album. Jedna z najważniejszych, klasycznych opowieści o Mrocznym Rycerzu. Jeph Loeb stworzył klimatyczną, misternie skonstruowaną intrygę, po mistrzowsku zilustrowaną przez Tima Sale’a. Nie wypada nie znać. [Karol Sus]

m_LH_okladka.jpg


8. "Barnik Ignat i skarb puszczy"
Tomasz Samojlik znowu pokazał, że nie potrafi robić złych komiksów, i że tak naprawdę każdy kolejny komiks jest lepszy od poprzedniego. W prosty i przejrzysty sposób dostajemy opowieść o o niebezpieczeństwie, jakie może spotkać Puszcze Białowieską przez chciwość niektórych ludzi. Album skierowany do leciutko starszych czytelników niż wcześniejsze komiksy o Dobrzyku. Fajna narracja, świetne kolory, dobry easter egg. Na razie (czekam do kolejnego komiksu tego autora) mój ulubiony komiks Samojlika. [Jacek Jastrzębski]

m_Bartnik0.jpg


10. "Norka zagłady"
Zabawny, mądry, pełen napięcia komiks dla dzieci, którym Tomek Samojlik potwierdza swoje aspiracje (tytusowo-kleksowo-kajkokokoszowe). O ile nie wstydzą się wypieków na twarzy, o tyle śmiało mogą czytać ten album dorośli (nawet ci, co nie mają dzieci), zapewniam! [Łukasz Chmielewski]

m_ryjowkaprzez2_okl.jpg



W głosowali udział wzięli Łukasz Chmielewski, Jacek Jastrzębski, Jan Sławiński, Karol Sus, Maciej Pałka i Michał Misztal. Przyjęto, że wygrywa komiks, który ma najwięcej punktów. W przypadku takiej samej ilości punktów wygrywał komiks, który miał więcej wskazań (typowało go więcej osób). W przypadku takiej samej liczby punktów i wskazań typujących przyznawano miejsce ex aequo.

Opublikowano:



Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-