reklama baner reklama
baner

Recenzja

Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Stulecie. 1969

Karol Sus recenzuje Liga Niezwykłych Dżentelmenów #03: Stulecie. 1969
Allan Moore to geniusz! Truizm, prawda? Jeden z bardziej utalentowanych scenarzystów komiksowych tworzył takie hity, jak „Batman: Zabójczy żart”, „V jak Vandetta” czy serię „Liga Niezwykłych Dżentelmenów”. Cóż więc ja, biedny robaczek, mogę więcej powiedzieć? Nie zostaje mi nic innego, jak ze schyloną w pokorze głową oddać hołd temu wspaniałemu twórcy. Leży przede mną druga część „Ligi Niezwykłych Dżentelmenów. Stulecie”, w której bohaterowie kontynuują szaloną wyprawę po epokach. I muszę przyznać, że wciąż nie mogę otrząsnąć się z wrażenia, jakie komiks na mnie wywarł.

Allan Moore w drugiej części trylogii przenosi czytelnika w szalone czasy spod znaku pokoju i miłości. Bohaterowie trafiają do Wielkiej Brytanii roku 1969 opanowanej przez wyzwolonych seksualnie hipisów. Seks, muzyka i narkotyki wprost wylewają się z każdego kadru. Fabuła kręci się jednak wokół mistycznego Księżycowego Dziecka, Antychrysta zapowiadającego nadejście końca świata. Jednocześnie czytelnik zapoznaje się z historią Oliviera Haddo, którego chore ambicje wcale nie umarły, a wręcz przeciwnie. W czasach rodzącej się Ery Wodnika wydają się być jeszcze bardziej kuszące. Orlando, Allan Quatermain i Mina Harker muszą się spieszyć. Czas gra na ich niekorzyść, gdyż chwila przyjścia na świat Antychrysta zbliża się nieubłaganie. Dodatkową frajdę sprawi wprawnemu czytelnikowi poszukiwanie licznych nawiązań do sztuki i literatury światowej przełomu lat 60. i 70. XX wieku.

W tomie popuścił wodze fantazji również rysownik, Kevin O’Neil. Genialna gra soczystymi kolorami robi piorunujące wrażenie. Do tego lekka skłonność do deformacji i nadnaturalnie przedstawionych kadrów potęguje te odczucia. Zwłaszcza w kadrach przedstawiających bad tripa jednego z bohaterów. Wynaturzone, wręcz karykaturalne przedstawienie scen koncertu (ukłon w stronę amerykańskiego Woodstock) sprawia, że czytelnik sam czuje się jak na niezłym haju. Osobne wyrazy uznania należą się za okładkę. Majstersztyk. Doskonale oddaje to, czego można spodziewać się w tomie. Wspaniała kolorystyka, mocno bijąca po oczach nie pozwala obojętnie przejść obok komiksu w księgarni.

„Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Stulecie. 1969” to jeden z lepszych komiksów, jakie dane mi było czytać. Intrygująca fabuła, prowadzano nienachalnie, z ogromną siłą wciągająca czytelnika, dodatkowo okraszona wspaniałymi rysunkami zapewnia świetną rozrywkę na naprawdę wysokim poziomie.

Opublikowano:



Liga Niezwykłych Dżentelmenów #03: Stulecie. 1969

Liga Niezwykłych Dżentelmenów #03: Stulecie. 1969

Scenariusz: Alan Moore
Rysunki: Kevin O'Neill
Wydanie: I
Data wydania: Listopad 2011
Seria: Liga Niezwykłych Dżentelmenów, Mistrzowie Komiksu
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 170 x 260
Stron: 80
Cena: 49,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 978-83-237-4601-0
WASZA OCENA
6.00
Średnia z 1 głosów
TWOJA OCENA
6 /10
Zagłosuj!

Galerie

Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Stulecie. 1969 Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Stulecie. 1969 Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Stulecie. 1969

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-