Nowe Teksty

W tym mieście mieszkają mordercy
Wronka o "Palcojad. Tom 1"
Plastikowy Spider-Man
Panic o "Amazing Spider-Man #01: Globalna sieć. Wrogie przejęcie"
Diabeł w szczytowej formie
Kleszcz o "Hellboy. Tom 6: Burza i pasja. Piekielna narzeczona"
Spisek w Fabryce Snów
Wronka o "Podniebny Harry #02: Holywoodland"
Zbir versus ZombieŚwiat
Słoński o "The Goon. Tom 1"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Recenzja

One Piece #3 i #4

Tadeusz Fułek recenzuje One Piece #03: To, o czym się nie kłamie
Z przesunięciem miesięcznym względem początkowych zapowiedzi, ale przynajmniej regularnie, dostajemy do rąk kolejne tomy „One Piece” wydawane pod szyldem JPF. Każdy kolejny tom zawiera 9 rozdziałów, które jednak nie muszą tworzyć spójnej i zamkniętej całości.

Tak więc w tomie 3 dostajemy zakończenie historii z „Klaunem” Boogie, którego poznaliśmy wcześniej, mały przerywnik w postaci jednorozdziałowej historii o człowieku uwięzionym w skrzyni i wprowadzenie do kolejnej, dużej przygody. Luffy rozprawia się z klaunowatym kapitanem piratów dość elegancko i zabawnie (oczywiście nikomu tak naprawdę nie dzieje się krzywda), dowiadujemy się również, iż Boogie pływał jako majtek na jednym statku z mentorem głównego bohatera – Rudowsłosym Shanksem. Prostoduszność i szczerość Luffy'ego wpędza go znowu w kłopoty, ale koniec końców w spokoju odpływa w poszukiwaniu następnej przygody. Nasi bohaterowie trafiają na wyspę, gdzie poznają nałogowego kłamcę Usoppa, który denerwuje całą wioskę, chorowitą dziedziczkę fortuny Kayę, którą opiekuje się szambelan Khalador z wdzięcznym znakiem w kształcie fekaliów na liberii, oraz hipnotyzera Jango. Szybko okazuje się, iż Khalador i Jango są piratami, którzy planują zdobycie majątku Kayi.

Przeciwko nim wystąpi, ale dopiero w 4 tomie, Usopp razem z Luffym i jego ekipą. Niestety cała historia jest przeciągnięta i swoje zakończenie znajdzie zapewne dopiero w następnym tomie. Znajdziemy tutaj parę zabawnych rozwiązań (przemyślna, ale niefortunna zasadzka zastawiona przez naszych bohaterów), czy nowych postaci (Bracia Strażni-kot), a szambelan ujawni swoje bojowe zdolności, ale całościowo wolumin czwarty jest trochę słabszy od pozostałych. Być może dlatego, że dużo więcej jest tutaj walki i bezmyślnego okładania się, które momentami mało jest czytelne. Koniec końców i tak Zoro rozprawia się ze wszystkimi pomocnikami i mało co się nie wykrwawia (to już chyba było w poprzednim tomie), a Luffy staje naprzeciw głównego antagonisty.

Urozmaiceniem są listy od czytelników, na które autor odpowiada w charakterystyczny dla siebie, zabawny sposób. Miły przerywnik, ale boków ze śmiechu nie zrywałem. Trochę się 4 tomem rozczarowałem, ale nie było to w stanie ostudzić mojego zapału względem „One Piece”. Sądząc po drobnych informacjach z internetu (wolę sobie nie psuć zbytnio zabawy, więc nie wgłębiałem się w temat), zabawa rozkręci się na dobre, gdy Luffy skompletuje całą załogę. A na to zapewne poczekamy jeszcze parę tomów.

Opublikowano:



One Piece #03: To, o czym się nie kłamie

One Piece #03: To, o czym się nie kłamie

Scenariusz: Eiichiro Oda
Rysunki: Eiichiro Oda
Data wydania: Marzec 2011
Seria: One Piece
Wydawca oryginału: Shueisha
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka
Format: 120 mm x 170 mm
Cena: 18,90 zł
Wydawnictwo: JPF
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-