reklama baner reklama

Nowe Teksty

Kosmos to za mało
Chmielewski o filmie
Nowa z czystą duszą
Chmielewski o 1. tomie "Inspektor Akane Tsunemori"
Albo czytasz komiks, albo oglądasz serial telewizyjny
Gierszewski o 2. tomie "Outcast. Opętanie"
Ostateczny krach idei
Kleszcz o 4. tomie "Uncanny Avengers"
Rewolucja na emeryturze
Zimiński o "Lone Sloane"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Artykuł

Polscy komiksiarze - wyniki badań ankietowych

jumi
Z kim utożsamia się przeciętnego czytelnika komiksów w naszym kraju? Czy prawdą jest, że komiksami interesujemy się tylko we wczesnej młodości? I czy dziewczyny lubią komiksy??? Stereotypy, a także to, jak wygląda rzeczywistość przedstawia poniższy artykuł.

„Nie wyglądasz jak osoba czytająca komiksy” słyszę pewnego razu podczas rozmowy ze znajomym, który zobaczył kilka tomów komiksów na mojej półce. Uśmiecham się potakująco i nie komentuję, chociaż w myślach kiełkuje mi kilka pytań jedno po drugim. Może wyglądam źle? A może wręcz przeciwnie, za dobrze w stosunku do funkcjonującego w społeczeństwie obrazu? Może zbyt typowo. W końcu mam normalne włosy, paznokcie, ubrania, a w rozmowie nie rzucam dialogami czy analogiami do ulubionych serii. Niektórzy ludzie wręcz spodziewają się, że wszyscy fani historii rysunkowych przypominają ich postacie – zarówno pod względem aparycji, jak i stylu bycia czy zachowania, choć sami nie do końca wiedzą, z czym to się właściwie je. Skąd się to bierze?

Występuje u nas powszechne przeświadczenie, iż komiksy to przede wszystkim świat fantasy lub science-fiction, przestrzeń dla nierealistycznych zdarzeń i fikcyjnych bohaterów, a wszystko to podane w lekkiej oprawie i na poziomie akceptowalnym dla dziecka. Większość polskiego społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy, że to tylko jeden z wymiarów oferowanych przez autorów i to propozycja dla konkretnej grupy wiekowej. Komiks to też nie tylko popularne w Europie japońskie animacje przelane na papier. Ci, którzy mają choćby mgliste wyobrażenie na temat różnorodności, jaką przedstawia polski, europejski i światowy rynek komiksowy, wiedzą o tym najlepiej. A jednak, mimo wszystko, sama byłam trochę zaskoczona wynikami ankiety, którą przeprowadziłam niedawno wspólnie z moim kolegą w ramach szerszych badań na temat rynku komiksów w naszym kraju. Czego one dotyczyły? Przede wszystkim tego, kto w Polsce kupuje komiksy i w jaki sposób się to odbywa.

Opierając się na dostępnych źródłach informacji (w tym badaniu własnym, którym objęliśmy ok. 200 osób zainteresowanych komiksami), udało nam się sprecyzować sylwetkę standardowego czytelnika komiksów w Polsce. Statystycznie rzecz biorąc, jest nim 20-25 letni mężczyzna, mieszkaniec dużego miasta wojewódzkiego posiadający wyższe wykształcenie oraz średnie roczne dochody przekraczające pensję minimalną. Interesuje się on różnymi rodzajami komiksów, w tym mangą – komiksem japońskim oraz posiada wyrobione preferencje w zakresie nabywanych tytułów.

Powyższa charakterystyka zasadniczo odbiega od stereotypu fana komiksów funkcjonującego w polskim społeczeństwie. Głównymi odbiorcami komiksów nie są dzieci czy też nastolatkowie, interesujący się przede wszystkimi mainstreamowymi wydawnictwami, ale dorośli ludzie o zindywidualizowanych preferencjach. Grupą osób najczęściej kupujących komiksy na polskim rynku wydawniczym są wręcz osoby w wieku od 20 do 40 lat i stanowią one ok. 80% ogółu kupujących. Jeśli chodzi o płeć respondentów, to kobiety stanowią tylko 20% konsumentów polskiego rynku komiksowego, jeśli jednak wziąć pod uwagę także subrynek, jakim jest sprzedaż mang, ich udział jest znacznie wyższy i wynosi około 50%. Miejscem zamieszkania miłośników komiksu zdecydowanie wydają się być większe miasta wojewódzkie – 35% respondentów deklaruje pochodzenie z miasta powyżej 500 tyś. mieszkańców. Jeżeli w wynik ten wliczyć także miejscowości średniej wielkości (pow. 100 tyś. mieszkańców) okazuje się, że sięgnie on 60% ogółu fanów sztuki komiksowej. Cechuje ich także dobre wykształcenie – wyższe lub wyższe zawodowe posiadało niemalże 65% przebadanej społeczności.

Blisko 2/3 czytelników zadeklarowało i wymieniło swoje ulubione tytuły i podało ich autorów. Jest to bardzo cenna informacja, z której wnioskować można, iż ich zainteresowanie komiksami nie jest powierzchowne, ale że mają oni pewien punkt odniesienia i własne upodobania. Stwierdzenie to potwierdza odpowiedź na inne pytanie zawarte w przeprowadzonym przez nas badaniu, za pomocą którego staraliśmy się określić, czym kierują się miłośnicy rysunkowej formy przekazu przy nabyciu konkretnych pozycji. Prywatne preferencje jako czynnik decydujący wskazało aż 95% ankietowanych, podczas gdy przeczytane recenzje (jako drugi najczęściej wybierany) uzyskały poparcie zaledwie połowy przedstawicieli (pytanie zawierało możliwość wskazania 3 lub mniej odpowiedzi). Jako inne okoliczności ważne przy podejmowaniu decyzji o zakupie, czytelnicy komiksów uwzględnili rekomendacje znajomych i zainteresowanie nowościami wydawniczymi (oba na poziomie 20% odpowiedzi), jak również cenę wydawnictwa i jego poziom artystyczny (kilkuprocentowe poparcie).

Ciekawe odpowiedzi uzyskaliśmy na pytanie, ile jesteśmy skłonni wydać na komiksy. W ciągu ostatnich 3 miesięcy ponad 1/3 czytelników zadeklarowała, iż nie zakupili żadnego komiksu, podobna grupa ankietowanych wydała w tym okresie łącznie do 100 zł, a pozostali 100 zł lub więcej. Można postawić sobie pytanie, co jest przyczyną ukształtowania się takiej właśnie struktury wydatków. Wyjaśnienie jest proste. 1/3 czytelników przyznała wprost, iż nie mają w zwyczaju kupowania komiksów, a jedynie czytają skany dostępne w Internecie (pirackie lub nie). Wiele osób wskazało też na poważniejsze problemy trapiące nasz rynek komiksowy – zauważyli oni, iż dostępność komiksów jest niewielka, a ceny wysokie, co w szczególności jest powodem nieregularnych zakupów. Osoby deklarujące przynależność do najwyższego przedziału wydatków pochodziły praktycznie tylko i wyłącznie z największych miast Polski.

Nie było natomiast zaskoczenia przy określeniu metod, jakimi posługują się fani komiksu, aby zdobyć wybrane przez siebie pozycje. Ponad połowa ankietowanych wskazała na księgarnie jako główne źródło zaopatrzenia (w tym popularne salony sieci sprzedaży EMPIK czy specjalistyczne sklepy komiksowe – taką możliwość mają fani z Poznania i Warszawy), kilkanaście procent wyróżniło także supermarkety i kioski, a aż 60% z nas wyznało, iż zaopatruje się tylko i wyłącznie poprzez Internet (pytanie dopuszczało możliwość jednoczesnego wyboru 3 wariantów odpowiedzi). Nie dziwi fakt, iż wybieramy przede wszystkim sklepy internetowe – mamy do wyboru kilka poważnych, wysoko wyspecjalizowanych w sprzedaży komiksów polskich i zagranicznych księgarni internetowych, jak i możliwość tańszego odkupienia komiksów bezpośrednio od wcześniejszego właściciela (serwisy aukcyjne). Niewielu użytkowników decyduje się na zamówienia komiksów z portali zagranicznych. Najwytrwalsi z nich poszukują tytułów, które nakładem polskich wydawnictw nie mają szans na ukazanie się w najbliższym czasie.

Myślę jednak, iż problem leży także w czym innym. Kolekcjonowanie komiksów jest dla nas hobby „chałupniczym”, któremu oddajemy się przede wszystkim indywidualnie – niewielka część z nas przyznaje się do dzielenia swoją pasją poprzez fora internetowe, a nieliczni z fanów wskazują na interesowanie się spotkaniami miłośników tej tematyki w swoim mieście (jeśli mają taką możliwość).
Wyniki naszego badania nie tylko rzucają nowe światło na polski rynek komiksowy, ale jednocześnie potwierdzają też stare i utarte prawdy – komiks w Polsce jest rozrywką niszową, rozwijającą się w stosunkowo wolnym tempie i trapioną przez liczne problemy, z których do największych należy wysoka cena albumów. Posiada on jednakże grono swoich stałych odbiorców, którymi są ludzie inteligentni, nieszablonowi i o wyrobionych gustach.

~jumi

Opublikowano:

Tagi

Ankieta Badania Ciekawostki Polski Komiks


Tagi

Ankieta Badania Ciekawostki Polski Komiks

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Quithe -

Miło, że podsumowaliście ankietę. Po FKW i rozmowie z kilkoma osobami miałem właściwie te same wrażenia na temat czytelników komiksów oraz rynku. Teraz chyba jedną szansą na obniżenie cen jest zwiększenie popytu. Odbywa się coraz więcej spotkań, prelekcji itp., które poszerzają horyzonty, więc prędzej czy później coś się ruszy. Ale nasza sytuacja i tak jest trochę lepsza niż w Hiszpanii, Portugalii i Meksyku (wnioski z wypowiedzi Sandovala i Zapiko) ;)

Co do kobiet czytających komiksy - ogólnie mniej ich pojawia się na forach, więc ciężej zebrać o nich dane. Podobny problem miałem przy swoich badaniach dotyczących rynku anime.

locos22 -

dwa miesiące badania i bardziej banalnych wyników nie mogliście znaleźć. Mogliście się mnie od razu spytać bym Wam powiedział, że przeciętny czytelnik komiksów ma około 25 lat. Dobre zarobki i jest na tyle obeznana w rynku że wie co kupuje. Trzeba powiedzieć wydawcom żeby zmienili profil wydawanych komiksów z "świat fantasy lub science-fiction, przestrzeń dla nierealistycznych zdarzeń i fikcyjnych bohaterów, a wszystko to podane w lekkiej oprawie i na poziomie akceptowalnym dla dziecka" na coś bardziej różnorodnego. 4 komiksy Muchy do roku to zdecydowanie za dużo w tym względzie.

kareninka -

Kobiety tez kochaja komiksy-ja i moja siostra uwielbiamy je od dziecka zwlaszcza prace Pana Rosinskiego