baner

Recenzja

Ikar

Maciej Kowalski recenzuje Ikar
8/10
Ikar
8/10
Co może wyjść z połączenia doświadczenia uznanego twórcy europejskiego i rysownika rodem z Japonii? Duet Moebius i Jiro Taniguchi udowadnia, że taka współpraca może dać ciekawy efekt.

Marzenia o dorównaniu ptakom i wzbiciu się w powietrze towarzyszyły ludzkości od najdawniejszych czasów. Ich ślady można znaleźć niemal w każdej mitologii, a najsłynniejszą z tych opowieści jest oczywiście historia lotu Dedala i Ikara. Ikar z komiksu Moebiusa i Taniguchi'ego nie musi jednak korzystać z dodatkowych gadżetów, jak jego mitologiczny imiennik, on urodził się z umiejętnością latania.

Zjawisko, jakim stał się mały Ikar, przyciągnęło natychmiast uwagę armii i stało się przedmiotem badań w specjalnym laboratorium. Ikar dorasta w nim poddawany kolejnym testom, nie zdając sobie nawet sprawy z tego, jak wygląda prawdziwy świat i prawdziwe życie. Jego "rodziną" stają się ludzi z laboratorium na czele z dwoma naukowcami, którzy zajmują się nim od dnia jego urodzin. Ikar żyjąc w zamknięciu nie jest szczęśliwy, porusza się po budynkach laboratorium zamkniętych dachami. Bierze udział w wyczerpujących eksperymentach mających tak naprawdę określić granice jego nadnaturalnej mocy. Impulsem do działania dla bohatera staje się dopiero poznanie uczucia miłości, jakim obdarza jedną z pracownic laboratorium.

Ten komiks to tak naprawdę opowieść o miłości, jej odkrywaniu, rozumieniu, poznawaniu jego cielesnej sfery. Autorzy koncentrują się na sile uczucia, tym jak miłość wpływa na ludzi, jak ich zmienia i motywuje do działania. Autorzy zdają się twierdzić, że bez miłości nie ma sensu żyć, nawet jeśli ma się nadzwyczajne moce - nie znaczą one nic, gdy nie ma bliskiej osoby, z którą można dzielić radość ich posiadania. Jednak tak, jak w życiu wielu zwykłych ludzi, na drodze szczęścia i uczucia Ikara stają inni, dla których miłość nie ma żadnego znaczenia.

ikarrecka


Rysunki Taniguchi'ego można oglądać godzinami - są pełne szczegółów, rysowane precyzyjną, dojrzałą kreską. Przekładając historię Moebiusa na język mangi, rysownik dobrze podkreślił najważniejsze sceny. Idealnie też zachowuje rytm i współgranie kadrów z tempem opowiadanej historii - co najlepiej widać w scenie gdy Ikar obserwuje swą wybrankę biorącą prysznic, czy gdy główny bohater wyrywa się z więzów otoczony przez całą grupę żołnierzy.

"Ikar" ma właściwie trzy wady. Jedną jest wysoka cena - 79 złotych. Druga to pewien niedosyt, jaki pozostaje po lekturze. Wiele postaci (głównie czarnych charakterów) zostało tylko przedstawionych - nie poznajemy ani ich historii, ani motywacji, nie dowiadujemy się prawie nic o świecie, w którym żyją bohaterowie. Wątki te można by kontynuować w serii porównywalnej pewnie objętościowo z "Akirą". Trzecią wadą jest brak oryginalności w założeniach historii, powielający schematy z filmów. Komiks najbardziej przypomina mi film "Mucha 2". Jego bohaterem jest także niezwykły chłopiec - obdarzony wielkimi, budzącymi podziw zdolnościami intelektu (a na dodatek będący dzieckiem człowieka-muchy, Setha Brundle'a). Żyje w laboratorium i jest poddawany ciągłym testom, pojawia się w filmie nawet motyw miłości do pracownicy laboratorium. Jednak Amerykanie zrobili z tej historii kiczowaty (szczególnie w końcówce) horror, tymczasem Moebius do spółki z Taniguchim zrealizowali komiks, który naprawdę może się podobać i to nie tylko fanom mangi.

Opublikowano:



Ikar

Ikar

Scenariusz: Moebius
Rysunki: Jiro Taniguchi
Wydanie: I
Data wydania: Październik 2008
Druk: czarno-biały + 4 strony kolor
Oprawa: Twarda
Format: 186 mm x250 mm
Stron: 288
Cena: 79 zł
Wydawnictwo: Hanami
ISBN: 978-83-60740-17-0
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Ikar Ikar Ikar

Tagi

Ikar

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-