reklama

Komiks

Batman. Ziemia Jeden 3

Batman. Ziemia Jeden 3

Scenariusz: Geoff Johns
Rysunki: Gary Frank
Tusz: Jon Sibal
Kolor: Brad Anderson
Wydanie: I
Data wydania: 22 Luty 2023
Seria: Batman, DC Deluxe
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Druk: kolor
Oprawa: twarda, obwoluta
Format: 180x275 mm
Stron: 160
Cena: 89,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328156333
ZAPOWIEDŹ
WASZA OCENA
Brak głosów...
Trzecia część historii o Batmanie umieszczonej w alternatywnej rzeczywistości Ziemi Numer Jeden. W jej realiach Mroczny Rycerz jest pozbawionym złudzeń człowiekiem starającym się ocalić ukochane Gotham. Mieszkańcy miasta są przerażeni, bo tajemniczy sprawca wyposaża gangi w broń wojskową! Złoczyńcy twierdzą, że finansuje ich zmarły niedawno prokurator okręgowy Harvey Dent... Bruce Wayne musi odkryć prawdę na temat tożsamości sponsora bandytów, ale rozprasza go powrót innej osoby, którą uważano za zmarłą: jego dziadka Adriana Arkhama. Musi też pocieszyć wieloletnią przyjaciółkę, burmistrz Gotham Jessicę Dent. Czy Harvey naprawdę powrócił i pragnie zemścić się na mieście? 

Scenariusz albumu napisał Amerykanin Geoff Johns, współautor bestsellerowych serii o Green Lanternie, Flashu czy Supermanie. Rysunki są dziełem brytyjskiego grafika Gary’ego Franka, znanego z opowieści o Hulku i Supergirl. Duet Johns–Frank stworzył też inną historię umieszczoną w tej samej rzeczywistości równoległej – „Superman: Earth One” („Superman: Ziemia Jeden”).

Galerie

Batman. Ziemia Jeden 3 Batman. Ziemia Jeden 3 Batman. Ziemia Jeden 3

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

POWRÓT ZZA GROBU



Z tych wszystkich opowieści o alternatywnych wersjach Batmana to chyba właśnie „Ziemia Jeden” należy do najlepszych. Ale Geoff Johns z piórem w ręku to niemal zawsze gwarant dobrej rozrywki. A jeszcze za ołówek chwycił tu Gary Frank, a ten gość akurat potrafi miło zrobić oczom czytelników i… I już mamy trzeci tom tej serii. Sporo na niego czekaliśmy, parę lat właściwie, ale było warto, bo poziom trzyma, nastrojowe jest to wszystko i bardzo przyjemnie bawi się mitem Człowieka Nietoperza a przede wszystkim jest po prostu bardzo dobrym, klimatycznym komiksem dla fanów postaci.



W Gotham znów dzieje się źle. Gangi zdobywają skądś broń wojskową i wszystko wskazuje na to, że stoi za tym Harvey Dent. Rzecz w tym, że ten przecież nie żyje. Batman musi zająć się sprawą, ale ma też własne problemy, bo wraca Adrian Arkham – też uznawany za zmarłego. Czy więc możliwe, że i Harvey wrócił zza grobu? A może komuś zależy, by wszyscy tak myśleli?



Johns potrafi. Można na niego sarkać, można narzekać, że czasem posuwa się za daleko, jak wtedy, gdy zrobił opowieść o trzech Jokerach, albo że rusza postacie, historie i wątki, których ruszać się nie powinno („Zegar zagłady”), ale nie zmienia to faktu, że nawet wtedy robi świetne opowieści. Ma pomysły, ma wyczucie, dobrze czuje się też w tej dc-owskiej, poważnej estetyce. I ogólnie po prostu dobrze też czuje komiksową materię. Nie przypadkiem wiele jego komiksów narobiło szumu, a przy okazji odmieniło też oblicze postaci czy uniwersum DC – i to w o wiele lepszy i ciekawszy sposób, niż podobne dzieła konkurentów.



A „Batman” z założonej w 2008 roku linii wydawniczej „Ziemia Jeden” to jedna z najlepszych alternatywnych wersji tej postaci i jedna z lepszych prac Johnsa. Przemyślana, dobrze skonstruowana i spójna z poprzednimi częściami. Sześć lat fani na nią czekali, w międzyczasie Johns zajął się wspomnianym już „Zegarem zagłady”, ale zdołał w świetnym stylu wrócić do tej serii. I stworzył dobry komiks, gdzie mamy i akcję, i zagadki, fajnie skonstruowany świat. Dobrze nakreślone postacie i ogolenie dobrą zabawę.



I taką zabawę, jaką on mi oferuje, to ja zwyczajnie lubię. W dobie kiepskiego odtwórstwa i nazbyt prostego rzemieślnictwa komiksowego, jego opowieści są takim powiewem dobrej jakości i talentu. To nie artyzm, to też rzemieślnicza praca, ale na poziomie, jakiego coraz mniej w komiksach. Świetnie zilustrowana, realistycznie, z detalami i znakomitym klimatem, równie świetnie wydana… No warto polecić ten album i tyle.