reklama baner reklama
baner

Komiks

Deadpool #03: Weasel idzie do Piekła

Deadpool #03: Weasel idzie do Piekła

Scenariusz: Skottie Young
Rysunki: Scott Hepburn, Nic Klein
Wydanie: I
Data wydania: Lipiec 2022
Seria: Deadpool, Marvel Fresh
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 167x255 mm
Stron: 112
Cena: 49,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328154551
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Trzeci tom przygód Deadpoola z serii wydawniczej Marvel Fresh! Wade Wilson dołącza do wojny światów, wywołanej przez czarnoksiężnika Malekitha Przeklętego, i Avengers posyłają go do Australii, żeby zajął się irytującym problemem trolli. Nie, nie wkurzających nerdów z internetu – prawdziwych trolli! A jeśli Ziemia – i Deadpool – jakimś cudem przetrwają inwazję Malekitha, nadejdzie pora, by spłacić dług wobec diabła. Czy Wade zdoła wyrównać rachunki z Mephisto i swoim dawnym kumplem Weaselem? A jeśli przeżyje ich piekielne zakusy, co z niego zostanie?

Autorem tej opowieści jest Skottie Young („Nienawidzę Baśniowa”), a rysunki stworzyli Scott Hepburn i Nic Klein („Thor”). Album zawiera zeszyty #13–15 serii „Deadpool” oraz zeszyt „Deadpool Annual” #1.

Galerie

Deadpool #03: Weasel idzie do Piekła Deadpool #03: Weasel idzie do Piekła Deadpool #03: Weasel idzie do Piekła

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

DEADPOOL, WOJNA ŚWIATÓW I PIEKŁO?



Najnowszy tom „Deadpoola” to w połowie opowieść uzupełniająca event „Wojna światów”, a w połowie niezależne – przynajmniej od większych wydarzeń, bo nie od akcji serii – historie. W skrócie, jest różnorodnie, dynamicznie, widowiskowo i zabawnie. I chociaż nie jest to ambitna seria, rozrywkę dostarcza na poziomie.



Nadeszła wojna. Wojna światów! Malekith Przeklęty wraz ze swoimi siłami podbił inne światy i teraz atakuje Ziemię! Deadpool też zostaje zamieszany w te wydarzenia i wysłany do Australii, gdzie czekają na niego trolle, którymi ma się zająć! Pytanie tylko, czy nie narobi przy okazji większych problemów!

Na tym, oczywiście, nie koniec, bo kiedy inwazja zostaje odparta, nadchodzi czas wyrównania piekielnych rachunków z Mephisto i Weaselem! Tylko czy ma szansę wyjść z tego wszystkiego cało? A jeśli tak, to jakim kosztem?



„Deadpool” to seria nie dla każdego. Specyficzny, czarny humor, brak poszanowania dla życia i poprawności politycznej, w połączeniu z metafikcyjnym podejściem i nutą superbohaterszczyzny, daje nam produkt, który bawi i śmieszy, ale nie każdego porwie. Bo taką specyfikę i estetykę trzeba lubić. Szczególnie, że Deadpool nie jest oryginalny, postacie o takim charakterze i poruszające się w bliźniaczo podobnych ramach zaludniały przed nim strony serii „Lobo” i „Maska”. Ale jednak i tak zyskał sławę, uznanie i podbił kinowe ekrany. A ta seria jego przygód radzi sobie dobrze.



Nic w tym jednak dziwnego, skoro za scenariusz zabrał się tu Skottie Young. Ten młody, niepokorny twórca dał nam popis możliwości w serii „Nienawidzę baśniowa”, gdzie połączył urok i słodycz z brutalnością i lejącą się krwią. Tu zaś urok i słodycz zastępuje, choć nie do końca, humorem, dorzuca do tego mnóstwo akcji, pokazując nam zabawniejszą odsłonę konfliktu z mrocznym elfem. Zresztą do ogranej tematyki z wysyłaniem kogoś do piekła, demonicznymi paktami i tym podobnymi sprawami, które przewijały się przez przerażającą większość serii Marvela też rozprawia się z humorem.



I tak sobie toczy się ta seria. Na nudę nie ma tu miejsca, za to humoru jest sporo. Można się rozerwać, niezobowiązująco, ale jednak, można też wciągnąć się w przygody i szaloną akcję. Poziom filmowy jest tu zachowany, graficznie na dodatek rzecz jest bardzo przyjemna, z charakterem, nutą brudu w kresce i barwną, ale nieprzesadnie kolorystyka, którą ma nie odstraszać dorosłego czytelnika, do którego bardziej kierowana jest całość.



Po prostu rzecz dla fanów. Fanów „Deadpoola”, fanów takiej estetyki i tych, którym do gustu przypadł event „Wojna światów” i chcieliby więcej. Sprawdza się i jako kontynuacja serii, i jako dodatek do komiksowego wydarzenia.