reklama

Recenzja

Pustynne Skorpiony, wojna, Pratt, Afryka [recenzja]

Krzysztof Zimiński recenzuje Pustynne Skorpiony
5/10
Pustynne Skorpiony, wojna, Pratt, Afryka [recenzja]
5/10
Hugo Pratt to jedno z czołowych nazwisk europejskiego komiksu minionego wieku. Włoch przeszedł do historii jako sprawny narrator, wyrazisty rysownik, erudyta i ojciec Corto Maltese. Nie wszystko jednak złoto, co się świeci. A przynajmniej ja nie jestem tym razem olśniony.

Zgromadzone w tym tomie historie to kronika pięciu miesięcy z życia porucznika Koïnskyego - polskiego żołnierza, który służy na afrykańskim froncie w brytyjskim oddziale rozpoznawczym. Choć Pratt przedstawia tu niecałe pół roku, to swoją historię rozciągnął w czasie - w oparciu o własne doświadczenia - od końcówki lat 60., z przerwami, przez ponad dwie dekady, ostatni epizod kreśląc na dwa lata przed śmiercią.

I łatwiej w sumie pokrótce przedstawić tą skróconą do minimum historię serii, niż określić, o czym właściwie jest ten tom. Kolejne misje i rozkazy pchają Koïnskyego przez kolejne rejony północnej Afryki, ale sam cel jest zwykle pretekstem, siłą napędową podróży, której treścią są przypadkowe wydarzenia po drodze, spotkania, zawierane znajomości, czy wrogowie, na których trafia Polak wraz z towarzyszami. Koïnsky nie dociera zresztą do celu. Seria urywa się bez kulminacji, urwana, jakby Pratt miał ją w planach, ale nie zdążył przed śmiercią tej opowieści dokończyć.

Włoch przedstawia tu galerię dość ekscentrycznych postaci, niby biorących udział w wojnie, ale szukających w niej własnej ścieżki, najlepiej prowadzącej gdzieś 'na zewnątrz', najlepiej daleko. Kolejne perypetie i dialogi zazwyczaj przynoszą nakreślenie szerszego tła wojny w Afryce, z uwzględnieniem interesów biorących w niej udział stron, oraz sytuacji etnicznej, narodowej czy religijnej kolejnych przyfrontowych regionów. Narracja płynie sprawnie, bez dodatkowych wtrętów w ramkach, choć momentami odnosiłem wrażenie, że całość bywa nazbyt przegadana.

Główną treścią okazuje się być w istocie ta mówiona kronika wojny (znając Pratta, idę o zakład, że sporo tam historycznych faktów) oraz rozważania o jej naturze i o sytuacji tubylców, którzy trafili niczym między młot i kowadło pomiędzy siły okładających się tam światowych potęg. Być może z europejskiej perspektywy II wojna światowa była walką Dobra ze Złem, ale dla Afrykańczyków, z którymi się nikt nie liczył, potencjalne sojusze dawały co najwyżej możliwości złe oraz jeszcze gorsze.

"Pustynne Skorpiony", choć przenikają się ze światem Corto Maltese za sprawą paru bohaterów pojawiających się w obu seriach, nie mają tego uroku, co przygody maltańskiego marynarza. Brak tu melancholijnej poetyki morskich wypraw czy spotkań z Nieznanym. Zamiast tego jest tu spora dawka wojennej historii i rysunki, które z kolejnymi wydaniami przygód polskiego żołnierza gubią swoją szczegółowość - choć biorąc pod uwagę dość monotonne, nieustannie powtarzające się pustynne scenerie, zbytnio mi to nie doskwierało. Widać natomiast, że Prattowi frajdę chyba sprawiało rysowanie maszyn, nieważne czy latających, jeżdżących, czy pływających. Przyjemnym dopełnieniem całości są nałożone później przez Patrizię Zanotti kolory, które sprawiają dość naturalne dla tej historii i jej kreski wrażenie.

Tomik być może zainteresuje fascynatów historii wojny w Afryce, a dla fanów przygód Corto pozostanie raczej ciekawostką.

Opublikowano:



Pustynne Skorpiony

Pustynne Skorpiony

Scenariusz: Hugo Pratt
Rysunki: Hugo Pratt
Wydanie: I
Data wydania: 8 Marzec 2023
Seria: Mistrzowie Komiksu
Tłumaczenie: Andrzej Szewczyk
Oprawa: twarda
Format: 21,6x28,5 cm
Stron: 344
Cena: 199,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328152892
ZAPOWIEDŹ
WASZA OCENA
Brak głosów...

Galerie

Pustynne Skorpiony, wojna, Pratt, Afryka [recenzja] Pustynne Skorpiony, wojna, Pratt, Afryka [recenzja] Pustynne Skorpiony, wojna, Pratt, Afryka [recenzja]

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-