baner

Wywiad

Wywiad z Robertem Zarębą

Michał Młynarski


M.M.: Kiedy zdecydował Pan, że warto jednak z "SK" spróbować wejść na rynek? Czy wydarzyło się coś, co pomogło podjąć tę decyzję?

R.Z.: Nie wydarzyło się nic istotnego. Decyzja wynika bezpośrednio z harmonogramu. Nikodem Cabała skończył rysować pierwszy tom “MROKU” i właśnie kończy “Pomidorową”, Ryszardowi Dąbrowskiemu zostało do narysowania kilka plansz “Gwiezdnych bezdroży”, Zygmunt Similak szlifuje ostatnie epizody “Triumwiratu”, prawie gotowe są pierwsze dwa albumy “Exodusu” Jacka Brodnickiego. Ponadto mamy kilkadziesiąt stron doskonałych shortów. Wszystko tylko czekało na odpalenie.
W chwili obecnej jesteśmy w stanie, bez żadnego dopływu materiałów z zewnątrz i bez uruchamiania nowych projektów, funkcjonować na rynku w cyklu dwu-, trzymiesięcznym przynajmniej przez dwa lata. Ale już dostaliśmy kilka interesujących prac “z zewnątrz”, które na pewno znajdą się w antologii.

M.M.: Z jaką częstotliwością ukazywać się będzie "SK"?

R.Z.: Trudno powiedzieć. Chciałbym, aby kolejne albumy trafiały do dystrybucji co dwa-trzy miesiące. Jest na to szansa.

M.M.: Czy rozważa Pan wydawanie "SK" w kolorze?

R.Z.: Z komiksów przeznaczonych do wydania w pierwszym rzucie, zarówno “Triumwirat” jak i “Gwiezdne bezdroża” będą komiksami kolorowymi. Najprawdopodobniej także w antologii przynajmniej kilka (może nawet kilkanaście) stron będzie w kolorze.

M.M.: Wywiad z Nikodemem Cabałą to świetny dodatek do magazynu - czy w kolejnych numerach możemy spodziewać się więcej takich niespodzianek (wywiady, storyboardy, noty o autorach, szkice itp)?

R.Z.: Oczywiście. Do każdego albumu będzie dołączony szereg dodatków, zaś elementem najistotniejszym pozostaną wywiady z twórcami. Niespodzianki czekają na czytelników już przy “Pomidorowej”. Ponadto interesująco zapowiada się antologia, gdzie obok shortów ukaże się kilkanaście stron publicystyki komiksowej (w tym przygotowana przeze mnie lista 10 najlepszych komiksów 2006 roku na rynku polskim – z obszernym uzasadnieniem).

M.M.: Jakie są plany na najbliższe numery? Jakich komiksów można się spodziewać?

R.Z.: Czerwiec – Pomidorowa, komiks, którego popularność znacznie wykroczyła poza środowisko komiksowe.
Sierpień – Antologia shortów znanych i mniej znanych autorów.
Listopad – Pierwszy tom trylogii Triumwirat.

Być może w międzyczasie uda się jeszcze wypuścić album Gwiezdnych Bezdroży, a jeśli nie, ukaże się na WSK. Później zobaczymy. Kilku świetnych rysowników nawiązało z nami kontakt i ich prace czytelnicy zobaczą już w Antologii. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie podejmiemy z nimi współpracę nad albumami.

Chciałbym też zebrać w antologie autorskie i wydać prace kilku twórców, których komiksy są rozproszone po różnych, czasem nieistniejących już magazynach, zinach i w internecie. Te komiksy zasługują na albumy, inaczej przepadną zupełnie zapomniane. Jednakże te plany uzależnione są od poziomu sprzedaży pierwszych albumów ze “Strefy”.

M.M.: W jaki sposób zamierza Pan walczyć o czytelnika - tak "MF" jak i "SK"?

R.Z.: W przypadku MF nieustannie wprowadzając nowe pomysły. Chciałbym też rozwinąć prenumeratę i kusić czytelników jakimiś atrakcyjnymi bonusami. Niestety, na żadne większe akcje promocyjne nas nie stać.

Co się tyczy SK, to na razie nie przewiduję żadnych specjalnych działań. Wrzucam go po prostu na głęboką wodę i daję cztery, pięć numerów “czasu”, by nauczył się pływać. Jeśli się utrzyma na powierzchni, będziemy działać dalej. Jak się utopi, no to trudno. Zresztą, MF przeszedł dokładnie taką samą szkołę pływania i pływa do dziś.

M.M.: „MF” do tej pory był „nieregularnikiem”. Teraz zaczął Pan wydawać „SK”. Czy częstotliwość wydawania obydwu pism będzie bardziej regularna, czy też status quo pozostanie zachowane?

R.Z.: Regularność nie jest moim priorytetem, gdyż z ekonomicznego punktu widzenia żaden z tych projektów nie jest dla mnie atrakcyjny. Ważne jest raczej to, by obydwa magazyny były dalej wydawane. Oczywiście mam świadomość, że czytelników taki stan rzeczy mocno irytuje, ale inaczej się nie da. Albo korzystamy z nadarzającej się okazji i coś robimy nieregularnie, albo nie robimy tego wcale.

Opublikowano:

Strona
<<   3 z 3



Tagi

Robert Zaręba Strefa Komiksu Wywiad

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-