reklama baner reklama

Nowe Teksty

Kotka na gorącym, blaszanym dachu
Sławinski o "Catmowan. Nie ma lekko"
Nowa przygoda Kubatu i Kaja
Gierszewski o 3. tomie "Kubatu"
Zbędne zabójstwa
Chmielewski o 1. tomie "Akame Ga Kill!"
Gra w kotka i myszkę
Chmielewski o 3. tomie "Inspektor Akane Tsunemori"
Problemy z finałem
Tymczyński o 6. tomie "Blera"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

NEWS

- Spotkania, wystawy, imprezy

Wystawa w Wałbrzychu: Edward Lutczyn. Stare i… nowe


Do 15 października w Wałbrzyskiej Bibliotece po Atlantami (Rynek 9) można obejrzeć wystawę "Edward Lutczyn. Stare i… nowe".
Konia z rzędem temu, kto do tej pory nie miał w ręku książki z jakimś „lutczynowskim” rysunkiem. Edward Lutczyn – bo o jego twórczości tu mowa – to bohater tej wystawy. Jest niewątpliwie jednym z najlepszych, najoryginalniejszych, a już na pewno najbardziej rozpoznawalnym twórcą ilustracji książkowej w Polsce. Już kilka pokoleń czytelników bawi i zaskakuje pomysłowością w ciągu wielu lat wspaniałej kariery rysownika.

Wystawa jego prac w Wałbrzychu (Biblioteka i Galeria pod Atlantami, Rynek 9) czynna będzie jeszcze do 13 października. Wystawę przygotował Wojciech Łowicki.

Na retrospekcji ujrzymy wiele jego twórczych twarzy: Lutczyn – przyjaciel dzieci, Lutczyn – satyryk, nie omijający żadnych tematów. Ale także Lutczyn jako projektant, czy plakacista. Wystawa ma za zadanie zaprezentować go jako wszechstronnego artystę, wspaniałego erudytę o niesamowitym warsztacie graficznym.

20170915walbrzych

Układ ekspozycji zorganizowany jest w sposób chronologiczny. Od rysunków z okresu dziecięcego, pierwszych prób profesjonalnych, poszukiwania własnego twórczego samookreślenia, okresów współpracy z gazetami i wydawnictwami do rysunków współczesnych. Do obejrzenia duża ilość oryginałów, a wiele z zaprezentowanych prac ma tutaj swój debiut wystawienniczy.

Edwarda Lutczyna określa się tytanem pracy. Tworzy w zaciszu piwnicznej pracowni na warszawskiej Saskiej Kępie. Tej samej nadwiślańskiej klimatycznej dzielnicy, o której śpiewała Maryla Rodowicz i gdzie toczyła się akcja książki Adama Bahdaja „Stawiam na Tolka Banana”. Pracuje co najmniej dziesięć godzin dziennie. Zdarzało się, że spędzał nad kartką kilka dni i nocy zanim był zadowolony z pomysłu, a potem kolejne dni (i noce) pracy nad wykańczaniem dzieła…

Dokładny, właściwie precyzyjny (nigdy nie zdarzyło mu się, aby źle wymierzył i zabrakło miejsca na papierze, i obojętne jest mu, od czego zaczyna rysować: czy od nosa, czy od butów…), ale i wszechobecny artystycznie. Działa na różnorodnych, czasem zaskakujących polach. Pełni również zaszczytną funkcję Doradcy Rzecznika Praw Dziecka. Jest autorem projektów plakatów teatralnych, filmowych, reklamowych, znaków graficznych, okładek płyt, komiksów, rysunków satyrycznych, ilustracji… Właściwie lista jest bardzo długa – reasumując - od znaczków pocztowych do czołówek programów telewizyjnych.


[Ystad za komiksisatyra.pl]


Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-