Nowe Teksty

Zbiry z ferajny
Słoński o "The Goon. Tom 2"
Stara, lepsza Liga
Kleszcz o "Liga Sprawiedliwości. Bez Sprawiedliwości"
Nowy, stary Superman
Kleszcz o "Superman. Action Comics #01: Niewidzialna mafia"
Okładka miesiąca: grudzień 2019
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
To nie jest kraj dla pechowych złodziejaszków
Pawełek o "Criminal #01: Tchórz. Lawless"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

NEWS

- Ukazały się

Dobić Dziada


dobic_dziada_mUkazał się album "Dobić Dziada" zawierający komiksową adaptację przygód Jakuba Wędrowycza autorstwa Andrzeja Pilipiuka i Andrzeja Łaskiego.

Dobić dziada

Dobić dziada
Scenariusz: Andrzej Pilipiuk
Rysunki: Andrzej Łaski
Data wydania: Maj 2011
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 218 x 305
Stron: 96
Cena: 68,25 zł
Wydawnictwo: Fabryka Słów
ISBN: 978-83-7574-540-5

Przed piętnastu laty ukazało się pierwsze opowiadanie o Jakubie Wędrowyczu. Nie był ani piękny, ani młody, ani nawet czysty.

Na kartach trzech powieści i siedemdziesięciu opowiadań Jakub Wędrowycz niejednokrotnie udowodnił że chłop żywemu nie przepuści. Martwemu zresztą też nie.

Gniewny starzec w gumofilcach, kufajce i czapce uszance. Terminator napędzany samogonem. Samozwańczy egzorcysta, łowca wampirów, kłusownik i bimbrownik.

Kwintesencja porażającego buractwa i wieśniactwa, połączonych z cwaniactwem. Chłop o mentalności najgorszego zaściankowego szlachetki – warchoła, gotów mordować sąsiadów w obronie „praw” które sam sobie przyznał.

Niezbyt trzeźwy, niezbyt miły, budzący grozę swym wyglądem i zapachem, pozbawiony choćby śladu dobrych manier, ruszył w tango jakby zerwał się z łańcucha. Polała się krew milicjantów, sąsiadów, urzędników, wampirów, zombiaków, krasnoludów i wszelakiej innej gadziny która stanęła mu na drodze.

Ale czytelnicy mimo tych wszystkich wad pokochali go szczerą i głęboką choć nieodwzajemnioną miłością...

Andrzej Pilipiuk

Seryjny grafoman, jeden z najbardziej aktywnych w kraju. Ostatnio widziany w Krakowie. Andrzej Pilipiuk, ps. Piewca Wsi Polskiej lub Archeolog. Numer jeden na liście ściganych grafomanów. Powszechnie znany z bezpardonowego działania.

Recydywista prawomocnym wyrokiem skazany w 2009 r. za „Najpiękniejszą książkę wydaną na papierze Ecco-book”, napiętnowany nagrodą „As EMPiK-u 2009” oraz naznaczony w plebiscycie Nautilus 2009 w kategorii powieść - II i III miejscem, a w kategorii opowiadanie - I i II miejscem.

Śledczy zarzucają mu popełnienie co najmniej 23 wyjątkowo bezwzględnych czynów grafomańskich na przestrzeni ostatnich 15 lat. Niewykluczone, że brał udział także w innych tego typu działaniach, najprawdopodobniej pod zmienionym nazwiskiem (patrz akta „T. Olszakowski”). Czyny te w zdecydowanej większość noszą znamiona bestsellerowych. Andrzej P. oskarżany jest o popełnienie „2586 kroków”, eksperymenty z „Czerwoną gorączką”, „Rzeźnictwo drzew” oraz udział w „Operacji: Dzień wskrzeszenia”. Posługuje się „Okiem Jelenia” (udowodniono pięciokrotne użycie).

Poszukiwanego uznaje się za tzw. mózg szajki literackiej, w skład której wchodzą m.in. terrorysta i pasożyt ludowy Jakub Wędrowycz ps. „Egzorcysta” lub „Bimbrownik” - ostatnio widziany w okolicach wsi Wojsławice, powiat chełmski, Paweł Skórzewski ps. „Doktor” podejrzewany o niedozwolone eksperymenty z bronią bakteriologiczną i współpracę z rosyjską agenturą oraz wyjątkowo bezwzględne: Katarzynę Kruszewską, byłą agentkę CBŚ, Stanisławę Kruszewską - ps. „Kuzynki” oraz Monikę Stiepankovyc, obywatelkę narodowości serbskiej ps. „Księżniczka”. Andrzej P. jest też mocodawcą i organizatorem warszawskiej grupy przestępczej o nazwie „Wampiry z M3”.

Obywateli wzywa się do informowania fantastycznych organów ścigania o aktualnym miejscu pobytu poszukiwanego. Zaleca się pobieranie próbek pisma – najlepiej w formie autografów. Uwaga! Andrzej P. znany jest z umiejętności maskowania – może nosić brodę! Znak szczególny – antyczny GPS zawieszony na szyi. Może odwoływać się do kozackich przodków.

Andrzej Łaski

Zawód: Operator ołówka. Urządzenie to wykorzystuje do pozyskiwania środków do życia. Komiksy tworzy z niespełnienia i braku umiejętności pracy w zespole. Gdyby nie ta wada genetyczna, byłbym zapewne znakomitym reżyserem. Ale cóż – BYWA!

Jak zeznaje „Dobić dziada" powstawało przez dwa lata. Trwałoby to dłużej, bo wybór opowiadań o Jakubie Wędrowyczu jest ogromny, ale zwyciężyła niecierpliwość i chęć konfrontacji wizji z szerszą publicznością.
Nigdy nie był miłośnikiem wielkich sag, dlatego krótkie opowiadania swojego wspólnika, Andrzeja Pilipiuka i ich zaskakujące puenty podobają mu się szczególnie. Wyboru tekstów do „Dobić dziada” i ich adaptacji dokonał osobiście, bez szczególnego klucza, za jedyną wytyczną i prawo mając możliwość ich scalenia w jedność czasu i miejsca. Biorąc pod uwagę przysłowiową już, „pilipiukowską” swobodę w żonglowaniu metryką bohatera i miejscem akcji, było to zadanie z gatunku heroicznych.

- Kłaniam się Andrzejowi Pilipiukowi, dziękuję za zaufanie i aprobatę licznych zmian, których dokonałem na tekstach źródłowych, aby zrealizować swoją wizję. Wychodzę z założenia, że tekst literacki i komiks mogą funkcjonować jako dwa odrębne byty, uzupełniając się nawzajem, co bezczelnie proponujemy w tej publikacji – dodaje.

W swoim życiorysie wyróżnia następujące daty kluczowe:

1962 r. – urodziłem się z ojca Mariana i matki Teresy; The Beatles wydają „Please, please me";
1969 r. – ja zaczynam naukę w łosickiej podstawówce, a The Beatles nagrywają ostatnią płytę „Abby road” – kończy się pewna epoka;
1977 r. – trafiam do warszawskiego liceum plastycznego, te dwie siódemki w dacie – to coś znaczy!
1982 r. – zaczynam studia na wydziale grafiki ASP Warszawa (ta data kojarzy się ze zbyt wieloma wydarzeniami, że wybrać tylko jedno);
1989 r. – spełniam obowiązek obywatelski w JW 1265; karierę w armii kończę jako dowódca kutrów patrolowych;
1990 – 2000 r. – dekada FENIKSA, piękna dekada!
1992 r. – ujawniam się jako komiksiarz na I Łódzkim Konwencie Komiksu
1993 r. – do teraz współpracuje z agencjami reklamowymi.

Przykładowe plansze:
Dobić dziada Dobić dziada Dobić dziada Dobić dziada



[Karol Wiśniewski]


Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

endrju -

czy ten komiks będzie dostepny w sklepach, czy raczej trzeba go zamówić przez sieć?.

voydd -

Dekada Feniksa - to byly czasy... dla wielu pierwsze zetkniecie z fantastyka. Do dzis pamietam pozegnalny wstepniak i 'dzieki za ryby' :)