baner

Komiks

Lucyfer #06: Dworce Ciszy

Lucyfer #06: Dworce Ciszy

Scenariusz: Mike Carey
Rysunki: Peter Gross, Ryan Kelly, Dean Ormston, David Hahn
Okładka: Christopher Moeller
Wydanie: I
Data wydania: Sierpień 2010
Seria: Lucyfer
Wydawca oryginału: Vertigo
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Druk: kolor, offset
Oprawa: miękka
Format: 170 x 260 mm
Stron: 144
Cena: 49,90 zł
Wydawnictwo: Egmont
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
„Jesteś królem knowań i manipulacji, mój Samaelu. Lecz i tego, podobnie jak wszystkiego innego, nauczyłeś się od Ojca”.

Diabeł zawsze potrafi znaleźć innym zajęcie – zwłaszcza gdy czyjeś działanie ma służyć jego celom. Teraz gdy Lucyfer Gwiazda Zaranna ma na głowie własny świat, musi zajmować się wieloma sprawami naraz – i powierzać część zadań osobom mniej cennym niż on sam. Znalazł sobie zatem statek i załogę, aby spłacić jeden z ostatnich długów w starym Stworzeniu – uwolnić duszę półkrwi anioła, Elaine Belloc, torturowaną w niezbadanej krainie pomiędzy niebem i piekłem, zwanej Dworcami Ciszy.

I gdy „Naglfar” – statek zrobiony z paznokci nieboszczyków – wraz z załogą przebija się w walce przez pogranicza wieczności, Lucyfer szykuje się, by w końcu otworzyć oczy swych anielskich braci i ukazać im myśli – i plany – ich Stwórcy.
Bo Niosący Światło wie teraz, gdzie zebrały się myśli Boga.

Lucyfer, zrodzony na kartach przełomowej serii komiksowej Neila Gaimana "Sandman", kontynuuje swoje przygody w nominowanej do Nagrody Eisnera serii Mike’a Careya.

opis wydawcy

Recenzja

Lucyfer #6: Dworce Ciszy, Jakub Koisz

Galerie

Lucyfer #06: Dworce Ciszy Lucyfer #06: Dworce Ciszy Lucyfer #06: Dworce Ciszy

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

vision2001 -

Seria Lucyfer została opowiedziana w 11 TPB. Zatem przed nami jeszcze 5 kolejnych tomów.

Burps -

to już zakończenie Lucyfera? bo w sumie wszystkie wątki sie kończą

vision2001 -

Lubię przeklinać. Szczególnie pięknym słowem jest to na "ka". A opowieść z Lucyfera #6 jest przesiąknięta słowem na "ka". I to w taki sposób, że wydaje się, iż jest ono tam upchane na siłę. Nie liczyłem ile się ono powtarza, ale pewnie 8 razy to lekką ręką. Niesmacznie to "ka" brzmi, gdy wgłębiałem się w lekturę tej części. I spowodowało, że źle mi się ten tom czytało...