reklama baner reklama
baner

Komiks

Słynni polscy olimpijczycy #04: Jacek Wszoła

Słynni polscy olimpijczycy #04: Jacek Wszoła

Scenariusz: Radosław Nawrot
Rysunki: Mariusz Zabdyr
Kolor: Nikodem Cabała
Okładka: Dagmara Matuszak, Maciej Mazur
Wydanie: I
Data wydania: Maj 2008
Seria: Słynni polscy olimpijczycy
Druk: kolor, papier matowy
Oprawa: miękka
Format: A4
Stron: 32
Cena: 9,90 PLN
Wydawnictwo: Agora S.A.
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Tym razem znów przeniesiemy się na igrzyska w Montrealu w 1976 r. - arenę wielkich sukcesów polskich sportowców, w tym niezapomnianego konkursu skoku wzwyż zakończonego triumfem Jacka Wszoły. Konkurs rozgrywany był w deszczu, a młody Polak zadziwił cały świat formą i determinacją w dążeniu do zwycięstwa.

Taktycznym planem, który sobie sporządził i zrealizował. Jego triumf w ostatnim dniu igrzysk transmitowały telewizje całego świata.

Jacek Wszoła urodził się 30 grudnia 1956 r. w Warszawie. Do dziś jest jedynym polskim mistrzem olimpijskim w skoku wzwyż, choć medale innego koloru zdobywali też w tej konkurencji Artur Partyka (1992, 1996), a także Jarosława Jóźwiakowska (1960) i Urszula Kielan (1980). Szalenie ambitny i waleczny Jacek Wszoła, ze swymi przypominającymi raczej wokalistę rockowego długimi włosami i młodzieńczą twarzą, po sukcesie w Montrealu stał się jednym z najpopularniejszych sportowców w kraju. Nazywany był wówczas często "cudownym dzieckiem z Montrealu", choć tego określenia nie znosił. Na igrzyska w Moskwie jechał - jako rekordzista świata - po kolejne złoto, ale tam plan, jaki sobie założył, napotkał na pewną przeszkodę. Bojkot przez Polskę i inne kraje socjalistyczne igrzysk w Los Angeles w 1984 r. zamknął mu drogę do dalszej kariery na igrzyskach. Z kolei dyskwalifikacja po konflikcie z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki odebrała mu szansę na medal Mistrzostw Europy w Atenach w 1982 r.

Jacek Wszoła był rekordzistą świata z 1980 r. i rekordzistą Europy z 1976 r., a także halowym mistrzem Europy z 1977 r. w San Sebastian i wicemistrzem z 1980 r. w Sindelfingen.

Oto historia Jacka Wszoły. [Agora]

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-