reklama baner reklama

Nowe Teksty

Kosmiczne początki Toma Kinga
Sławinski o "Omega Men. To już koniec"
Wysyp Venomów
Panic o "Amazing Spider-Man. Globalna sieć #08: Venom Inc."
Mighty Mike
Kleszcz o "Uniwersum DC według Mike`a Mignoli"
Brzydki i słaby
Kleszcz o "Superman. Action Comics #03: Polowanie na Lewiatana"
Okładka miesiąca: październik 2020
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Komiks

Elektra żyje!

Elektra żyje!

Scenariusz: Frank Miller
Rysunki: Frank Miller
Kolor: Lynn Varley
Wydanie: I
Data wydania: Październik 2007
Seria: Elektra
Tytuł oryginału: Elektra lives again
Tłumaczenie: Robert Lipski
Druk: kolor, kreda
Oprawa: twarda
Format: 215 x 290 mm
Stron: 80
Cena: 65 zł
Wydawnictwo: Mucha Comics
ISBN: 978-87-91630-39-2
WASZA OCENA
9.00
Średnia z 1 głosów
TWOJA OCENA
9 /10
Zagłosuj!
Ona nie żyje, powtarza sobie w duchu po raz tysięczny. Umarła w mych ramionach. A kiedy ją później dotknąłem, ostatni raz, kiedy ją w ogóle dotykałem, to już nie była ona, już nie. To było coś zimnego, przeraźliwie zimnego i pustego.
Ona nie może żyć.
Ale czy w podmuchach zimowego wiatru nie unosi się jej charakterystyczny zapach? Co, jeśli nie ona, budzi go w najmroczniejszych godzinach nocy, na długo przed świtem, kiedy czuje na języku smak jej potu, koniuszki jego palców wciąż świerzbią go, pobudzone ciepłem jej skóry, a w korytarzach jego pustego, posępnego domu nadal jeszcze słychać perlisty, dźwięczny, tak dobrze mu znany śmiech?
Nie. Ona wiodła żywot zabójczyni i zapłaciła za to najwyższą cenę. Słyszał jak jej serce zamiera, czuł przedśmiertny dreszcz targający jej ciałem... i nie miał najmniejszych wątpliwości, że umarła. Odeszła na zawsze.
Wkrótce jednak granica pomiędzy rzeczywistością, a koszmarem zaczyna się zacierać. Jak może dłużej ignorować to co dzieje się wokół niego? Jak może temu przeczyć, czy próbować się tego wypierać? To ona... jej paznokcie wpijające się w skórę na jego plecach, jej ramiona oplatające jego ciało, jej usta dotykające jego ust, pełne namiętności, miłości i nienasycenia, a gdzieś tam, w głębi zmysłowego ciała atakującej go zapamiętale istoty, znajomym rytmem bije jej serce.
Martwa czy żywa, tak czy owak, powróciła.[Mucha Comics]

Galerie

Elektra żyje! Elektra żyje! Elektra żyje! Elektra żyje!

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-