reklama baner reklama
baner

Komiks

Myszart #02: W Wenecji

Myszart #02: W Wenecji

Scenariusz: Thierry Joor
Rysunki: Gradimir Sumdja
Wydanie: I
Data wydania: 12 Sierpień 2020
Seria: Myszart
Tłumaczenie: Marek Puszczewicz
Oprawa: twarda
Format: 21,6x28,5 cm
Stron: 40
Cena: 34,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328198050
ZAPOWIEDŹ
WASZA OCENA
Brak głosów...
Drugi tom zabawnego i pełnego przygód komiksu dla dzieci o myszce, która jest genialnym muzykiem! Przed Myszartem, który po swoich poprzednich występach grzeje się już w blasku wielkiej sławy, ostatni etap artystycznego tournée – Wenecja! Jeszcze tylko zagra jeden koncert fortepianowy i może wracać do swojej ukochanej Konstancji. Na miejscu wita go uroczyście niejaki pan Lopard, który zgodnie z obietnicą daną osobistemu sekretarzowi wilka Salierego, ma się obchodzić z myszką „jak z jajkiem”. Czy rzeczywiście mu się to uda? Co kryje się pod tą wielce dwuznaczną deklaracją?

Scenariusz do Myszarta napisał Thierry Joor, belgijski redaktor i wydawca, a przepiękne rysunki stworzył urodzony w byłej Jugosławii, a mieszkający we Włoszech, malarz i karykaturzysta Gradimir Smudja, który zdobył uznanie komiksem o Van Goghu.

Galerie

Myszart #02: W Wenecji Myszart #02: W Wenecji Myszart #02: W Wenecji

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

ART OF MYSZ



Pierwszy tom „Myszarta” wydawał się jednorazową wyprawą autorów w komiksowe regiony. Teraz jednak możemy przekonać się, że twórcy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i… Właśnie, czy na ten komiks warto było czekać? Jeśli chodzi o ilustracje, absolutnie tak, bo pod tym względem album naprawdę urzeka. Jeśli zaś chodzi o fabułę, cóż, scenariusz tak tego, jak i poprzedniego tomu nie jest szczytem odkrywczości, ale wciąż to kawał sympatycznej rozrywki dla małych czytelników.



Myszart powraca! Po tym, jak dał popis swoich możliwości muzycznych, bierze udział w tournée i teraz czeka na niego piękna Wenecja. To ostatni przystanek na jego trasie, zanim wróci do domu. Od tego i ukochanej Konstancji dzieli go jedynie jeden koncert fortepianowy, ale czy tak będzie w rzeczywistości? Coś wydaje się być nie tak i wszystko może pójść absolutnie nie po myśli naszego mysiego pianisty. Ale jak będzie w rzeczywistości?



Thierry Joor, scenarzysta tego i poprzedniego tomu „Myszarta”, to belgijski redaktor i wydawca opowieści obrazkowych, który pewnego dnia postanowił samemu zająć się ich tworzeniem. Nie miał w tym większej wprawy, a jego opowieść okazała się powielaniem tradycyjnych familijnych schematów historii o antropomorficznych zwierzątkach. Co nie znaczy, że nie była udana, po prostu była jedną z kolejnych takich fabuł, których w popkulturze bynajmniej nigdy nie brakowało ani tym bardziej nie zabraknie.



Drugi tom nie wprowadził rewolucji na tym polu. Fabularnie „Myszart” jest poprawną opowieścią i to tyle. Lekką, prostą, zabawną i z odpowiednio wyeksponowanymi elementami dydaktycznymi. Na pewno czyta się to przyjemnie i bez dwóch zdań żadne z dzieci nie odbierze scenariusza w ten sposób. Ale prawdziwą gwiazdą albumu są ilustracje. Pięknie malowane grafiki Gradimira Smudji pełne są realizmu i urzekającego oddania detali. Nie brak w nich należytej prostoty, ale rysownik w wyśmienity sposób oddaje zarówno te nieskomplikowane drobiazgi, jak i niezbędny dla realiów przepych. Świetnie operuje przy tym światłocieniem i kolorami, a efekt finalny jest tak rewelacyjny, że nie sposób nie wracać do komiksu by jeszcze raz zobaczyć ilustracje.



I właśnie dlatego warto po „Myszarta” sięgnąć. Ale i jako całość, łącznie ze scenariuszem, jest to dobry komiks. Coś, do czego niejeden mały teraz czytelnik chętnie wróci po latach by dopiero wtedy odkryć pełnię piękna grafik Gradimira Smudji. A odkrywać jest co.