Nowe Teksty

Szaleniec z Oskarem
Pawełek o filmie "Joker"
Paulina Christa: Żeby pamięć o dziadku nie zaginęła
rozmowa z Pauliną Christą, prezesem Fundacji „Kreska” im. Janusza Christy
Coś się kończy, coś się zaczyna
Tymoteusz Wronka o "Łasuch #03"
Danie w sosie słodko-gorzkim
Wronka o "Chew #12: Czarna polewka"
Pewnego razu w kinie
Pawełek o filmie "Pewnego razu... w Hollywood"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Komiks

Fruits Basket #03

Fruits Basket #03

Scenariusz: Natsuki Takaya
Rysunki: Natsuki Takaya
Wydanie: I
Data wydania: Styczeń 2020
Seria: Fruits Basket
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka, obwoluta
Cena: 34,99 zł
Wydawnictwo: Waneko
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

KOLOROWY ŚWIAT OWOCKÓW



Naiwna, przesłodzona, prosta i oczywista manga, jaką jest „Fruits Basket” powraca z trzecim tomem. Już same te hasła powinny sprawić, że fankom szojek zaświecą się oczy, a przeciwnicy dostaną ataku mdłości. Ale cóż, taki już urok podobnych mang i jego bynajmniej nie brak tej serii. I choć trzeba przyznać, że zdarzają się w niej bardzo naiwne czy wręcz męczące momenty, całość nadal pozostaje bardzo sympatyczna.



Dla bohaterów nadszedł czas wytchnienia… Ale czy aby na pewno? Wszyscy, włącznie z panem Hatori, przyjeżdżają do domku letniskowego Somów, jednak coś jest nie tak, bo od czasu powrotu z wizyty na grobie mamy Toru, Yuki i Kyo dziwnie się zachowują. Co się dzieje? Jak przebiegnie ich wizyta tutaj? I czego jeszcze dowie się dziewczyna na temat rodziny?



Chociaż „Fruits Basket” należy do kultowych już mang, trudno powiedzieć, by było to szczytowe osiągnięcie shoujo. Owszem, początek był całkiem udany i obiecujący, potem poziom spadał, bo nagromadzenie słodkości i naiwności, w połączeniu z oczywistością, swoje zrobiło. Owszem, nadal jest sympatyczna i ma udane momenty, ale znam wiele lepszych szojek i to niekiedy takich, które autentycznie poruszają i porażają czytelnika.



Ale nie zmienia to faktu, że „Koszyk owoców” warto poznać. Choćby dlatego, że to już rzecz kultowa. Poza tym to po prostu klasyczne shoujo, oldschoolowe w swoim wykonaniu tak fabularnym, jak i graficznym. Poza tym znajdziecie tu wszystko to, czego od gatunku oczekujecie, od sympatycznej bohaterki w tarapatach, z którą czytelniczki mogą się identyfikować, przez pięknych chłopców, po szkolne życie i związane z tym przypadki. Nie mogło zabraknąć też humoru i tej typowej dla dziewczyńskich mang delikatność, która tak świetnie sprawdza się w komediach romantycznych. Bo właśnie tym jest „Fruits Basket” – niczym więcej, niczym mniej.



Nie wszystko wyszło tu tak dobrze, jakby być mogło, ale i tak jest naprawdę nieźle. Także pod względem graficznym, bo kreska jest sympatyczna, przypominająca prace pań z Clampa (choć prostsza, pozbawiona czerni, a czasem ukazująca naprawdę dziwną perspektywę). I świetne jest teżp odwójne wydanie ze sporą ilością kolorowych stron. Kto lubi shoujo, koniecznie powinien całość poznać. Przeciwników nie przekona, ale to w końcu nie dla nich, prawda?