baner

Komiks

Wiedźmun #01: Słodki zapach potwora o zmierzchu

Wiedźmun #01: Słodki zapach potwora o zmierzchu

Scenariusz: Tomasz Samojlik
Rysunki: Tomasz Samojlik
Wydanie: I
Data wydania: Czerwiec 2020
Seria: Wiedźmun, Krótkie Gatki
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 165 x 235 mm
Stron: 64
Cena: 34,90 zł
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
ISBN: 978-83-66128-40-8
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!
Gierwald jest łowcą potworów. Ale nie jakimś zwyczajnym, o nie! On jest wiedźmunem - wychowanym w Kaer Frauer, pozbawionym emocji profesjonalistą. Coś jednak jest nie tak, jakaś siła zaciemnia mu umysł i wbrew jego woli każe zabijać potwory i zbierać pozostawione przez nie tajemnicze aurergium.

Dżenifer jest czarownicą, która za odpowiednią cenę jest w stanie dokonać rzeczy niemożliwych. Sęk w tym, że cała jej magia opiera się na użyciu dziwnych maszyn, których działania nie rozumie. Kiedy kończy się ich paliwo - aurergium - czarownica wyrusza z misją odkrycia kto lub co za tym stoi.

Katarakt jest bardem, któremu marzy się hit na miarę „Daj, ać ja pobruszę” trubadura Bławatka. Co robić, kiedy wena uleciała, a z nieba, zamiast natchnienia, spada mu dziewczynka pochodząca z zupełnie innego świata...

Przygody, tajemnicze wynalazki, ratowanie świata przed katastrofą ekologiczną i szczypta humoru - zapraszamy czytelników od lat 7 do 107 do świata wiedźmuna! Najnowszy komiks Tomka Samojlika, autora m.in. sagi o ryjówce, to parodia postaci i motywów z... sagi o wiedźminie oczywiście!

Galerie

Wiedźmun #01: Słodki zapach potwora o zmierzchu Wiedźmun #01: Słodki zapach potwora o zmierzchu Wiedźmun #01: Słodki zapach potwora o zmierzchu Wiedźmun #01: Słodki zapach potwora o zmierzchu Wiedźmun #01: Słodki zapach potwora o zmierzchu Wiedźmun #01: Słodki zapach potwora o zmierzchu

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

Wiedź mu na chatę



Tomasz Samojlik powraca z nowym komiksem. Autor, który dał nam niezapomnianą Sagę o Ryjówce, przesycony popkulturowymi odniesieniami album To nie jest kraj dla starych wilków czy serię książeczek o Żubrze Pompiku, tym razem, porywa się na parodię Wiedźmina. Temat modny i chwytliwy, od lat zresztą, chociaż teraz znów będący na ustach ludzi, ze względu na nową ekranizację. Na szczęście Wiedźmun to nie odcinanie kuponików od znanej marki, a naprawdę dobry, zabawny i przede wszystkim serwujący najmłodszym (i nie tylko im) konkretne przesłanie komiks dla całej rodziny.



Przyszłość. Ziemia tonie pod stertami śmieci, ludzie za wszelką cenę starają się znaleźć ratunek, ale niezbyt im to wychodzi. Jeden z projektów, arka, która miała zabrać wybranych w komos, rozbija się o śmieci krążące na orbicie, inny – próby odkrycia innych światów – został przerwany, ocalały tylko tzw. bunkry, w których ludzie żyją odcięci od świata, a kiedy obniża się ich nastrój, faszerowani są antydepresantami. W takiej rzeczywistości egzystuje dziewczynka imieniem Kira, córka naukowca, który badał inne światy i nie wrócił. Pewnego dnia jednak dziewczynka przypadkiem przenosi się do tajemniczego świata fantasy, gdzie czeka na nią on, Girevald, polujący na potwory Wiedźmun. Od teraz Kira trafia w wir niesamowitych przygód, które… Właśnie, czym się dla niej skończą?