baner

Komiks

Ptyś i Bill #05: Przygody spaniela

Ptyś i Bill #05: Przygody spaniela

Scenariusz: Jean Roba
Rysunki: Jean Roba
Wydanie: I
Data wydania: 13 Listopad 2019
Seria: Ptyś i Bill, Komiksy są super
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 16,7x25,5 cm
Stron: 144
Cena: 39,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328142428
ZAPOWIEDŹ
WASZA OCENA
Brak głosów...
Przygody dwóch spryciarzy: chłopca i jego psa. Humorystyczna seria dla dzieci i dorosłych. Album zbiorczy zawiera trzy tomy oryginalne: Przygody spaniela, Psi zysk i Oto oni!. Tata Ptysia wydaje się spokojnym pracownikiem dużej firmy, kiedy jednak zabiera się za uprawianie sportu, wszyscy go podziwiają. Mama Ptysia wydaje się spokojną gospodynią domową, kiedy jednak coś sobie wymyśli, postawi na swoim. A Ptyś i Bill... Nie, oni nawet nie sprawiają wrażenia spokojnych! Ciągle szaleją i mają dziwne pomysły. Wiele z nich kończy się i śmiesznie, i strasznie, ale to nie zniechęca chłopca i jego psa do kolejnych wariactw. Przekonują się o tym na własnej skórze nie tylko kelnerzy czy listonosze, ale nawet policjanci! Pomysłodawcą serii był legendarny belgijski autor Jean Roba (1930–2006; m. in. Sprycjan i Fantazjusz), który tworzył ją od 1959 do 2001 roku. W 2003 roku cykl przejął francuski rysownik Laurent Verron (Le Maltais, Odilon Verjus, Fugitifs), a po nim scenarzysta Christophe Cazenove (Sisters, Kasia i jej kot) i grafik Jean Bastide (Sherlock Holmes Society, Wojna Sambre’ów).

Galerie

Ptyś i Bill #05: Przygody spaniela Ptyś i Bill #05: Przygody spaniela Ptyś i Bill #05: Przygody spaniela

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

wkp -

KLASYCZNI PTYŚ I BILL POWRACAJĄ



„Ptyś i Bill” powracają wreszcie z kolejnym tomem swoich przygód pisanych i rysowanych przez twórcę serii, Jeana Robę. Większość z wydanych dotąd w ramach linii „Komiksy są super” albumów stworzona została przez kontynuatorów dzieła artysty i chociaż absolutnie nie mam im nic do zarzucenia, bo oferują kawał dobrej i niegłupiej rozrywki dla całej rodziny, to jednak klasyk zawsze pozostanie klasykiem. Dobrze więc, że w końcu znów możemy cieszyć się starszymi odsłonami, bo robią wrażenie i aż ma się ochotę na więcej.



Zanim jednak przejdę do konkretów, przypomnijmy o czym jest ta seria i dowiedzmy się, co na czytelników czeka w tym tomie.

A zatem tytułowi Ptyś i Bill to dwaj przyjaciele. Ten pierwszy jest chłopcem, którego ciągnie do figli i psot. Obowiązki? Jak każde dziecko unika ich, jak może, do pracy nie rwie się zbyt szczególnie, jednak do zabawy i szaleństw, jak najbardziej. Bill jest jego psem, a jak wiadomo, zwierzęta i ludzie, jakże często są do siebie podobne. I tak jest właśnie w tym przypadku, psiak jest leniwy, łobuzerski, ale jednak na tyle uroczy, że potrafi urzec. I wie, co to dobra zabawa (oraz jak dobrze zjeść). Do tego dochodzi Piotrek, kolega Ptysia, i żółwica Karolina. Razem przeżywają wiele przygód i dokładnie to robią także w tym tomie. W krótkich historyjkach poznajemy najróżniejsze ich (i nie tylko) przygody. Gdy główni bohaterowie pakują się w najróżniejsze tarapaty, całe ich środowisko może zostać wplątane w to, co się dzieje, a dzieje dużo i w szalonym tempie.



Jean Roba, ojciec „Sprycjana i Fantazjusza”, to kolejny z klasycznych autorów, którzy może i nie zdobył aż takiej sławy, jak inni mu podobni artyści, jednak jego komiksy wcale nie są mniej warte poznania, niż taka klasyka, jak „Lucky Luke”, „Smerfy” czy „Asteriks”. A „Ptyś i Bill” są pod względem tematyki i wykonania bardzo podobne do nich. Mamy sympatycznych, nietuzinkowych bohaterów, bardzo przy tym wyrazistych i posiadających cechy, z którymi możemy się identyfikować. Mamy lekkość, humor i dużo przygód. To, co różni tą serię od wyżej wymienionych, to fakt, że każdy album to zbiór krótkich, jednostronicowych historyjek, a nie jedna długa opowieść – czy też kilka nieco krótszych.



Długość nie ma jednak większego znaczenia. Liczy się, że całość jest lekka, wciągająca i niegłupia. Wszystkie historie czyta się z dużą przyjemnością, mają też swój klimat i charakter. I wszystkie także są znakomicie zilustrowane. Kreska Roby to typowa dla humorystycznego europejskiego komiksu środka robota. Cartoonowe rysunki, prostota, sporo detali i na dodatek urocze, dodatkowe kolorowane pastelami plansze, które wpadają w oko.



Do tego dochodzi świetne wydanie (w znakomitej cenie mamy trzy oryginalne albumy w jednym) i sam fakt, że możemy cieszyć się przygodami Ptysia i Billa. Bo to po prostu bardzo dobra seria, która może spodobać się i małym i dużym czytelnikom. Ja ze swej strony polecam i czekam na kolejne tomy.